Gość (37.30.*.*)
Praca w systemie zmianowym to codzienność milionów ludzi na całym świecie. Choć pozwala na utrzymanie ciągłości pracy w fabrykach, szpitalach czy służbach ratunkowych, dla ludzkiego organizmu stanowi nie lada wyzwanie. Osoby pracujące na zmiany doskonale znają skróty określające ich grafik. Dwa najpopularniejsze schematy rotacyjne to R, P, N, W (rano, popołudnie, noc, wolne) oraz N, P, R, W (noc, popołudnie, rano, wolne). Choć na pierwszy rzut oka różnią się jedynie kolejnością liter, dla naszego zdrowia i samopoczucia ta różnica jest kolosalna. Dlaczego jeden z tych systemów jest uważany za znacznie bezpieczniejszy i czy nasze ciało jest w stanie w pełni przyzwyczaić się do pracy na zmiany?
Aby zrozumieć różnicę między tymi dwoma systemami, warto najpierw przyjrzeć się pojęciu rotacji zmianowej. W świecie ergonomii pracy wyróżniamy dwa główne kierunki rotacji:
Z punktu widzenia biologii i medycyny pracy te dwa układy mają zupełnie inny wpływ na nasz zegar biologiczny.
Głównym powodem, dla którego system R, P, N, W (rotacja w przód) jest uznawany za zdecydowanie lepszy i zdrowszy, jest jego zgodność z naturalnym rytmem okołodobowym człowieka.
Ludzki zegar biologiczny nie trwa idealnie 24 godzin – u większości z nas wynosi on około 24,2 godziny. Oznacza to, że nasz organizm ma naturalną tendencję do późniejszego chodzenia spać i późniejszego budzenia się (tzw. opóźnienie fazy snu).
W systemie R, P, N, W idziemy dokładnie za tym trendem:
Dla organizmu jest to proces naturalny – przypomina to sytuację, w której podczas weekendu kładziemy się spać coraz później.
W systemie N, P, R, W (rotacja w tył) dzieje się dokładnie odwrotnie. Musimy stale przyspieszać fazę snu (kłaść się spać coraz wcześniej), co stoi w sprzeczności z naszą biologią. Próba zasypiania coraz wcześniej każdego dnia jest niezwykle trudna, ponieważ organizm nie jest jeszcze gotowy na sen.
Kolejną kluczową kwestią jest czas wolny pomiędzy poszczególnymi zmianami. W systemie rotacji w przód (R, P, N, W) przejścia między zmianami dają nam naturalnie więcej czasu na odpoczynek. Kiedy kończysz zmianę ranną o 14:00, kolejną (popołudniową) zaczynasz dopiero o 14:00 następnego dnia. Masz pełne 24 godziny na regenerację. Podobnie wygląda przejście z popołudnia na noc.
W systemie rotacji w tył (N, P, R, W) dochodzi do drastycznego skrócenia tego czasu. Wyobraź sobie przejście ze zmiany popołudniowej (kończącej się np. o 22:00) na ranną (zaczynającą się o 6:00 rano następnego dnia). Między zmianami masz zaledwie 8 godzin przerwy! W tym czasie musisz wrócić do domu, zjeść kolację, zasnąć, przespać się, wstać i dojechać do pracy. W praktyce czas snu kurczy się do 4-5 godzin, co błyskawicznie prowadzi do ogromnego długu sennego.
Badania naukowe jednoznacznie wykazują, że pracownicy pracujący w systemie rotacji wstecznej (N, P, R, W) skarżą się na znacznie gorszą jakość snu, cierpią na chroniczne zmęczenie i są bardziej podatni na błędy oraz wypadki w pracy. Rotacja w przód (R, P, N, W) pozwala na zachowanie lepszej koncentracji i zmniejsza ryzyko wystąpienia tzw. zespołu zaburzeń pracy zmianowej (ang. Shift Work Sleep Disorder).
Odpowiedź na to pytanie wymaga rozróżnienia między dwoma pojęciami: „przetrwaniem” a „zdrową adaptacją”.
Z biologicznego punktu widzenia człowiek jest istotą dzienną. Nasz układ hormonalny, temperatura ciała, trawienie i ciśnienie krwi są ściśle powiązane z obecnością światła słonecznego. Żaden człowiek nie jest w stanie w 100% „przyzwyczaić się” do pracy zmianowej w taki sposób, aby była ona dla jego organizmu całkowicie obojętna zdrowotnie. Praca w nocy zawsze będzie wiązała się z pewnym obciążeniem dla układu krążenia, metabolizmu oraz zdrowia psychicznego.
Możemy jednak mówić o poziomie adaptacji, który pozwala na minimalizację tych negatywnych skutków.
Do systemu R, P, N, W można się przyzwyczaić na tyle, by funkcjonować zdrowo i wydajnie. Ponieważ system ten współgra z naturalną elastycznością naszego zegara biologicznego, organizm stosunkowo szybko (zazwyczaj w ciągu kilku dni) dostosowuje się do nowych godzin snu i czuwania.
Przy zachowaniu odpowiedniej higieny snu, zdrowej diety i regularnej aktywności fizycznej, pracownicy w tym systemie mogą cieszyć się dobrym zdrowiem przez długie lata. Kluczem jest tutaj fakt, że organizm nie jest poddawany ciągłemu, gwałtownemu „szokowi” związanemu z nagłym skracaniem czasu odpoczynku.
Pod kątem zdrowotnym do systemu N, P, R, W nie da się w pełni i zdrowo przyzwyczaić. Choć wielu pracowników twierdzi, że „daje radę” i po latach „przywykło” do takiego grafiku, badania medyczne pokazują, że jest to jedynie adaptacja behawioralna (człowiek uczy się funkcjonować mimo zmęczenia), a nie biologiczna.
W tym systemie organizm znajduje się w stanie permanentnego rozregulowania (tzw. przewlekłego jet lagu). Układ hormonalny nie nadąża za ciągłym cofaniem zegara biologicznego. Skutkuje to:
Dlatego medycyna pracy i instytucje zajmujące się bezpieczeństwem pracy kategorycznie odradzają stosowanie systemów z rotacją wsteczną (N, P, R, W).
Niezależnie od tego, w jakim systemie pracujesz, możesz podjąć kroki, które pomogą Twojemu organizmowi lepiej radzić sobie z obciążeniem:
Wybór między systemem R, P, N, W a N, P, R, W to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim zdrowia i bezpieczeństwa. Rotacja w przód (R, P, N, W) jest bezdyskusyjnie lepsza, ponieważ szanuje naturalną biologię ludzkiego organizmu. O ile do tego systemu nasze ciało potrafi się całkiem dobrze przystosować, o tyle praca w rotacji wstecznej (N, P, R, W) zawsze będzie wiązała się z ogromnym kosztem zdrowotnym, którego nie da się w pełni zniwelować. Jeśli masz wpływ na swój grafik lub wybór miejsca pracy, zawsze kieruj się zasadą rotacji zgodnej z ruchem wskazówek zegara.