Gość (37.30.*.*)
Afonia, potocznie nazywana bezgłosem, to stan, w którym pacjent traci zdolność do wydawania dźwięcznych dźwięków. W przeciwieństwie do dysfonii, która objawia się „jedynie” chrypką czy zmianą barwy głosu, afonia oznacza, że struny głosowe nie drgają w sposób prawidłowy, co uniemożliwia normalną mowę. Osoba dotknięta tym schorzeniem zazwyczaj porozumiewa się szeptem, co jest bardzo męczące zarówno dla krtani, jak i dla samego pacjenta. Choć może brzmieć to groźnie, afonia często jest objawem przejściowym, choć jej przyczyny bywają bardzo zróżnicowane – od błahych infekcji po głębokie urazy psychiczne.
Afonia nie jest chorobą samą w sobie, lecz objawem wskazującym na nieprawidłowości w obrębie krtani lub układu nerwowego. Może pojawić się nagle lub narastać stopniowo. Przyczyny dzielimy zazwyczaj na dwie główne grupy: organiczne oraz czynnościowe (psychogenne).
Przyczyny organiczne to fizyczne uszkodzenia lub zmiany w budowie narządu mowy. Mogą to być silne stany zapalne krtani, obrzęki, guzki śpiewacze, polipy, a nawet nowotwory. Często afonia występuje po operacjach w obrębie szyi (np. tarczycy), jeśli doszło do uszkodzenia nerwu krtaniowego wstecznego, który odpowiada za ruchomość fałdów głosowych.
Z kolei afonia psychogenna pojawia się w wyniku silnego stresu, traumy lub długotrwałego napięcia emocjonalnego. W takim przypadku krtań jest budowana prawidłowo, ale mechanizm „blokuje się” w głowie pacjenta. Co ciekawe, osoby z afonią psychogenną często potrafią wydawać dźwięki podczas kaszlu czy śmiechu, co jest ważną wskazówką diagnostyczną dla lekarza.
Afonia nie wybiera i może wystąpić w każdym wieku, choć jej podłoże bywa różne w zależności od etapu życia.
Warto wiedzieć, że afonia psychogenna najczęściej dotyka osoby młode i w średnim wieku, częściej kobiety, co wiąże się ze specyfiką reakcji organizmu na silny stres emocjonalny.
Proces leczenia zawsze zaczyna się od dokładnej diagnostyki u laryngologa lub foniatry. Podstawowym badaniem jest laryngoskopia lub stroboskopia, która pozwala lekarzowi obejrzeć fałdy głosowe w powiększeniu i ocenić ich ruchomość.
Jeśli przyczyna jest organiczna (np. zapalenie), stosuje się farmakoterapię – leki przeciwzapalne, inhalacje czy nawilżanie śluzówki. W przypadku guzków czy polipów konieczny może być zabieg chirurgiczny (mikrochirurgia krtani).
Kluczowym elementem leczenia, niezależnie od przyczyny, jest rehabilitacja głosu prowadzona przez logopedę lub foniatrę. Polega ona na nauce prawidłowego toru oddechowego, relaksacji mięśni szyi i krtani oraz odpowiedniej emisji głosu. W przypadku afonii psychogennej niezbędna jest pomoc psychologa lub psychiatry, ponieważ bez przepracowania źródła stresu, głos może nie wrócić lub problem będzie nawracać.
W większości przypadków skuteczność leczenia afonii jest bardzo wysoka. Jeśli bezgłos jest wynikiem infekcji, głos zazwyczaj wraca do normy po kilku dniach odpoczynku i przyjmowania leków. W przypadku afonii psychogennej, po ustąpieniu blokady emocjonalnej, pacjenci często odzyskują głos niemal natychmiastowo.
Trudniejsza sytuacja występuje przy trwałych uszkodzeniach nerwów. Wtedy terapia jest długotrwała i ma na celu wypracowanie mechanizmów kompensacyjnych, aby pacjent mógł znów mówić, choć jego głos może zmienić brzmienie.
Czy afonia może zostać z nami na zawsze? Niestety tak, choć zdarza się to rzadko. Trwała afonia występuje głównie po całkowitym usunięciu krtani (np. z powodu nowotworu) lub w wyniku nieodwracalnego, obustronnego porażenia fałdów głosowych. W takich sytuacjach pacjenci uczą się mowy przełykowej lub korzystają ze specjalnych protez głosowych i laringofonów.
Jeśli chodzi o wpływ na słuch, afonia sama w sobie go nie uszkadza. Mechanizm powstawania głosu (krtań) i mechanizm odbierania dźwięków (ucho) to dwa różne układy. Jednakże, istnieją sytuacje, w których oba te problemy występują jednocześnie. Może się tak dziać w przebiegu niektórych chorób neurologicznych lub zespołów genetycznych. Ponadto, osoby z głębokim niedosłuchem od urodzenia mogą mieć trudności z wykształceniem dźwięcznej mowy, co czasem bywa mylone z afonią, choć technicznie wynika z braku kontroli słuchowej nad własnym głosem.
Mało kto wie, że szeptanie, gdy boli nas gardło lub tracimy głos, jest dla strun głosowych bardziej obciążające niż ciche mówienie. Podczas szeptu fałdy głosowe napinają się w nienaturalny sposób, co może pogłębić stan zapalny. Jeśli dopadnie Cię afonia, najlepszym lekarstwem jest tzw. milczenie absolutne – daj swojej krtani odpocząć przez 2-3 dni, pij dużo niegazowanej wody i unikaj kofeiny, która wysusza śluzówkę.