Gość (83.4.*.*)
Wydarzenia, które rozegrały się w indyjskim stanie Gudżarat w 2002 roku, do dziś pozostają jedną z najtragiczniejszych kart w historii współczesnych Indii. To, co zaczęło się od tragicznego wypadku lub ataku na pociąg, przerodziło się w trwające kilka tygodni masowe zamieszki na tle religijnym, które pochłonęły tysiące ofiar i na zawsze zmieniły krajobraz polityczny oraz społeczny tego kraju. Zrozumienie przyczyn i skutków tego konfliktu wymaga spojrzenia na skomplikowaną mozaikę religijną i polityczną Indii.
Bezpośrednią przyczyną wybuchu przemocy były wydarzenia z 27 lutego 2002 roku. W miejscowości Godhra doszło do pożaru pociągu Sabarmati Express, którym podróżowali hinduistyczni pielgrzymi (tzw. kar sevaks) wracający z Ajodhji – miejsca o ogromnym znaczeniu religijnym i symbolicznym, będącego centrum długoletniego sporu między hinduistami a muzułmanami.
W wyniku pożaru wagonu zginęło 59 osób, w tym wiele kobiet i dzieci. Choć okoliczności wybuchu ognia były przedmiotem licznych śledztw i kontrowersji (niektóre raporty sugerowały wypadek, inne celowe podpalenie przez muzułmański tłum), informacja o „ataku na hinduistów” rozprzestrzeniła się błyskawicznie. To tragiczne wydarzenie stało się katalizatorem dla fali odwetowej przemocy, która w ciągu kilku godzin ogarnęła cały stan.
Choć wydarzenia w Godhra były bezpośrednim zapalnikiem, grunt pod pogrom był przygotowywany przez lata. Do najważniejszych przyczyn strukturalnych należały:
Skutki pogromu były przerażające i wykraczały daleko poza statystyki. Oficjalne dane rządowe mówiły o 1044 zabitych (790 muzułmanach i 254 hinduistach), jednak organizacje pozarządowe i niezależni obserwatorzy szacują, że liczba ofiar mogła przekroczyć 2000 osób.
Tysiące ludzi straciło dach nad głową. Szacuje się, że około 150 000 osób trafiło do obozów dla uchodźców. Wiele rodzin nigdy nie wróciło do swoich domów, co pogłębiło segregację religijną w miastach takich jak Ahmedabad. Powstały całe dzielnice zamieszkane wyłącznie przez jedną grupę wyznaniową, oddzielone od reszty miasta niewidzialnymi, ale trwałymi murami strachu.
Raporty organizacji praw człowieka, takich jak Human Rights Watch, dokumentowały masowe przypadki przemocy seksualnej wobec kobiet. Brutalność zamieszek, w tym niszczenie mienia, meczetów i świątyń, pozostawiła trwały ślad w psychice ocalałych.
Pogrom w Gudżaracie miał kolosalny wpływ na karierę ówczesnego premiera stanu (Chief Minister), Narendry Modiego. Został on oskarżony przez krytyków i część opinii międzynarodowej o bierność, a nawet o ciche przyzwolenie na działania tłumu.
Wydarzenia z 2002 roku zmieniły sposób, w jaki Indie postrzegają swój sekularyzm. Z jednej strony doprowadziły do konsolidacji elektoratu hinduistycznego, co stało się fundamentem późniejszych sukcesów wyborczych BJP. Z drugiej strony, stały się symbolem porażki państwa w ochronie swoich mniejszości.
Dziś Gudżarat jest często przedstawiany jako model rozwoju gospodarczego, ale cień wydarzeń sprzed ponad dwóch dekad wciąż kładzie się na relacjach społecznych w tym regionie. Dla wielu Hindusów i muzułmanów rok 2002 pozostaje bolesną przypomnieniem o tym, jak łatwo polityka i religia mogą zostać wykorzystane do wywołania chaosu.
Była to specjalna komisja powołana przez rząd Gudżaratu do zbadania przyczyn pożaru pociągu w Godhra oraz późniejszych zamieszek. Jej prace trwały wiele lat, a końcowy raport, przedstawiony w 2014 roku (częściowo) i 2019 roku (w całości), oczyścił najwyższe władze stanu z zarzutów o zorganizowanie przemocy, przypisując winę lokalnym sprawcom i błędom w zarządzaniu kryzysowym na niższych szczeblach. Wyniki te do dziś są przedmiotem gorących debat wśród historyków i obrońców praw człowieka.