Gość (37.30.*.*)
Słonie to bez wątpienia jedne z najbardziej fascynujących zwierząt na naszej planecie. Choć na pierwszy rzut oka słoń indyjski (azjatycki) i słoń afrykański mogą wydawać się do siebie bardzo podobne, w rzeczywistości dzieli je ogromna przepaść ewolucyjna. Pytanie o to, czy te dwa gatunki mogą się ze sobą krzyżować, od lat intryguje nie tylko miłośników przyrody, ale i samych naukowców. Odpowiedź na nie jest zaskakująca i wiąże się z jedną z najbardziej niezwykłych historii w dziejach ogrodów zoologicznych.
Z punktu widzenia biologii, słoń afrykański (Loxodonta africana) i słoń indyjski (Elephas maximus) to nie tylko dwa różne gatunki, ale przede wszystkim przedstawiciele dwóch różnych rodzajów. W świecie zwierząt krzyżowanie się osobników z różnych rodzajów jest zjawiskiem niezwykle rzadkim i zazwyczaj niemożliwym ze względu na zbyt duże różnice genetyczne.
Dla porównania, różnica między słoniem afrykańskim a indyjskim jest większa niż między człowiekiem a szympansem. Mimo to, historia zna jeden, jedyny udokumentowany przypadek, który rzucił wyzwanie naukowym podręcznikom.
W 1978 roku w ogrodzie zoologicznym w Chester, w Wielkiej Brytanii, przyszedł na świat słoń, który zszokował świat nauki. Motty, bo tak go nazwano, był synem afrykańskiego samca o imieniu Jumbolino i indyjskiej samicy o imieniu Sheba. Był to przypadek absolutnie bezprecedensowy.
Motty wykazywał cechy obu gatunków:
Niestety, natura rzadko sprzyja tak odległym krzyżówkom. Motty był bardzo słaby i mimo intensywnej opieki weterynaryjnej przeżył zaledwie 12 dni. Zmarł z powodu infekcji pępka. Do dziś pozostaje jedynym potwierdzonym przypadkiem hybrydy tych dwóch rodzajów słoni.
Krótka odpowiedź brzmi: nie. W warunkach naturalnych słoń indyjski i słoń afrykański nigdy się nie spotykają. Oddzielają je od siebie tysiące kilometrów, oceany oraz bariery klimatyczne. Słonie afrykańskie zamieszkują Afrykę Subsaharyjską, natomiast słonie indyjskie żyją w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej.
Nawet gdyby jakimś cudem oba gatunki znalazły się na tym samym terytorium, prawdopodobieństwo ich naturalnego skrzyżowania jest bliskie zeru. Zwierzęta te mają inne rytuały godowe, inne struktury społeczne, a nawet różnią się sposobem komunikacji dźwiękowej. Ewolucja sprawiła, że te dwa kolosy poszły zupełnie innymi drogami miliony lat temu.
Warto przyjrzeć się kluczowym różnicom, które sprawiają, że te zwierzęta są tak odległe od siebie:
Przez długi czas uważano, że w Afryce żyje tylko jeden gatunek słonia. Jednak współczesne badania genetyczne wykazały, że mamy do czynienia z dwoma odrębnymi gatunkami: słoniem afrykańskim stepowym oraz słoniem afrykańskim leśnym. Te dwa gatunki mogą się ze sobą krzyżować, ponieważ należą do tego samego rodzaju (Loxodonta), a ich hybrydy są spotykane w naturze na obszarach, gdzie ich siedliska się zazębiają. Jest to jednak zupełnie inna sytuacja niż w przypadku próby krzyżowania słonia z Afryki ze słoniem z Azji.
Podsumowując, choć przypadek Motty’ego pokazał, że biologia potrafi płatać figle, słoń indyjski i afrykański pozostają dwoma odrębnymi światami. Ich krzyżowanie w naturze nie występuje, a w niewoli jest ekstremalnie rzadkim błędem natury, który zazwyczaj nie daje szans na zdrowe i długie życie potomstwa.