Gość (37.30.*.*)
Odpowiedzialność najwyższych urzędników państwowych to temat, który zawsze budzi ogromne emocje, zwłaszcza gdy mowa o usunięciu z urzędu prezydenta czy premiera. Choć termin „impeachment” kojarzy nam się głównie z amerykańskimi filmami i głośnymi procesami w Waszyngtonie, to niemal każdy system demokratyczny posiada własne mechanizmy „bezpieczeństwa”, które pozwalają na pociągnięcie głowy państwa do odpowiedzialności. Porównanie procedur w USA, Polsce, Francji i Wielkiej Brytanii pokazuje jednak, jak skrajnie różne mogą być podejścia do tego zagadnienia – od skomplikowanych procesów sądowych, po niemal zapomniane tradycje historyczne.
W USA impeachment to proces polityczno-prawny, który jest precyzyjnie opisany w Konstytucji. Co ważne, samo postawienie w stan oskarżenia (impeachment) nie oznacza jeszcze usunięcia z urzędu – to dopiero pierwszy etap.
Procedura dzieli się na dwa główne kroki:
W historii USA żaden prezydent nie został usunięty z urzędu w drodze impeachmentu, choć Andrew Johnson, Bill Clinton i Donald Trump (dwukrotnie) zostali postawieni w stan oskarżenia przez Izbę Reprezentantów. Richard Nixon zrezygnował sam, zanim procedura dobiegła końca.
W Polsce odpowiednikiem impeachmentu jest pociągnięcie Prezydenta RP do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Procedura ta jest uznawana za jedną z najtrudniejszych do przeprowadzenia w Europie ze względu na bardzo wysokie progi większościowe.
Jak to wygląda krok po kroku?
Warto dodać, że w polskiej historii po 1989 roku żaden prezydent nie stanął przed Trybunałem Stanu, co często podnosi dyskusję o tym, czy procedura ta nie jest w praktyce martwa.
Francuski system ewoluował. Do 2007 roku prezydent mógł odpowiadać jedynie za „zdradę stanu”. Obecnie artykuł 68 Konstytucji Piątej Republiki przewiduje procedurę „destitution” (odwołania) w przypadku „niedopełnienia obowiązków w sposób oczywiście sprzeczny z wykonywaniem mandatu”.
Procedura francuska jest wybitnie parlamentarna:
Co ciekawe, we Francji cały proces musi zamknąć się w ciągu miesiąca od momentu zwołania Wysokiego Trybunału. Jeśli decyzja nie zapadnie w tym terminie, procedura zostaje umorzona.
Wielka Brytania to przypadek szczególny. Musimy tu rozróżnić głowę państwa (Monarchę) od szefa rządu (Premiera).
Współcześnie w Wielkiej Brytanii mechanizmem usuwania szefa rządu nie jest impeachment, lecz wotum nieufności (vote of no confidence) w Izbie Gmin. Jeśli rząd utraci zaufanie parlamentu, premier zazwyczaj podaje się do dymisji lub rozpisuje nowe wybory.
Rozwój zasady odpowiedzialności politycznej rządu przed parlamentem sprawił, że skomplikowana procedura karna (którą był impeachment) przestała być potrzebna. Prościej jest przegłosować wotum nieufności niż prowadzić wielomiesięczny proces sądowy w Izbie Lordów.
| Kraj | Kto decyduje o oskarżeniu? | Kto wydaje ostateczny werdykt? | Wymagana większość |
|---|---|---|---|
| USA | Izba Reprezentantów | Senat | 2/3 w Senacie |
| Polska | Zgromadzenie Narodowe | Trybunał Stanu | 2/3 Zgromadzenia Narodowego |
| Francja | Parlament (obie izby) | Wysoki Trybunał (Parlament) | 2/3 w Wysokim Trybunale |
| Wielka Brytania | Izba Gmin (teoretycznie) | Izba Lordów (teoretycznie) | Zwykła (wotum nieufności) |
Podsumowując, choć cel wszystkich tych procedur jest podobny – ochrona państwa przed nadużyciami władzy – to ich realizacja odzwierciedla kulturę polityczną danego kraju. W USA impeachment jest spektaklem politycznym, w Polsce niemal nieosiągalnym rygorem prawnym, we Francji szybką ścieżką parlamentarną, a w Wielkiej Brytanii żywym dowodem na to, jak tradycja ustępuje miejsca praktycznemu zarządzaniu państwem.