Jakie masz pytanie?

lub

Czy to prawda, czy mit, że każdego człowieka można skłonić do roli „people-pleasera” (osoby nadmiernie zadowalającej innych)?

Mit nadmiernego zadowalania Wyuczony wzorzec zachowania Mechanizmy obronne osobowości
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

To odpowiedź, która wymaga głębszego spojrzenia na psychologiczne mechanizmy, a nie tylko na samą definicję „people-pleasera”. Krótko mówiąc: to mit, że każdego człowieka można skłonić do pełnienia tej roli.

Oczywiście, niemal każdy z nas odczuwa presję społeczną, by być miłym, pomocnym i lubianym. To naturalna część życia w społeczeństwie. Jednak rozwinięcie pełnego syndromu „people-pleasera” (osoby nadmiernie zadowalającej innych) to złożony proces, który ma swoje korzenie w specyficznych doświadczeniach życiowych i mechanizmach obronnych, a nie jest uniwersalnym stanem, który można „włączyć” u każdego.

Kim właściwie jest „people-pleaser”?

„People-pleaser” to osoba, która stawia potrzeby, pragnienia i oczekiwania innych ponad własne, często kosztem swojego komfortu psychicznego, a nawet zdrowia. Ich działania wykraczają poza zwykłą życzliwość czy altruizm – stają się kompulsywną potrzebą zdobywania uznania i unikania konfliktów za wszelką cenę.

Charakterystyczne objawy to:

  • Ogromna trudność z mówieniem „nie”, nawet jeśli oznacza to rezygnację z własnego czasu lub zasobów.
  • Ciągłe przepraszanie, nawet za rzeczy, za które nie ponoszą odpowiedzialności.
  • Unikanie konfliktów za wszelką cenę, co często wiąże się z tłumieniem własnych, autentycznych uczuć i opinii.
  • Opieranie poczucia własnej wartości na zewnętrznej walidacji – czują się wartościowi tylko wtedy, gdy otrzymują pochwały lub akceptację od innych.

Dlaczego to nie jest uniwersalna przypadłość?

Syndrom people-pleasera nie jest wrodzoną cechą osobowości, ale wyuczonym wzorcem zachowania i strategią przetrwania.

Korzenie people-pleasingu w dzieciństwie

Psychologiczne korzenie tego syndromu sięgają często wczesnego dzieciństwa i wychowania. Jest to mechanizm obronny, który rozwija się w środowiskach, gdzie:

  1. Miłość i akceptacja były warunkowe. Dziecko uczy się, że musi zasłużyć na miłość, przyjaźń i akceptację, spełniając określone oczekiwania lub osiągając sukcesy.
  2. Nagradzano tylko „dobre zachowanie”. Rodzice, którzy nagradzają dzieci wyłącznie za bycie „grzecznymi” i „miłymi”, nieświadomie uczą je, że ich naturalne potrzeby i emocje są mniej ważne niż komfort innych.
  3. Występował strach przed odrzuceniem lub traumą. Dla niektórych osób spełnianie oczekiwań staje się strategią obronną, sposobem na uniknięcie ponownego bólu lub odrzucenia.

Innymi słowy, people-pleasing to głęboko zakorzeniona strategia, która pozwalała dziecku na emocjonalne przetrwanie w trudnych warunkach.

Różnice indywidualne i inne strategie

Nie każdy, kto doświadczył trudnego dzieciństwa, zostanie people-pleaserem. Ludzie rozwijają różne mechanizmy obronne. Podczas gdy jedna osoba może wykształcić strategię zadowalania innych, inna może stać się bardziej asertywna, wycofana, a jeszcze inna może rozwinąć postawę buntowniczą.

Osoby, które dorastały w środowisku bezwarunkowej miłości i nauczyły się zdrowej asertywności, mają silniejsze poczucie własnej wartości, niezależne od opinii innych. Są one znacznie bardziej odporne na próby „skłonienia” ich do roli people-pleasera, ponieważ ich wewnętrzny kompas nie jest uzależniony od zewnętrznej walidacji.

Ciekawostka: people-pleasing a asertywność

Osoby z syndromem people-pleasera często mają problem z asertywnością, czyli umiejętnością wyrażania własnych uczuć, opinii i potrzeb, z poszanowaniem praw innych. Psychologowie podkreślają, że nauka asertywności i umiejętności mówienia „nie” jest kluczowa w procesie wychodzenia z tego syndromu. Stawianie granic nie jest egoizmem, ale troską o siebie i drogą do budowania głębszych, bardziej wartościowych relacji.

Podsumowując, chociaż wszyscy jesteśmy podatni na wpływy społeczne i chęć bycia lubianym, syndrom people-pleasera jest wynikiem specyficznej historii życiowej i wyuczonych mechanizmów, a nie uniwersalną cechą, którą można narzucić każdemu.

Podziel się z innymi: