Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie chłodny, mglisty wieczór na wybrzeżu Massachusetts, szum fal rozbijających się o brzeg i unoszący się w powietrzu zapach morskiej bryzy. W takim klimacie nic nie smakuje lepiej niż miska gorącej, gęstej i kremowej zupy z małżami, znanej na całym świecie jako New England Clam Chowder. To absolutny klasyk kuchni amerykańskiej, który od pokoleń rozgrzewa serca i żołądki nie tylko mieszkańców Nowej Anglii, ale i smakoszy z każdego zakątka globu. Przygotowanie tej zupy w domu wcale nie jest trudne, a efekt końcowy sprawi, że poczujesz się jak w portowej tawernie w Bostonie.
Kluczem do sukcesu w przypadku tej zupy jest jakość składników. Choć w USA często używa się świeżych małży prosto z oceanu, w naszych warunkach świetnie sprawdzą się małże mrożone lub te w zalewie (dostępne w większości większych marketów).
Oto lista zakupów:
Zaczynamy od bazy aromatycznej. W dużym garnku o grubym dnie podsmaż pokrojony w kostkę boczek, aż stanie się chrupiący i wytopi się z niego tłuszcz. Gdy boczek będzie gotowy, zdejmij go na chwilę na talerz, zostawiając tłuszcz w garnku.
Do tego samego garnka wrzuć cebulę oraz seler naciowy. Smaż je na małym ogniu, aż zmiękną i staną się szkliste, ale uważaj, by ich nie przypalić. Następnie dodaj masło, a gdy się rozpuści, wsyp mąkę. Mieszaj energicznie przez około minutę – tworzysz w ten sposób bazę, która sprawi, że Twój chowder będzie aksamitny.
Kolejnym krokiem jest powolne wlewanie bulionu rybnego (lub soku z małży), cały czas mieszając, aby uniknąć grudek. Gdy płyn zacznie wrzeć, wrzuć pokrojone w kostkę ziemniaki, liść laurowy i tymianek. Gotuj całość na wolnym ogniu przez około 15-20 minut, aż ziemniaki będą miękkie.
Gdy ziemniaki są już idealne, czas na finał. Wlej śmietankę i dodaj małże. Jeśli używasz surowych małży w skorupkach, gotuj je pod przykryciem przez kilka minut, aż się otworzą (te, które pozostaną zamknięte, koniecznie wyrzuć!). Jeśli masz małże mrożone lub z zalewy, wystarczy im dosłownie 2-3 minuty, by się ogrzały. Na koniec dopraw zupę solą i dużą ilością pieprzu oraz wsyp wcześniej usmażony boczek.
Tradycyjnie zupę tę serwuje się z małymi, słonymi krakersami zwanymi „oyster crackers”, które wrzuca się bezpośrednio do miski. Jeśli ich nie masz, świetnie sprawdzi się chrupiąca bagietka lub grzanki czosnkowe. Niektórzy lubią też skropić zupę odrobiną soku z cytryny tuż przed jedzeniem, co przełamuje ciężkość śmietanki.
Czy wiesz, że w USA istnieje wielki spór dotyczący zupy z małżami? Wersja z Nowej Anglii (którą właśnie przygotowaliśmy) jest biała i kremowa. Istnieje jednak również "Manhattan Clam Chowder", który bazuje na pomidorach i jest czerwoną, klarowną zupą.
Dla mieszkańców Nowej Anglii dodanie pomidorów do chowderu to niemalże zbrodnia kulinarna. W 1939 roku w stanie Maine próbowano nawet wprowadzić ustawę, która zakazywałaby dodawania pomidorów do zupy z małżami! Choć prawo nie przeszło, puryści do dziś uważają, że jedyny prawdziwy chowder to ten na bazie śmietany.
New England Clam Chowder to coś więcej niż zwykła zupa – to danie typu "comfort food" w najlepszym wydaniu. Jest sycąca, niezwykle aromatyczna i ma w sobie pewną elegancję, mimo swoich prostych, ludowych korzeni. To idealny wybór na obiad, gdy chcesz zaskoczyć domowników czymś innym niż klasyczna pomidorowa czy ogórkowa. Dodatkowo, małże są świetnym źródłem białka, witaminy B12 i żelaza, co czyni tę zupę nie tylko smaczną, ale i wartościową dla organizmu.