Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego USA wycofały się z porozumienia nuklearnego z Iranem?

przyczyny zerwania porozumienia wycofanie USA Iran skutki umowy nuklearnej
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Decyzja o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego z Iranem (znanego oficjalnie jako JCPOA – Joint Comprehensive Plan of Action) była jednym z najbardziej polaryzujących i brzemiennych w skutki kroków w nowożytnej historii dyplomacji Bliskiego Wschodu. 8 maja 2018 roku ówczesny prezydent USA, Donald Trump, ogłosił jednostronne opuszczenie paktu, który zaledwie trzy lata wcześniej, w 2015 roku, podpisała administracja Baracka Obamy wraz z pięcioma innymi mocarstwami (Wielką Brytanią, Francją, Niemcami, Rosją i Chinami) oraz Unią Europejską.

Co ciekawe, decyzja ta zapadła w momencie, gdy Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) oraz amerykańskie agencje wywiadowcze potwierdzały, że Iran wywiązuje się z technicznych postanowień umowy. Dlaczego więc Waszyngton zdecydował się na tak radykalny krok i zerwanie porozumienia? Powodów było kilka – od wad samej konstrukcji umowy, przez kwestie bezpieczeństwa regionalnego, aż po wielką politykę i obietnice wyborcze.

Słabe punkty umowy, czyli tak zwane klauzule wygasania

Jednym z głównych argumentów administracji Donalda Trumpa przeciwko JCPOA była tymczasowość ograniczeń nałożonych na Teheran. Krytycy umowy zwracali uwagę na tzw. sunset clauses (klauzule wygasania).

Porozumienie z 2015 roku zakładało, że kluczowe ograniczenia dotyczące irańskiego programu wzbogacania uranu zaczną stopniowo wygasać po 10, 15 czy 25 latach. Dla Białego Domu oznaczało to, że umowa nie rozwiązuje problemu na stałe, a jedynie „kupuje czas”. Trump argumentował, że po wygaśnięciu tych zapisów Iran będzie mógł legalnie i w szybkim tempie zbudować bombę atomową, dysponując już wtedy znacznie silniejszą i odbudowaną dzięki zniesieniu sankcji gospodarką.

Brak kontroli nad programem rakietowym

JCPOA skupiało się wyłącznie na programie nuklearnym. Całkowicie pominięto w nim kwestię rozwoju irańskich rakiet balistycznych.

Dla USA i ich sojuszników było to nie do zaakceptowania. Jaki jest bowiem sens ograniczania produkcji paliwa jądrowego, skoro Teheran mógł bez przeszkód rozwijać nowoczesne nośniki (rakiety), które w przyszłości mogłyby przenosić głowice nuklearne? Amerykanie domagali się, aby wszelkie umowy z Iranem twardo regulowały i ograniczały jego potencjał rakietowy, czego w wersji z 2015 roku zabrakło.

Regionalna ekspansja Iranu i finansowanie terroryzmu

Kolejnym zarzutem było to, że porozumienie nie powstrzymało – a wręcz ułatwiło – agresywną politykę zagraniczną Iranu na Bliskim Wschodzie.

Dzięki wejściu w życie JCPOA i zniesieniu międzynarodowych sankcji, do Iranu napłynęły miliardy dolarów z odmrożonych aktywów oraz handlu ropą. Według Waszyngtonu, zamiast przeznaczyć te środki na poprawę życia własnych obywateli, Teheran wykorzystał je do finansowania swoich „pośredników” (tzw. proxy) w regionie. Mowa tu o wspieraniu bojówek Huti w Jemenie, Hezbollahu w Libanie, reżimu Baszara al-Asada w Syrii czy szyickich milicji w Iraku. Donald Trump uznał, że pakt w rzeczywistości destabilizuje Bliski Wschód, dając Iranowi finansowe paliwo do prowadzenia wojen.

Presja ze strony kluczowych sojuszników: Izraela i Arabii Saudyjskiej

Decyzja USA nie zapadła w próżni dyplomatycznej. Najbliżsi partnerzy Waszyngtonu w regionie – Izrael oraz Arabia Saudyjska – od samego początku byli zaciekłymi przeciwnikami JCPOA. Postrzegali oni Iran jako egzystencjalne zagrożenie.

Na krótko przed decyzją Trumpa o wycofaniu się z umowy, premier Izraela Binjamin Netanjahu zaprezentował opinii publicznej rzekome tajne archiwum nuklearne Iranu, które izraelski wywiad zdobył w Teheranie. Miało ono dowodzić, że Iran przed podpisaniem umowy kłamał na temat skali i celów swoich wcześniejszych badań nad bronią jądrową. Choć eksperci spierali się, na ile te dokumenty wnosiły coś nowego do wiedzy wywiadowczej, dały one Trumpowi doskonały pretekst polityczny do ogłoszenia, że umowa opiera się na kłamstwie.

Polityka wewnętrzna USA i walka z dziedzictwem Obamy

Nie można zapominać o kontekście wewnętrznym w samych Stanach Zjednoczonych. Donald Trump szedł do wyborów prezydenckich w 2016 roku z hasłem „Ameryka przede wszystkim” (America First) i ostro krytykował dyplomatyczne osiągnięcia swojego poprzednika, Baracka Obamy. JCPOA wielokrotnie nazywał „najgorszą umową, jaką kiedykolwiek wynegocjowano”.

Wycofanie się z porozumienia było więc realizacją obietnicy wyborczej złożonej twardemu, konserwatywnemu elektoratowi oraz Partii Republikańskiej, która tradycyjnie opowiada się za polityką „maksymalnej presji” wobec reżimów takich jak ten w Teheranie. Ponieważ JCPOA nie zostało nigdy ratyfikowane przez amerykański Senat jako traktat międzynarodowy (było jedynie porozumieniem wykonawczym), Trump mógł je unieważnić jednym podpisem.

Co wydarzyło się po wyjściu USA z umowy?

Decyzja ta uruchomiła lawinę konsekwencji, które odczuwamy do dziś:

  • Powrót sankcji: USA nałożyły na Iran niezwykle surowe sankcje gospodarcze, uderzające głównie w sektor naftowy i bankowy. Dotknęły one również firmy z krajów trzecich (w tym z Europy), które chciały handlować z Iranem.
  • Reakcja Iranu: W odpowiedzi na sankcje i brak realnych korzyści gospodarczych z umowy, Iran zaczął stopniowo wycofywać się ze swoich zobowiązań. Teheran wznowił wzbogacanie uranu do poziomów znacznie przekraczających limity z JCPOA (osiągając nawet 60% czystości, co jest bliskie stopnia wojskowego).
  • Rozłam z Europą: Decyzja ta wywołała głęboki kryzys w relacjach transatlantyckich. Kraje europejskie (Sygnatariusze umowy) próbowały ratować porozumienie i stworzyć mechanizmy pozwalające na handel z Iranem z pominięciem amerykańskiego systemu finansowego, co jednak zakończyło się fiaskiem z obawy firm przed amerykańskimi karami.

Wycofanie się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem było klasycznym przykładem przedłożenia polityki „maksymalnej presji” nad wielostronną dyplomację. Choć administracja Trumpa liczyła, że sankcje zmuszą Iran do negocjacji nowego, twardszego porozumienia, Teheran nie ugiął się pod tym naciskiem, a program jądrowy Iranu paradoksalnie przyspieszył, oddalając wizję stabilizacji na Bliskim Wschodzie.

Podziel się z innymi: