Gość (37.30.*.*)
Teoria martwego internetu (ang. Dead Internet Theory) to kontrowersyjna koncepcja, która zyskała na popularności w ostatnich latach, zwłaszcza w kontekście dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji i rosnącej dominacji algorytmów w sieci. W swojej najbardziej radykalnej formie jest to teoria spiskowa, która głosi, że internet, jaki znaliśmy – jako przestrzeń autentycznej, organicznej interakcji międzyludzkiej – "umarł" około 2016 lub 2017 roku.
Zwolennicy tej teorii twierdzą, że obecnie większość treści w internecie, a także znaczna część aktywności i interakcji, jest generowana nie przez ludzi, lecz przez boty, algorytmy i zaawansowaną sztuczną inteligencję. Uważają, że ta masowa, zautomatyzowana produkcja treści i interakcji ma charakter skoordynowany i celowy, a jej głównym celem jest manipulowanie opinią publiczną, wpływanie na konsumentów oraz ograniczanie naturalnej aktywności i percepcji ludzi w sieci.
Teoria martwego internetu wykiełkowała na niszowych forach internetowych, a jej popularność wzrosła dzięki dyskusjom na platformach takich jak Reddit, Twitter (X) i YouTube. Za jeden z kluczowych momentów jej rozprzestrzenienia uważa się wpis na forum Agora Road's Macintosh Café w 2021 roku.
Koncepcja opiera się na kilku kluczowych założeniach, które mają tłumaczyć, dlaczego współczesny internet wydaje się "jałowy" i "pozbawiony ludzi" w porównaniu do jego wcześniejszych wersji, na przykład z 2007 roku:
Choć teoria w całości jest klasyfikowana jako teoria spiskowa, jej popularność wynika z obserwacji realnych zjawisk w sieci, które często są trudne do wytłumaczenia.
Statystyki dotyczące ruchu botów w internecie są jednym z najczęściej cytowanych argumentów. Raporty wskazują, że ruch generowany przez boty stanowi znaczną, a czasem nawet większą część całego ruchu w sieci. Chociaż wiele z tych botów to "dobre" boty (np. indeksujące wyszukiwarki), ich ogromna liczba jest postrzegana jako dowód na "śmierć" ludzkiej aktywności.
Pojawienie się i masowe wykorzystanie narzędzi AI, takich jak ChatGPT czy Midjourney, do tworzenia tekstów, obrazów i filmów, sprawia, że internet jest zalewany treściami, które do złudzenia przypominają ludzkie, ale w rzeczywistości są wytworem maszyn. Zwolennicy teorii martwego internetu postrzegają to jako realizację ich najczarniejszych scenariuszy.
Użytkownicy mediów społecznościowych, takich jak Facebook, Reddit czy Twitter, często skarżą się na spadek autentycznych interakcji, wzrost liczby podejrzanych, powtarzalnych kont i komentarzy, a także na to, że algorytmy promują treści ogłupiające lub reklamowe kosztem postów od znajomych czy ulubionych twórców. Przykładem są powtarzające się, masowo polubiane tweety zaczynające się od frazy "I hate texting".
Wielu użytkowników odczuwa, że internet stał się bardziej scentralizowany, a "głębsze" zakątki sieci, fora dyskusyjne i strony o unikalnej treści, są coraz trudniejsze do znalezienia, ponieważ wyszukiwarki promują głównie treści komercyjne i masowe.
Chociaż teoria martwego internetu jest w dużej mierze określana jako paranoiczna fantazja lub mieszanka teorii spiskowej i creepypasty, zawiera ona ziarno prawdy, które rezonuje z obawami użytkowników.
Krytycy i eksperci przyznają, że problem ruchu botów, dezinformacji i dominacji algorytmów jest realny i rosnący. Jednak odrzucają spiskowy element teorii, który zakłada celowe, skoordynowane działanie rządu w celu kontroli populacji.
Prawdziwym problemem jest raczej komercjalizacja i algorytmizacja internetu. Platformy dążą do maksymalizacji zaangażowania i zysków, co naturalnie prowadzi do promowania treści, które generują najwięcej kliknięć i reakcji, niezależnie od ich autentyczności. W efekcie, treści tworzone przez AI i boty, które są tanie w produkcji i często zoptymalizowane pod kątem algorytmów, wypierają bardziej organiczne, ale mniej "efektywne" posty ludzkie.
Teoria martwego internetu, choć skrajna, stała się ważnym kulturowym komentarzem na temat kierunku, w jakim zmierza sieć. Podkreśla ona uzasadnione obawy dotyczące autentyczności, prywatności i wpływu sztucznej inteligencji na nasze codzienne doświadczenia cyfrowe.