Gość (37.30.*.*)
Wybór idealnego jabłka w warzywniaku to często loteria, jeśli nie znamy konkretnych odmian. Jedne kuszą miodową słodyczą, inne powodują charakterystyczne wykrzywienie twarzy przy pierwszym kęsie. Choć na pierwszy rzut oka wszystkie wyglądają podobnie, w ich wnętrzu toczy się skomplikowana gra chemiczna, w której główne role grają cukry, kwasy oraz genetyka. To, czy jabłko jest słodkie czy kwaśne, zależy od precyzyjnej równowagi między tymi składnikami, a także od tego, jak owoc był traktowany podczas wzrostu i przechowywania.
Kluczem do zrozumienia smaku jabłka jest stosunek zawartości cukrów do kwasów organicznych. W jabłkach znajdziemy przede wszystkim trzy rodzaje cukrów: fruktozę, glukozę i sacharozę. To one odpowiadają za słodki profil owocu. Z drugiej strony mamy kwasy, a konkretnie kwas jabłkowy, który dominuje w tych owocach (stanowi od 80% do 90% wszystkich kwasów organicznych w jabłku).
To nie jest tak, że kwaśne jabłka w ogóle nie mają cukru. Często mają go całkiem sporo! Sekret tkwi w tym, że duża ilość kwasu jabłkowego skutecznie "przykrywa" słodycz, dominując nad naszymi receptorami smaku. W odmianach słodkich, takich jak Gala czy Fuji, zawartość kwasów jest po prostu znacznie niższa, co pozwala cukrom wysunąć się na pierwszy plan.
Warto pamiętać, że jabłko na drzewie nie od razu jest słodkie. Na wczesnym etapie rozwoju owoce te gromadzą energię w postaci skrobi. Skrobia sama w sobie nie ma smaku słodkiego – jest wielocukrem, który musi zostać rozbity.
W miarę jak jabłko dojrzewa, zachodzą w nim procesy enzymatyczne. Enzym o nazwie amylaza zaczyna rozkładać skrobię na cukry proste. Jednocześnie poziom kwasów organicznych naturalnie spada, ponieważ owoc zużywa je w procesach oddechowych. Dlatego jabłko zerwane zbyt wcześnie zawsze będzie bardziej kwaśne i twarde, a to, które poleżało dłużej (lub dojrzało w odpowiednich warunkach), stanie się miękkie i słodkie.
Jabłka są owocami klimakterycznymi, co oznacza, że wydzielają etylen – gazowy hormon roślinny, który przyspiesza proces dojrzewania. To właśnie dzięki niemu jabłka mogą "dojść" po zerwaniu. Jeśli położysz twarde, kwaśne jabłko obok dojrzałego banana, etylen z banana sprawi, że jabłko szybciej stanie się słodkie.
Choć warunki uprawy są ważne, najważniejszym czynnikiem decydującym o smaku jest genetyka konkretnej odmiany. Hodowcy od wieków krzyżują drzewa, aby uzyskać pożądane profile smakowe.
Środowisko, w którym rośnie jabłoń, ma ogromny wpływ na to, co znajdziemy pod skórką. Proces tworzenia cukrów w owocach to efekt fotosyntezy. Im więcej słońca dociera do liści i owoców, tym więcej energii drzewo może wpompować w jabłko w postaci węglowodanów.
Ciekawostką jest fakt, że chłodne noce i słoneczne dni tuż przed zbiorami sprzyjają nie tylko pięknemu wybarwieniu (rumieńcowi), ale także lepszemu balansowi smaków. W stresie termicznym roślina produkuje specyficzne związki aromatyczne, które sprawiają, że smak staje się głębszy i bardziej złożony.
W przemyśle spożywczym słodycz jabłek mierzy się za pomocą tzw. skali Brixa. Wykorzystuje się do tego refraktometr, który bada, jak światło załamuje się w soku z owocu. Im wyższy stopień Brix (°Bx), tym więcej rozpuszczonych cukrów znajduje się w soku.
Często słyszy się opinię, że kwaśne jabłka mają mniej kalorii. Nie zawsze jest to prawda. Jak już wiemy, kwaśne jabłko może mieć tyle samo cukru co słodkie, tylko "zamaskowanego" kwasem. Jednak kwaśne odmiany często zawierają nieco więcej witaminy C (kwasu askorbinowego), która dodatkowo wzmacnia ich cierpki profil. Ponadto kwaśne jabłka mają zazwyczaj niższy indeks glikemiczny, co jest istotną informacją dla osób dbających o poziom cukru we krwi.
Niezależnie od tego, czy wolisz chrupiącą, kwaśną Granny Smith, czy miodową Galę, każde jabłko to bomba błonnika i antyoksydantów. To, co czujemy na języku, to po prostu fascynujący efekt pracy natury, która za pomocą kilku prostych związków chemicznych potrafi stworzyć tak ogromną różnorodność smaków.