Gość (185.25.*.*)
Och, to jest jedno z tych pytań, które rozpalają dyskusje wśród fanów polskiego rocka od lat! Porównanie solówki z utworu Perfectu „Obracam w palcach złoty pieniądz” do słynnej kody fortepianowej z „Layli” Erica Claptona (a właściwie zespołu Derek and the Dominos) jest tak powszechne, że trudno je zignorować.
Odpowiedź jest prosta: tak, podobieństwo jest uderzające i jest to powszechnie uznawany fakt w polskiej kulturze muzycznej, choć rzadko oficjalnie nazywany "skopiowaniem" przez sam zespół.
Kluczem do zrozumienia tej sytuacji jest rozróżnienie dwóch części utworu "Layla":
Fragment solówki gitarowej w utworze Perfectu „Obracam w palcach złoty pieniądz” – zagrany przez Ryszarda Sygitowicza – ma melodię, która jest niemal identyczna z główną linią melodyczną z fortepianowej kody w "Layli".
W świecie muzyki rockowej, zwłaszcza w latach 70. i 80., "pożyczanie" riffów, motywów melodycznych czy wręcz całych harmonii było dość powszechne. Różnica między inspiracją a plagiatem jest często płynna, a w tym przypadku mamy do czynienia z bardzo wyraźnym nawiązaniem.
Wniosek: Z perspektywy słuchacza i muzyka, fragment solówki w "Obracam w palcach złoty pieniądz" jest ewidentnym, niemal nuta w nutę, cytatem z fortepianowej kody "Layli". Czy jest to "żywe skopiowanie"? Muzycznie tak, ale bez konsekwencji prawnych, co pozwala na określenie tego jako bardzo śmiałej inspiracji lub muzycznego hołdu.
To, co czyni podobieństwo jeszcze bardziej intrygującym, to fakt, że fortepianowa koda w "Layli" ma swoją własną, skomplikowaną historię.
Tak więc, motyw, który Perfect "pożyczył", sam w sobie ma kontrowersyjną historię autorstwa. To tylko dodaje pikanterii całej sprawie!