Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego policjant i sędzia o skłonnościach sadystycznych lub z syndromem „małego Hitlera” są niebezpieczni, jak system weryfikuje kandydatów do tych zawodów, aby wyeliminować takie osoby, oraz w jaki sposób sędzia o takich cechach orzekałby w wydziałach karnym, dla nieletnich, rodzinnym i cywilnym?

nadużywanie władzy publicznej psychologia w służbach mundurowych weryfikacja kandydatów na sędziów
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Władza to potężne narzędzie, które w rękach osoby o nieodpowiedniej konstrukcji psychicznej może stać się bronią wymierzoną w społeczeństwo. Policjant i sędzia to zawody zaufania publicznego, które dysponują monopolem na stosowanie przymusu oraz decydowanie o losie drugiego człowieka. Gdy na tych stanowiskach pojawia się osoba o skłonnościach sadystycznych lub z tzw. syndromem „małego Hitlera” (potocznie określającym osobę nadużywającą władzy dla zaspokojenia własnego ego), system, który ma chronić obywatela, zaczyna go niszczyć.

Dlaczego tacy funkcjonariusze są niebezpieczni?

Osoba z syndromem „małego Hitlera” czerpie satysfakcję z faktu, że inni muszą się jej podporządkować. W przypadku policjanta objawia się to często nieuzasadnioną agresją, prowokowaniem sytuacji konfliktowych czy nadużywaniem środków przymusu bezpośredniego. Dla takiej osoby mundur nie jest symbolem służby, lecz pancerzem dającym bezkarność.

Z kolei sędzia o skłonnościach sadystycznych jest groźny, ponieważ operuje w białych rękawiczkach. Nie musi używać siły fizycznej – wystarczy mu pióro i paragraf. Może on celowo przedłużać postępowania, upokarzać strony na sali rozpraw czy wydawać wyroki rażąco surowe, by poczuć wyższość nad podsądnym. Niebezpieczeństwo polega na tym, że ofiara takiego systemu często czuje się bezsilna, ponieważ oprawca działa w granicach (lub na krawędzi) prawa.

Jak system weryfikuje kandydatów do służby?

Mechanizmy obronne państwa mają za zadanie wyłapać takie jednostki już na etapie rekrutacji. Nie jest to jednak proces idealny.

Weryfikacja kandydatów na policjantów:

  1. Testy psychologiczne (np. słynny MultiSelect): To wielogodzinne badania sprawdzające stabilność emocjonalną, poziom agresji, umiejętność pracy w stresie oraz postawy etyczne. Systemy te są zaprojektowane tak, by wykrywać niespójności w odpowiedziach, co ma zapobiegać „udawaniu” lepszej wersji siebie.
  2. Wywiad środowiskowy: Dzielnicowy przeprowadza rozmowy z sąsiadami i rodziną kandydata, pytając o jego zachowanie, skłonność do nadużywania alkoholu czy agresję.
  3. Badania w poradniach zdrowia psychicznego: Kandydat musi przejść przez sito lekarzy psychiatrów.

Weryfikacja kandydatów na sędziów:

  1. Długa droga edukacji i aplikacji: Zanim ktoś zostanie sędzią, przechodzi przez lata studiów, aplikacji w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury oraz asesury. W tym czasie jest poddawany ciągłej obserwacji przez patronów i starszych kolegów.
  2. Badania psychologiczne i psychiatryczne: Podobnie jak policjanci, kandydaci na sędziów muszą przedstawić zaświadczenia o zdolności psychicznej do pełnienia tej funkcji.
  3. Weryfikacja nieskazitelnego charakteru: To pojęcie nieostre, ale kluczowe. Każdy cień na życiorysie, np. problemy z prawem czy nieetyczne zachowania w przeszłości, może zamknąć drogę do zawodu.

Mimo tych barier, osoby o cechach narcystycznych czy socjopatycznych potrafią być niezwykle inteligentne i sprawne w manipulowaniu testami, co sprawia, że system czasem zawodzi.

Sędzia z syndromem „małego Hitlera” w różnych wydziałach

To, jak specyficzne zaburzenia osobowości wpływają na orzekanie, zależy od rodzaju spraw, którymi zajmuje się dany wydział.

Wydział karny

Tutaj sędzia ma największą władzę nad wolnością człowieka. Osoba o skłonnościach sadystycznych może:

  • Stosować areszt tymczasowy jako formę kary, a nie środek zabezpieczający.
  • Wymierzać kary w górnych granicach ustawowego zagrożenia bez wyraźnych okoliczności obciążających.
  • Ignorować wnioski dowodowe obrony, czerpiąc satysfakcję z bezradności oskarżonego.

Wydział dla nieletnich

To miejsce, gdzie sędzia powinien pełnić rolę wychowawczą. „Mały Hitler” w tym wydziale:

  • Zamiast resocjalizacji wybiera izolację w zakładach poprawczych.
  • Stosuje surową dyscyplinę słowną, upokarzając młodych ludzi przed rodzicami.
  • Traktuje błędy młodości jako dowód na „złą naturę”, co może zniszczyć szansę dziecka na powrót do społeczeństwa.

Wydział rodzinny

To prawdopodobnie najbardziej wrażliwy obszar. Sędzia decyduje o kontaktach z dziećmi czy ograniczeniu władzy rodzicielskiej. Sędzia o takich cechach może:

  • Rozdzielać rodziny w oparciu o własne, subiektywne uprzedzenia.
  • Czerpać satysfakcję z arbitralnego decydowania o tym, który rodzic jest „lepszy”, często ignorując dobro dziecka na rzecz demonstracji własnej potęgi decyzyjnej.
  • Przedłużać traumę stron poprzez zmuszanie ich do wielokrotnego konfrontowania się ze sobą w bolesnych sprawach.

Wydział cywilny

Choć wydaje się mniej „emocjonalny”, sędzia o skłonnościach autorytarnych może tu wyrządzić ogromne szkody majątkowe:

  • Może faworyzować jedną ze stron tylko po to, by pokazać swoją władzę nad drugą.
  • Często stosuje rygorystyczne podejście do kwestii formalnych, odrzucając pozwy z powodu drobnych błędów, by „nauczyć strony pokory”.
  • W sprawach o odszkodowania może celowo zaniżać kwoty, ignorując krzywdę ludzką.

Ciekawostka: Ciemna Triada w zawodach władzy

Psychologia posługuje się terminem „Ciemna Triada”, w skład której wchodzą narcyzm, makiawelizm i psychopatia. Badania sugerują, że osoby o takich cechach częściej niż inni dążą do stanowisk dających władzę i prestiż. Dlatego właśnie systemy demokratyczne kładą tak duży nacisk na trójpodział władzy i instancyjność (możliwość odwołania się od wyroku). Dzięki temu błąd lub zła wola jednej osoby na dole hierarchii mogą zostać skorygowane przez wyższą instancję, co stanowi bezpiecznik chroniący obywateli przed jednostkami, które nigdy nie powinny otrzymać władzy do ręki.

Podziel się z innymi: