Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie taką sytuację: wracasz do domu, Twój pies leży leniwie na kanapie, a Ty nagle postanawiasz wydać z siebie najbardziej przekonujące, gardłowe „hau!”, jakie tylko potrafisz z siebie wykrzesać. Pies zrywa się na równe nogi, stawia uszy i patrzy na Ciebie z mieszanką głębokiego zdziwienia i lekkiego zaniepokojenia. Czy w tej krótkiej chwili Twój pupil pomyślał, że w salonie nagle pojawił się inny pies? A może doskonale wiedział, że to tylko jego ukochany człowiek znowu robi dziwne rzeczy? Odpowiedź na to pytanie jest fascynującą podróżą przez psie zmysły, ewolucję i psychologię.
Ludzki aparat mowy jest niezwykle elastyczny. Osoby o zdolnościach naśladowczych potrafią niemal idealnie odwzorować częstotliwość, ton i rytm psiego szczekania. Z punktu widzenia samej akustyki, człowiek jest w stanie wydać dźwięk, który dla psiego ucha brzmi jak szczeknięcie. Co więcej, psy są niezwykle wrażliwe na emocjonalny ładunek dźwięków. Badania nad psią komunikacją pokazują, że psy doskonale rozróżniają szczekanie alarmowe, radosne czy wywołane frustracją.
Jeśli więc zaszczekasz w sposób krótki, wysoki i energiczny, Twój pies może odczytać to jako zaproszenie do zabawy i przyjąć tzw. ukłon zabawowy (przednie łapy na ziemi, tyłek w górze). Z kolei niskie, głuche warknięcie może zostać odebrane jako sygnał ostrzegawczy. Dźwięk działa – ale czy to oznacza, że pies dał się nabrać i uznał Cię za innego psa?
Choć akustycznie nasze szczekanie może brzmieć bardzo przekonująco, pies rzadko kiedy ulega złudzeniu, że ma do czynienia z innym przedstawicielem swojego gatunku. Dlaczego? Ponieważ psy nie oceniają świata wyłącznie za pomocą słuchu. Są mistrzami analizy wielozmysłowej.
Dla psa najważniejszym zmysłem jest węch. Podczas gdy my, ludzie, polegamy głównie na wzroku, pies „widzi” świat nosem. Jego węch jest od 10 000 do nawet 100 000 razy czulszy niż nasz. Kiedy szczekasz, z Twoich ust wydobywa się powietrze przesiąknięte Twoim unikalnym, ludzkim zapachem. Dla psa sytuacja jest jasna: dźwięk brzmi jak szczeknięcie, ale zapach mówi głośno i wyraźnie: „To mój człowiek!”. Brak zapachu innego psa (w tym feromonów i sygnałów chemicznych) natychmiast demaskuje Twoje udawanie.
Psy są genialnymi obserwatorami ludzkiej mowy ciała. Kiedy szczekasz, Twoja postawa, wyraz twarzy i brak typowych dla psa sygnałów (takich jak ruchy ogona, ułożenie uszu czy specyficzne napięcie mięśniowe) wysyłają psu sprzeczne komunikaty. Pies widzi dwunożną postać, która nie zachowuje się jak pies, więc akustyczny komunikat po prostu nie pasuje do całości obrazu.
Skoro pies wie, że to Ty wydajesz te dźwięki, dlaczego w ogóle reaguje? Jego zachowanie wynika z kilku czynników:
Co ciekawe, sytuacja wygląda nieco inaczej, gdy pies słyszy szczekanie człowieka z głośnika (np. z ukrytego telefonu) lub gdy szczekasz zza zamkniętych drzwi, będąc niewidocznym. Wtedy, pozbawiony bodźców wzrokowych i mając ograniczony dostęp do zapachu, pies może przez chwilę rzeczywiście pomyśleć, że w pobliżu znajduje się inny pies.
Jednak nawet w takich sytuacjach psy szybko orientują się, że coś jest nie tak. Brak naturalnego ruchu powietrza niosącego zapachy oraz subtelne różnice w rezonansie ludzkiego gardła sprawiają, że iluzja szybko pryska.
Choć naśladowanie psich odgłosów może wydawać się zabawną formą spędzania czasu, behawioryści zalecają ostrożność.
Dla wielu psów, zwłaszcza tych bardziej lękliwych lub wrażliwych, szczekanie czy warczenie ze strony właściciela może być źródłem niepotrzebnego stresu. Pies ufa Twojej przewidywalności. Kiedy jego ostoja bezpieczeństwa – czyli Ty – zaczyna wydawać niepokojące, agresywne lub niezrozumiałe dźwięki, burzy to jego poczucie stabilizacji. Jeśli chcesz budować silną więź ze swoim pupilem, znacznie lepiej skupić się na nauce jego mowy ciała, wspólnych spacerach, zabawie oraz nagradzaniu pożądanych zachowań smakołykami. To język, który każdy pies zrozumie bez najmniejszego trudu!