Jakie masz pytanie?

lub

Czy w Chinach odbył się półmaraton dla ludzi i humanoidów?

robot humanoidalny Tiangong biegający robot w Chinach technologia w sporcie masowym
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Świat technologii pędzi do przodu w tempie, którego czasem trudno dotrzymać kroku, a Chiny po raz kolejny udowodniły, że granica między science fiction a rzeczywistością staje się coraz cieńsza. Jeśli obiło Ci się o uszy, że na trasie chińskiego półmaratonu obok ludzi pojawiły się maszyny, to nie była to jedynie plotka. W kwietniu 2024 roku, podczas Półmaratonu w Pekinie, oczy całego świata zwrócone były na niezwykłego uczestnika – humanoidalnego robota o nazwie Tiangong.

Robot Tiangong – gwiazda pekińskiego półmaratonu

Tiangong nie jest zwykłą maszyną, jakich wiele w fabrykach. To zaawansowany robot humanoidalny opracowany przez Beijing Humanoid Robot Innovation Center. Jego pojawienie się na trasie biegu było momentem historycznym – był to pierwszy przypadek, kiedy w pełni elektryczny robot o ludzkich kształtach wziął udział w tak masowym wydarzeniu sportowym.

Choć Tiangong nie przebiegł całego dystansu 21 kilometrów ramię w ramię z zawodowcami (jego obecność miała charakter pokazowy i symboliczny), to sam fakt, że poruszał się stabilnie w tłumie i przekroczył linię mety, wywołał ogromne poruszenie. Robot towarzyszył biegaczom na ostatnim odcinku trasy, co miało pokazać postęp w dziedzinie stabilizacji ruchu i autonomicznego poruszania się w dynamicznym środowisku.

Co potrafi ten mechaniczny biegacz?

Tiangong mierzy około 163 cm wzrostu i waży 43 kg, co czyni go konstrukcją zbliżoną gabarytami do człowieka. To, co wyróżnia go na tle innych humanoidów, to jego napęd – jest w pełni elektryczny, co jest sporym wyzwaniem przy zachowaniu płynności biegu.

Oto kilka technicznych aspektów, które sprawiają, że Tiangong radzi sobie na asfalcie:

  • Prędkość: Robot potrafi poruszać się ze stałą prędkością około 6 km/h, co odpowiada szybkiemu marszowi lub lekkiemu truchtowi człowieka.
  • Czujniki wizyjne: Dzięki zaawansowanym kamerom i sensorom Lidar, maszyna potrafi skanować otoczenie w czasie rzeczywistym, omijając przeszkody i utrzymując równowagę nawet na nierównym podłożu.
  • Przetwarzanie danych: Systemy AI zainstalowane w robocie pozwalają mu na błyskawiczne korygowanie postawy, co zapobiega przewróceniu się podczas ruchu – a to jeden z najtrudniejszych elementów w budowie dwunożnych maszyn.

Symbolika i przyszłość robotyki w sporcie

Udział Tiangonga w półmaratonie to nie tylko pokaz siły technologicznej Chin, ale także element szerszej strategii. Chiński rząd ogłosił ambitne plany, według których do 2025 roku kraj ten ma stać się światowym liderem w produkcji robotów humanoidalnych. Maszyny te mają w przyszłości pomagać w opiece nad starszymi, pracować w logistyce, a nawet uczestniczyć w misjach ratunkowych.

Pojawienie się robota na trasie biegu ma oswoić społeczeństwo z obecnością maszyn w przestrzeni publicznej. Sport, jako dziedzina oparta na emocjach i ludzkim wysiłku, staje się idealnym poligonem doświadczalnym dla interakcji człowiek-maszyna.

Czy roboty wygryzą maratończyków?

Na ten moment biegacze mogą spać spokojnie. Choć Tiangong radzi sobie świetnie, do rekordu świata w maratonie (poniżej 2 godzin) brakuje mu jeszcze lat rozwoju technologicznego. Obecne ograniczenia to przede wszystkim żywotność baterii oraz przegrzewanie się systemów przy długotrwałym, intensywnym wysiłku. Niemniej jednak, widok robota odbierającego medal na mecie w Pekinie to jasny sygnał: przyszłość już tu jest i prawdopodobnie ma metalowe nogi.

Ciekawostka: nie tylko Chiny biegają z robotami

Warto wspomnieć, że Chiny nie są jedynym miejscem, gdzie roboty próbują swoich sił w sporcie. Amerykańska firma Boston Dynamics od lat publikuje filmy, na których ich robot Atlas wykonuje parkour, salta i biegi przełajowe. Jednak to właśnie Tiangong jako pierwszy "wyszedł do ludzi" podczas tak dużej, oficjalnej imprezy masowej, jaką jest półmaraton w stolicy Chin.

Podziel się z innymi: