Gość (83.4.*.*)
Wokół pojęć związanych z tożsamością płciową i orientacją seksualną narosło wiele mitów, które często wprowadzają w błąd. Jednym z najczęstszych nieporozumień jest utożsamianie terapii konwersyjnej ze zmianą płci (tranzycją). W rzeczywistości te dwa pojęcia stoją po przeciwnych stronach barykady i mają zupełnie inne cele, metody oraz skutki dla zdrowia psychicznego pacjenta.
Terapia konwersyjna, nazywana czasem „terapią naprawczą”, to zespół praktyk i pseudonaukowych metod, których celem jest zmiana orientacji seksualnej danej osoby z homoseksualnej lub biseksualnej na heteroseksualną. Może ona również dotyczyć próby zmiany tożsamości płciowej osoby transpłciowej tak, aby dopasować ją do płci przypisanej przy urodzeniu.
W skrócie: terapia konwersyjna nie polega na zmianie płci, lecz na próbie stłumienia lub „odwrócenia” tożsamości płciowej lub orientacji, którą dana osoba naturalnie odczuwa. Metody te opierają się na błędnym założeniu, że bycie osobą LGBTQ+ jest zaburzeniem, które można lub należy „wyleczyć”.
Aby dobrze zrozumieć różnicę, warto zestawić te dwa procesy obok siebie. Tranzycja (często potocznie nazywana „zmianą płci”) to proces uzgadniania płci, który ma na celu dostosowanie wyglądu, dokumentów i funkcjonowania społecznego do wewnętrznej tożsamości danej osoby. Jest to proces afirmatywny, wspierany przez współczesną medycynę i psychologię.
Z kolei terapia konwersyjna działa dokładnie odwrotnie:
Większość prestiżowych organizacji medycznych i psychologicznych na świecie, takich jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) czy Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA), jednoznacznie potępia stosowanie terapii konwersyjnej. Badania wykazują, że takie praktyki nie tylko nie przynoszą zamierzonych efektów, ale mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak:
W wielu krajach (np. w Niemczech, Kanadzie czy Francji) stosowanie terapii konwersyjnej wobec osób małoletnich jest prawnie zakazane, a dyskusje nad podobnymi regulacjami toczą się w wielu innych państwach.
Termin „terapia konwersyjna” wywodzi się z łacińskiego słowa conversio, oznaczającego „odwrócenie” lub „zmianę kierunku”. W kontekście psychologicznym termin ten był dawniej używany w odniesieniu do mechanizmów obronnych, ale z czasem został przejęty przez grupy religijne i pseudomedyczne, które zaczęły wierzyć, że ludzką naturę w zakresie seksualności można dowolnie modelować.
Współczesna psychologia oferuje tzw. terapię afirmatywną. Nie polega ona na namawianiu pacjenta do jakiejkolwiek zmiany (ani w stronę tranzycji, ani w stronę jej zaniechania). Jej celem jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której pacjent może zrozumieć siebie, zaakceptować swoją tożsamość i nauczyć się radzić sobie z ewentualną dyskryminacją czy brakiem akceptacji w otoczeniu.
Jeśli spotkasz się z ofertą „leczenia” orientacji lub tożsamości płciowej, pamiętaj, że nie jest to uznana metoda medyczna. Prawdziwa pomoc psychologiczna zawsze opiera się na szacunku do pacjenta i naukowej wiedzy o różnorodności ludzkiej psychiki. Terapia konwersyjna nie jest drogą do zmiany płci – jest próbą walki z naturą człowieka, która w świetle dzisiejszej nauki jest uznawana za nieetyczną i niebezpieczną.