Gość (37.30.*.*)
Widok konia nieruchomo stojącego na środku pastwiska z lekko opuszczoną głową i przymkniętymi oczami to klasyczny obrazek z wiejskiego krajobrazu. Wiele osób zastanawia się wtedy, czy zwierzę faktycznie śpi, czy może po prostu odpoczywa. Odpowiedź brzmi: tak, konie i krowy potrafią spać na stojąco, ale nie jest to ich jedyny sposób na regenerację. Cały ten mechanizm jest fascynującym przykładem ewolucyjnego przystosowania do przetrwania w świecie pełnym drapieżników.
To, że koń nie przewraca się podczas drzemki, nie jest kwestią silnej woli, lecz unikalnej budowy anatomicznej. Zwierzęta te posiadają tak zwany aparat ustalający (ang. stay apparatus). Jest to skomplikowany system ścięgien i więzadeł, który pozwala na "zablokowanie" stawów kończyn przy minimalnym wysiłku mięśniowym.
Kiedy koń zapada w lekką drzemkę, przenosi ciężar ciała na trzy nogi, a czwartą lekko opiera na kopycie (często widać wtedy charakterystyczne ugięcie jednej z tylnych nóg). Dzięki aparatowi ustalającemu jego nogi stają się sztywnymi kolumnami, które utrzymują ciężar ciała bez angażowania mięśni. Dzięki temu koń może odpoczywać, nie tracąc energii na utrzymanie pionu.
Głównym powodem, dla którego konie i krowy wykształciły tę umiejętność, jest bezpieczeństwo. Jako zwierzęta uciekające (ofiary), w naturze zawsze musiały być gotowe do natychmiastowego startu w razie ataku drapieżnika.
Podniesienie się z ziemi tak dużego zwierzęcia zajmuje kilka cennych sekund, które w warunkach naturalnych mogą decydować o życiu lub śmierci. Koń śpiący na stojąco jest w stanie przejść z fazy drzemki do pełnego galopu niemal natychmiastowo. Co ciekawe, konie w stadzie rzadko śpią wszystkie naraz – zazwyczaj przynajmniej jeden osobnik pełni rolę "wartownika", podczas gdy reszta ucina sobie drzemkę.
Mimo że konie świetnie radzą sobie z drzemaniem na stojąco, do pełnej regeneracji potrzebują również snu w pozycji leżącej. Chodzi o fazę REM (Rapid Eye Movement), czyli głęboki sen, podczas którego pojawiają się marzenia senne, a mięśnie ulegają całkowitemu rozluźnieniu.
Gdyby koń próbował wejść w fazę REM na stojąco, po prostu by upadł, ponieważ jego mięśnie tracą wtedy napięcie. Dlatego konie kładą się na ziemi na około 30 do 60 minut na dobę (zazwyczaj w krótkich seriach), aby zaspokoić potrzebę głębokiego snu. Jeśli koń nie ma możliwości bezpiecznego położenia się (np. z powodu zbyt małego boksu lub stresu w stadzie), może cierpieć na deprywację snu, co negatywnie wpływa na jego zdrowie.
Krowy, podobnie jak konie, potrafią drzemać na stojąco, wykorzystując zbliżone mechanizmy anatomiczne. Jednak w ich przypadku sytuacja wygląda nieco inaczej. Krowy spędzają znacznie więcej czasu leżąc niż konie – statystyczna krowa kładzie się i wstaje nawet kilkanaście razy dziennie, spędzając w pozycji leżącej od 10 do 14 godzin.
Dla krów leżenie jest kluczowe nie tylko dla snu, ale również dla procesów trawiennych. Jako przeżuwacze, krowy najlepiej trawią pokarm, gdy są zrelaksowane i leżą. Choć mogą zapadać w lekkie drzemki na stojąco, większość ich właściwego snu (w tym fazy REM) odbywa się w pozycji leżącej z głową opartą o bok ciała.
Podsumowując, konie i krowy śpią na stojąco głównie po to, by móc błyskawicznie uciec przed zagrożeniem. Jest to jednak tylko sen lekki – aby w pełni wypocząć i "naładować baterie" w fazie REM, każde z tych zwierząt musi ostatecznie znaleźć bezpieczne miejsce, by móc się położyć.