Gość (37.30.*.*)
Pewnie nie raz zdarzyło Ci się przeglądać internet i natknąć na nagłówek w stylu „GIF-y z dźwiękiem”. Klikasz, odtwarzasz, rzeczywiście gra muzyka lub słychać śmiech. Jednak prawda jest taka, że technicznie rzecz biorąc... to wcale nie były GIF-y. Klasyczny format GIF jest całkowicie „niemy” i nigdy nie usłyszysz z niego ani jednego decybela. Dlaczego tak się dzieje i czy jego nowoczesny następca, czyli format WebP stworzony przez Google, radzi sobie z tym lepiej? Przyjrzyjmy się temu bliżej.
Aby zrozumieć, dlaczego GIF (Graphics Interchange Format) nie ma głosu, musimy cofnąć się w czasie. Format ten został opracowany przez firmę CompuServe w zamierzchłym 1987 roku (wersja GIF87a), a jego najpopularniejsza aktualizacja (GIF89a) ujrzała światło dzienne w 1989 roku.
W tamtych czasach internet raczkował, a użytkownicy łączyli się z siecią za pomocą powolnych modemów telefonicznych. Każdy kilobajt był na wagę złota. GIF powstał z myślą o przesyłaniu prostych, statycznych obrazów o ograniczonej palecie barw (maksymalnie 256 kolorów).
Skoro GIF to format obrazu, skąd wzięły się animacje? W wersji z 1989 roku dodano możliwość zapisywania wielu obrazów (klatek) w jednym pliku oraz określania czasu, po jakim ma nastąpić przejście do kolejnej klatki. To rozwiązanie przypomina tradycyjny papierowy notesik do szybkiego kartkowania (tzw. flipbook).
Twórcy formatu nigdy nie planowali, aby GIF stał się formatem wideo. W konsekwencji:
Próba dodania dźwięku do klasycznego pliku GIF wymagałaby całkowitego przebudowania jego struktury, co uczyniłoby go niekompatybilnym ze starszymi przeglądarkami i programami.
WebP to nowoczesny format graficzny zaprezentowany przez Google w 2010 roku. Został stworzony jako bezpośredni następca wysłużonych formatów JPEG, PNG oraz właśnie GIF. Oferuje świetną kompresję (zarówno stratną, jak i bezstratną), obsługuje przezroczystość (kanał alfa) oraz – podobnie jak GIF – pozwala na tworzenie animacji.
Czy zatem animowany WebP obsługuje dźwięk? Krótka odpowiedź brzmi: nie.
WebP, mimo że jest o ponad dwie dekady młodszy od GIF-a, nadal jest klasyfikowany wyłącznie jako format graficzny (obrazu). Jego struktura opiera się na kontenerze RIFF, który w tym przypadku służy do przechowywania danych o pikselach, klatkach animacji, metadanych czy profilach kolorów. Nie przewidziano w nim miejsca na ścieżkę dźwiękową.
Choć animowany WebP również jest niemy, deklasuje starego GIF-a pod każdym innym względem:
Skoro ani GIF, ani WebP nie obsługują dźwięku, to co właściwie odtwarzamy na stronach takich jak Imgur, Giphy czy Reddit, gdy słyszymy dźwięk?
Odpowiedź jest prosta: to są pliki wideo.
Najczęściej mamy do czynienia z formatami takimi jak MP4 lub WebM (który, co ciekawe, jest „siostrzanym” projektem WebP stworzonym przez Google specjalnie do obsługi wideo i audio w sieci).
Współczesne przeglądarki internetowe potrafią odtwarzać krótkie pliki wideo w taki sposób, by zachowywały się dokładnie jak GIF-y. Wykorzystuje się do tego znaczniki HTML5 (np. <video>), które mają ustawione parametry:
autoplay (automatyczne odtwarzanie),loop (odtwarzanie w pętli),muted (domyślne wyciszenie – użytkownik musi kliknąć ikonę głośnika, aby włączyć dźwięk).Dzięki temu rozwiązaniu strony ładują się błyskawicznie (bo plik wideo MP4/WebM o długości 5 sekund waży ułamek tego, co analogiczny animowany GIF), a użytkownik ma możliwość włączenia dźwięku, jeśli film go posiada.
Zarówno GIF, jak i WebP to formaty zaprojektowane wyłącznie z myślą o grafice. Brak obsługi dźwięku wynika z ich specyfikacji technicznej – nie posiadają one odpowiednich kontenerów ani kodeków audio. Jeśli zależy Ci na ruchomym obrazie z dźwiękiem, który zachowuje się jak lekka animacja, najlepszym wyborem będą nowoczesne formaty wideo, takie jak WebM lub MP4, odpowiednio skonfigurowane w kodzie strony internetowej.