Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie, że chcesz przesłać znajomemu pieniądze. Zazwyczaj robisz to przez bank – logujesz się do aplikacji, wpisujesz numer konta, a bank sprawdza, czy masz odpowiednie środki i przesyła je dalej. W tym układzie bank jest "szefem", który pilnuje porządku i za to pobiera opłaty. Kryptowaluta to taki rodzaj pieniądza, który eliminuje tego pośrednika. To cyfrowa moneta, która nie istnieje fizycznie w Twoim portfelu, ale ma realną wartość i pozwala na bezpieczne transakcje bezpośrednio między ludźmi, bez pytania kogokolwiek o zgodę.
Największą zagadką dla osób spoza branży jest to, jak to możliwe, że cyfrowy plik nie może zostać skopiowany. Przecież zdjęcie czy dokument tekstowy możemy kopiować w nieskończoność. W świecie kryptowalut rozwiązaniem jest technologia zwana blockchainem, którą najłatwiej wyobrazić sobie jako wielki, wspólny zeszyt.
Ten zeszyt leży na środku rynku i każdy może do niego zajrzeć, ale nikt nie ma gumki do mazania. Kiedy Jan przesyła Annie 5 cyfrowych monet, informacja o tym zostaje zapisana w zeszycie. Wszyscy inni uczestnicy sieci widzą ten wpis i potwierdzają: „Tak, Jan miał te monety, a teraz ma je Anna”. Gdyby Jan spróbował oszukać i wysłać te same monety jeszcze raz komuś innemu, wszyscy zajrzeliby do zeszytu i powiedzieli: „Zaraz, przecież już ich nie masz!”. Dzięki temu system jest odporny na oszustwa, mimo że nie pilnuje go żadna firma ani urząd.
Główną różnicą jest tak zwana decentralizacja. W tradycyjnym systemie to bank centralny lub rząd decyduje o tym, ile pieniędzy jest w obiegu. Jeśli państwo potrzebuje gotówki, może ją „dodrukować”, co często prowadzi do spadku wartości Twoich oszczędności (inflacji).
W przypadku większości kryptowalut, takich jak Bitcoin, zasady są ustalone z góry i nikt nie może ich zmienić. Wiemy dokładnie, ile monet powstanie i kiedy. To sprawia, że kryptowaluty są często nazywane „cyfrowym złotem” – ich ilość jest ograniczona, co dla wielu osób czyni je bezpieczną przystanią dla kapitału w niepewnych czasach.
Bitcoin był pierwszy i jest najbardziej znany, ale obecnie istnieją tysiące różnych kryptowalut. Można je podzielić na kilka grup, w zależności od tego, do czego służą. Niektóre działają jak zwykły pieniądz, inne pozwalają na tworzenie skomplikowanych umów cyfrowych (tzw. inteligentnych kontraktów), a jeszcze inne służą do obsługi gier komputerowych czy systemów logistycznych.
Ciekawostką jest fakt, że pierwsza w historii realna transakcja przy użyciu Bitcoina miała miejsce w 2010 roku. Programista Laszlo Hanyecz zapłacił 10 000 Bitcoinów za dwie pizze z dostawą. Wtedy była to równowartość około 40 dolarów. Gdyby zachował te monety do dzisiaj, byłby jednym z najbogatszych ludzi na świecie, dysponującym setkami milionów dolarów. Ten dzień, 22 maja, jest do dziś świętowany przez społeczność jako „Bitcoin Pizza Day”.
Dla laika najprostszym sposobem na wejście w ten świat jest skorzystanie z giełdy kryptowalut. Działa ona podobnie do internetowego kantoru walutowego. Zakładasz konto, wpłacasz złotówki i wymieniasz je na wybraną kryptowalutę. Pamiętaj jednak, by zawsze zaczynać od małych kwot i traktować to raczej jako naukę nowej technologii niż sposób na szybkie wzbogacenie się. Świat cyfrowych finansów jest fascynujący, ale wymaga od użytkownika dużej ostrożności i ciągłego dokształcania się.