Gość (37.30.*.*)
Widok setek, a czasem tysięcy czarnych ptaków krążących nad miastem lub obsiadających drzewa w parku, potrafi wzbudzić dreszcz emocji. To zjawisko często nazywamy chmarą wron, choć z biologicznego punktu widzenia sprawa jest nieco bardziej złożona. W kulturze masowej, zwłaszcza anglojęzycznej, grupa tych ptaków zyskała mroczne miano „murder of crows” (morderstwo wron), co tylko dodaje im aury tajemniczości. W rzeczywistości jednak chmara wron to fascynujący przykład wysokiej inteligencji i zaawansowanych struktur społecznych w świecie zwierząt.
Wrony to zwierzęta niezwykle towarzyskie. Choć w okresie lęgowym żyją raczej w parach i pilnują swojego terytorium, to jesienią i zimą ich zachowanie drastycznie się zmienia. Tworzą wtedy ogromne zgrupowania, które mogą liczyć od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy osobników. Robią to z kilku kluczowych powodów:
Chmara wron to nie tylko bezmyślna masa ptaków. To grupa jednostek o zdumiewających zdolnościach poznawczych. Wrony (i ogólnie ptaki krukowate) są uważane za jedne z najinteligentniejszych zwierząt na Ziemi, dorównując pod pewnymi względami naczelnym.
Potrafią one rozpoznawać ludzkie twarze i zapamiętywać je na lata. Jeśli kiedykolwiek podpadłeś wronie, istnieje duża szansa, że cała lokalna „chmara” będzie o tym wiedzieć. Ptaki te komunikują się ze sobą, ostrzegając przed konkretnymi osobami, które uznają za zagrożenie. Co więcej, wrony potrafią posługiwać się narzędziami – na przykład wyginać druty w haczyki, aby wyciągnąć pożywienie ze szczelin, co stawia je w ścisłej elicie świata fauny.
W Polsce terminem „chmara wron” często określamy stada, które w rzeczywistości składają się z gawronów. To właśnie gawrony zimą tworzą ogromne, głośne kolonie w miastach. Wrona siwa, którą najczęściej spotykamy w naszym kraju, ma charakterystyczne szare upierzenie na korpusie i czarną głowę oraz skrzydła. Gawrony i kruki są natomiast całkowicie czarne.
Kruki z kolei rzadko tworzą tak liczne chmary jak gawrony – zazwyczaj żyją w parach lub małych grupach rodzinnych. Jeśli więc widzisz nad miastem czarną chmurę ptaków, najprawdopodobniej patrzysz na gawrony, które przyleciały do nas na zimę z północy i wschodu Europy.
Jednym z najbardziej fascynujących zachowań obserwowanych w chmarach wron są tzw. pogrzeby. Gdy jedna z wron zginie, pozostałe ptaki często gromadzą się wokół martwego towarzysza, głośno kracząc. Nie jest to jednak żałoba w ludzkim znaczeniu tego słowa. Naukowcy odkryli, że wrony analizują w ten sposób zagrożenie. Próbują ustalić, co zabiło ich pobratymca, aby same mogły uniknąć podobnego losu w przyszłości.
Przez wieki chmara wron budziła lęk. Ze względu na czarne upierzenie i fakt, że ptaki te często pojawiały się w miejscach bitew (jako padlinożercy), kojarzono je ze śmiercią, wojną i złymi wróżbami. W mitologii nordyckiej dwa kruki, Huginn (Myśl) i Muninn (Pamięć), były jednak wysłannikami boga Odyna, co ukazuje je jako symbole mądrości i wiedzy.
Dziś, zamiast bać się „mrocznej” chmary, warto spojrzeć na nią z podziwem. To dowód na to, jak natura potrafi zorganizować się w skomplikowany i efektywny sposób, tworząc społeczeństwo, które dba o swoich członków i potrafi przetrwać w trudnych warunkach miejskiej dżungli.