Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego polski system prawny wciąż nie reguluje w pełni statusu artysty zawodowego i czy objęcie umów z twórcami obowiązkowymi składkami ZUS byłoby właściwym sposobem na zapewnienie im ubezpieczeń społecznych oraz emerytur, mimo trudności z jednoznacznym zdefiniowaniem tego zawodu?

Ubezpieczenia społeczne twórców status artysty zawodowego ustawa o artyście
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Sytuacja artystów w Polsce od lat przypomina zawieszenie w próżni. Z jednej strony twórcy są fundamentem kultury i tożsamości narodowej, z drugiej – pod względem prawnym wielu z nich pozostaje „niewidzialnych” dla systemu ubezpieczeń społecznych. Problem braku pełnej regulacji statusu artysty zawodowego jest złożony i wynika z nakładania się na siebie kwestii definicyjnych, finansowych oraz politycznych. Choć prace nad odpowiednią ustawą trwają od dłuższego czasu, wciąż nie doczekały się one finalizacji, co pozostawia tysiące osób bez dostępu do bezpłatnej opieki zdrowotnej czy perspektywy na emeryturę.

Dlaczego definicja artysty sprawia tyle trudności?

Główną przeszkodą w uregulowaniu statusu artysty jest problem z odpowiedzią na pytanie: kto właściwie nim jest? W tradycyjnych zawodach sprawa jest prosta – lekarz ma dyplom i prawo wykonywania zawodu, prawnik musi przejść aplikację. W świecie sztuki granice są znacznie bardziej płynne. Czy artystą jest tylko absolwent uczelni artystycznej, czy także samouk, który odnosi sukcesy rynkowe? Czy status ten przysługuje komuś, kto tworzy okazjonalnie, czy tylko osobie utrzymującej się wyłącznie ze sztuki?

Polski system prawny opiera się na konkretach, a twórczość jest z natury subiektywna i nieregularna. Próby stworzenia definicji często rozbijają się o obawy przed biurokracją lub wykluczeniem osób, które nie wpisują się w sztywne ramy. Obecnie najczęściej proponowanym rozwiązaniem jest powierzenie weryfikacji organizacjom branżowym i związkom twórczym, co jednak również budzi kontrowersje dotyczące potencjalnego faworyzowania wybranych grup.

Obowiązkowy ZUS dla artystów – szansa czy zagrożenie?

Kwestia objęcia umów o dzieło (najczęstszej formy zatrudnienia twórców) obowiązkowymi składkami ZUS jest jednym z najbardziej zapalnych punktów dyskusji. Z jednej strony, jest to najprostsza droga do zapewnienia artystom bezpieczeństwa socjalnego. Obecnie wielu twórców, pracując wyłącznie na „dziełach”, nie ma ubezpieczenia zdrowotnego, co staje się dramatem w przypadku choroby lub wypadku. Brak składek emerytalnych oznacza natomiast, że na starość będą oni zdani wyłącznie na oszczędności lub pomoc państwa.

Z drugiej strony, wprowadzenie obowiązkowego ZUS-u bez dodatkowych mechanizmów wsparcia mogłoby doprowadzić do gwałtownego ubóstwa wielu twórców. Zarobki w branży artystycznej są często niskie i nieregularne. Odliczenie pełnych składek od i tak skromnych honorariów mogłoby sprawić, że wielu artystów nie byłoby w stanie opłacić podstawowych rachunków.

Ciekawostka: Ile zarabia statystyczny artysta?

Z badań przeprowadzonych w ostatnich latach wynika, że znaczna część polskich artystów zarabia poniżej średniej krajowej, a ich dochody są skrajnie niestabilne. Wiele osób łączy pracę twórczą z innymi zajęciami, często zupełnie niezwiązanymi ze sztuką, aby móc opłacić dobrowolne ubezpieczenie lub po prostu przeżyć miesiąc.

Projekt ustawy o artyście zawodowym – co ma się zmienić?

Rozwiązaniem, które ma pogodzić potrzebę ubezpieczenia z trudną sytuacją finansową twórców, jest projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Zakłada on stworzenie specjalnego mechanizmu dopłat do składek na ubezpieczenia społeczne dla osób o najniższych dochodach. Środki na ten cel nie pochodziłyby z budżetu państwa (czyli z podatków wszystkich obywateli), ale z tzw. opłaty reprograficznej.

Opłata reprograficzna to danina uiszczana przez producentów i importerów sprzętu elektronicznego (smartfonów, tabletów, komputerów), która ma rekompensować twórcom to, że ich dzieła są kopiowane i odtwarzane na tych urządzeniach w ramach dozwolonego użytku prywatnego. Jest to standard w większości krajów Unii Europejskiej, jednak w Polsce jej aktualizacja i powiązanie z systemem ubezpieczeń artystów wciąż budzi silny opór lobbystów branży technologicznej.

Czy system składkowy to właściwa droga?

Wydaje się, że w obecnych realiach gospodarczych włączenie artystów do ogólnego systemu ubezpieczeń jest jedynym trwałym rozwiązaniem, o ile zostanie ono przeprowadzone z uwzględnieniem specyfiki tego zawodu. Sam obowiązek płacenia składek, bez systemu dopłat dla najmniej zarabiających, mógłby przynieść więcej szkody niż pożytku.

Kluczem do sukcesu jest stworzenie „Karty Artysty”, która potwierdzałaby status zawodowy i uprawniała do korzystania z funduszu wsparcia. Dzięki temu system byłby szczelny – wsparcie trafiałoby do osób faktycznie zajmujących się sztuką, a nie do każdego, kto sporadycznie podpisuje umowę o dzieło.

Dlaczego to wciąż trwa?

Brak pełnej regulacji wynika z kilku czynników:

  • Trudności w finansowaniu: Spór o opłatę reprograficzną skutecznie blokuje postępy prac.
  • Obawy polityczne: Wprowadzanie nowych opłat lub składek jest zawsze ryzykowne wizerunkowo.
  • Brak jedności w środowisku: Sami artyści są podzieleni co do tego, jak system powinien wyglądać i kto powinien mieć do niego dostęp.

Podsumowując, polski system prawny wciąż zmaga się z archaicznym podejściem do pracy twórczej, traktując ją często jako hobby, a nie zawód. Objęcie twórców ubezpieczeniami jest koniecznością cywilizacyjną, jednak musi ono iść w parze z mądrym systemem dopłat, który nie zdusi kreatywności wysokimi kosztami pracy. Bez uregulowania statusu artysty zawodowego, polska kultura może w dłuższej perspektywie stracić wielu utalentowanych twórców, którzy zmuszeni będą wybrać bardziej stabilne ścieżki zawodowe.

Podziel się z innymi: