Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie, że Twoje uczucia to mali pasażerowie, którzy mieszkają w Twoim brzuszku lub w głowie. Czasami ci pasażerowie są bardzo głośni i radośni, a innym razem cisi i troszkę smutni. Problem polega na tym, że ci pasażerowie nie zawsze potrafią mówić, dlatego wymyślono coś magicznego – tablicę z doczepianymi buźkami. To takie specjalne narzędzie, które pomaga nam pokazać światu, kto dzisiaj u nas gości, bez używania ani jednego słowa.
Najprostszym sposobem, aby wytłumaczyć dziecku ideę tablicy, jest porównanie emocji do pogody. Czasami w środku nas świeci słońce i mamy ochotę skakać z radości – wtedy wybieramy buźkę z szerokim uśmiechem. Innym razem nadchodzi burza, czujemy złość i chcielibyśmy tupać nogami – wtedy na tablicy ląduje buźka z namarszczonymi brwiami.
Tablica z buźkami działa jak stacja meteorologiczna. Dzięki niej mama, tata czy pani w przedszkolu wiedzą, czy dzisiaj w Twoim serduszku jest słonecznie, czy może potrzebujesz „parasola”, bo akurat pada deszcz smutku. To taki list, który wysyłasz do innych, żeby wiedzieli, jak się z Tobą bawić i jak Ci pomóc.
Sama tablica to zazwyczaj kolorowe tło, do którego możemy przyczepiać różne minki za pomocą rzepów lub magnesów. Każda buźka ma inną minę:
Zadaniem przedszkolaka jest wybranie tej buźki, która najbardziej przypomina to, co czuje w danej chwili. To trochę jak układanie puzzli, gdzie pasującym elementem jest nasze samopoczucie.
Używanie tablicy to nie tylko nauka nazywania uczuć, ale też świetna zabawa. Dzięki niej dziecko uczy się, że każda emocja jest ważna i każda ma swoje miejsce na tablicy. Nie ma „złych” buziek – nawet ta zła czy smutna jest potrzebna, bo mówi nam coś ważnego.
Dla malucha to także trening empatii. Kiedy widzi, że kolega przyczepił smutną buźkę, może podejść i zapytać: „Czy chcesz pożyczyć moją koparkę?”. To buduje niesamowite więzi i uczy dzieci, jak dbać o siebie nawzajem.
Możesz zaproponować dziecku zabawę w „detektywa emocji”. Usiądźcie razem przed tablicą i spróbujcie zgadnąć, jaką minę zrobiłby ulubiony miś, gdyby zgubił swój miód, a jaką, gdyby dostał nowy balonik. Potem niech dziecko wybierze odpowiednią buźkę i przyczepi ją do tablicy. To świetny sposób na oswojenie się z narzędziem w formie żartu i wspólnego spędzania czasu.
Czy wiesz, że naukowcy doliczyli się nawet kilkudziesięciu różnych emocji? Na początku przedszkolaki poznają te podstawowe (radość, smutek, złość, strach), ale z czasem na tablicy mogą pojawić się bardziej skomplikowane buźki, jak np. „duma”, gdy uda się samodzielnie zawiązać buta, albo „tęsknota”, gdy czekamy na powrót rodziców z pracy.
Tablica z buźkami to nie tylko przedmiot – to most, który łączy świat dziecka ze światem dorosłych. Dzięki niej komunikacja staje się prostsza, a emocje przestają być strasznymi potworami, stając się po prostu kolorowymi obrazkami, które można w każdej chwili odczepić i zmienić na inne.