Gość (37.30.*.*)
Postać Rahma Emanuela to jeden z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych przykładów „politycznego bulteriera” w nowoczesnej historii Stanów Zjednoczonych. Choć wielu kojarzy go głównie z głośnego cytatu o kryzysie, jego kariera to pasmo wpływowych ról u boku najważniejszych ludzi na świecie. Emanuel, znany ze swojego bezkompromisowego stylu bycia, ciętego języka i niespożytej energii, przez lata kształtował oblicze Partii Demokratycznej.
Rahm Emanuel to amerykański polityk, który swoją karierę budował w samym sercu Waszyngtonu oraz Chicago. Urodził się w 1959 roku i szybko piął się po szczeblach politycznej drabiny. Jego CV robi wrażenie: był doradcą prezydenta Billa Clintona, zasiadał w Izbie Reprezentantów, a w 2009 roku został szefem personelu Białego Domu (Chief of Staff) u boku Baracka Obamy. To właśnie ta funkcja – uznawana za jedną z najtrudniejszych i najbardziej wpływowych w USA – przyniosła mu największy rozgłos.
Później Emanuel przeniósł się na grunt lokalny, zostając burmistrzem Chicago (2011–2019), gdzie musiał mierzyć się z ogromnymi problemami miasta, od finansów po bezpieczeństwo publiczne. Obecnie pełni funkcję ambasadora USA w Japonii, co pokazuje, że jego doświadczenie jest cenione również na arenie dyplomatycznej. Warto dodać, że jego osobowość stała się inspiracją dla popkultury – postać Josha Lymana w kultowym serialu „The West Wing” była częściowo wzorowana właśnie na nim.
Słowa „Nigdy nie pozwól, aby dobry kryzys się zmarnował” (ang. Never let a good crisis go to waste) padły w listopadzie 2008 roku, podczas konferencji zorganizowanej przez „The Wall Street Journal”. Kontekst był niezwykle dramatyczny – świat znajdował się właśnie w samym środku gigantycznego krachu finansowego, a Barack Obama dopiero co wygrał wybory prezydenckie, przygotowując się do objęcia urzędu w atmosferze niepewności i strachu.
Emanuel, jako przyszły szef personelu Obamy, wypowiedział te słowa, aby nakreślić strategię nowej administracji. Nie była to jednak cyniczna uwaga rzucona mimochodem, lecz głęboko przemyślana filozofia politycznego pragmatyzmu.
Wiele osób błędnie interpretuje ten cytat jako zachętę do wywoływania problemów lub żerowania na ludzkim nieszczęściu. W rzeczywistości Emanuelowi chodziło o mechanizm psychologii społecznej i politycznej. Oto główne filary jego myślenia:
Emanuel doprecyzował swoją myśl, dodając: „Kryzys daje szansę na zrobienie rzeczy, o których wcześniej myślałeś, że nie da się ich zrobić”. Dla administracji Obamy tym „wykorzystanym kryzysem” było m.in. przeforsowanie ogromnego pakietu stymulacyjnego dla gospodarki oraz rozpoczęcie prac nad reformą zdrowia, znaną później jako Obamacare.
Choć to Rahm Emanuel spopularyzował to hasło w XXI wieku, podobne myśli przypisuje się Winstonowi Churchillowi, który miał powiedzieć coś zbliżonego pod koniec II wojny światowej, podczas tworzenia ONZ. Filozofia ta jest również bliska koncepcji „twórczej destrukcji” w ekonomii, gdzie upadek starego porządku robi miejsce dla nowych, lepszych rozwiązań.
Styl polityczny Rahma Emanuela, nazywanego czasem „Rahmbo” ze względu na agresywne podejście do negocjacji, budził skrajne emocje. Krytycy zarzucali mu, że jego podejście prowadzi do nadużyć władzy i podejmowania pochopnych decyzji pod wpływem impulsu. Z kolei zwolennicy podkreślali, że bez takiej determinacji administracja Obamy nie zdołałaby uratować amerykańskiego sektora bankowego i motoryzacyjnego przed całkowitym upadkiem.
Dziś zdanie o „niemarnowaniu kryzysu” weszło do kanonu politologii i zarządzania. Jest przypomnieniem, że momenty największego zagrożenia są jednocześnie momentami największej szansy na ewolucję i naprawę systemów, które przestały działać. Emanuel pokazał, że skuteczny lider to taki, który potrafi dostrzec światło w tunelu nawet wtedy, gdy wszyscy inni widzą tylko ciemność i chaos.