Gość (37.30.*.*)
Wybór idealnej sukienki to nie tylko kwestia koloru czy wzoru, ale przede wszystkim fasonu, który determinuje, jak będziemy się czuć przez cały dzień lub wieczór. Moda oferuje nam dziesiątki krojów – od tych ultra-wygodnych, które nosimy jak drugą skórę, po te spektakularne, które wymagają od nas niemałych poświęceń. Zrozumienie różnic między poszczególnymi rodzajami sukienek to klucz do zbudowania garderoby, która pracuje na naszą korzyść, niezależnie od okazji.
Świat mody wypracował kilka klasycznych fasonów, które stanowią bazę dla większości współczesnych projektów. Każdy z nich ma swoją specyfikę i inaczej układa się na sylwetce.
To jeden z najbardziej uniwersalnych krojów. Sukienka jest dopasowana w ramionach i biuście, a od linii pachy lub talii stopniowo rozszerza się ku dołowi, przypominając kształtem literę A. Jest niezwykle wygodna, ponieważ nie krępuje ruchów w biodrach i udach.
Klasyka elegancji biurowej. Jest dopasowana do ciała, zazwyczaj sięga do kolan i nie posiada wyraźnego odcięcia w talii. Charakteryzuje się prostotą i brakiem zbędnych ozdób, co czyni ją idealną bazą pod żakiet.
Spopularyzowana przez Diane von Furstenberg, stała się symbolem kobiecej wygody. Zakłada się ją podobnie jak szlafrok – jedna strona materiału nachodzi na drugą, a całość wiąże się paskiem w talii. Dzięki temu można idealnie dopasować ją do obwodu pasa.
Charakteryzuje się wysokim stanem – odcięcie znajduje się tuż pod biustem, skąd materiał luźno opada w dół. To fason kojarzony z epoką napoleońską, który świetnie maskuje okolice brzucha i bioder.
To model dla odważnych. Wykonana z elastycznych materiałów, bardzo mocno przylega do ciała, podkreślając każdą krzywiznę sylwetki. Często kojarzona z modą klubową i wieczorową.
Bieliźniany styl w pełnej krasie. Zazwyczaj wykonana z satyny lub jedwabiu, na cienkich ramiączkach typu " spaghetti". Wygląda jak elegancka halka i jest niezwykle lekka, choć bywa wymagająca pod kątem doboru bielizny.
Ma charakterystyczny dół, który jest podwinięty do wewnątrz, co tworzy efekt objętości i "napompowania". Była hitem lat 80. i 2000., a dziś wraca w bardziej nowoczesnych wydaniach.
Choć moda ma nas upiększać, niektóre fasony potrafią zamienić wieczór w walkę o przetrwanie. Najtrudniejsze modele to zazwyczaj te, które stawiają estetykę wysoko ponad funkcjonalność.
To bez wątpienia jeden z najtrudniejszych fasonów. Jest bardzo ciasno dopasowana od biustu aż do kolan, gdzie nagle gwałtownie się rozszerza.
Sukienki z wbudowanym, mocno usztywnianym gorsetem (często spotykane w modzie ślubnej i balowej) mogą być prawdziwym utrapieniem.
Choć efektownie modeluje sylwetkę, materiały typu "bandage" działają jak pas wyszczuplający na całym ciele.
Wielowarstwowe tiule, halki na kołach i bogate zdobienia robią wrażenie, ale mają swoją wagę.
Czy wiesz, że sukienka kopertowa (wrap dress) została uznana za symbol wyzwolenia kobiet w latach 70.? Diane von Furstenberg zaprojektowała ją z myślą o kobietach pracujących, które potrzebowały stroju, który rano wygląda profesjonalnie w biurze, a wieczorem jest wystarczająco seksowny na randkę, a przy tym nie wymaga walki z guzikami czy zacinającymi się zamkami błyskawicznymi.
Nawet najpiękniejsza sukienka nie będzie wyglądać dobrze, jeśli będziesz się w niej czuć spięta. Przy wyborze warto kierować się dwiema zasadami:
Wybierając sukienkę na wielkie wyjście, zawsze warto zrobić w przymierzalni "test siadania" i "test rąk". Jeśli możesz swobodnie usiąść i podnieść ręce do góry bez obawy o pęknięcie szwów lub odsłonięcie zbyt wiele, prawdopodobnie znalazłaś model, który pozwoli Ci cieszyć się wieczorem bez zbędnego stresu.