Gość (83.4.*.*)
Temat kar cielesnych w polskim systemie prawnym jest uregulowany w sposób jednoznaczny, choć w debacie publicznej wciąż budzi wiele emocji. Warto zacząć od tego, że czasy, w których „klaps” był uznawany za metodę wychowawczą, dawno minęły. Obecnie polskie prawo stoi na straży nienaruszalności cielesnej dziecka, a stosowanie jakichkolwiek kar fizycznych jest nie tylko nieetyczne, ale przede wszystkim nielegalne. Narusza ono szereg przepisów, począwszy od Konstytucji, przez Kodeks rodzinny, aż po Kodeks karny.
Kluczowym momentem dla ochrony praw dziecka w Polsce był rok 2010. To właśnie wtedy do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadzono artykuł 96(1), który brzmi niezwykle krótko i dobitnie: „Osobom wykonującym władzę rodzicielską oraz sprawującym opiekę lub pieczę nad małoletnim zakazuje się stosowania kar cielesnych”.
Ten przepis nie pozostawia pola do interpretacji. Nie ma znaczenia, czy mowa o „lekkim klapsie”, czy o silniejszym uderzeniu – każda forma fizycznego karania dziecka jest złamaniem tego zakazu. Ustawodawca uznał, że dziecko jest pełnoprawnym obywatelem, któremu przysługuje taka sama ochrona przed przemocą, jak dorosłemu.
Najważniejszy akt prawny w Polsce, czyli Konstytucja, również zawiera przepisy, które bezpośrednio lub pośrednio zakazują stosowania kar cielesnych. Artykuł 40 Konstytucji stanowi, że nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Co więcej, artykuł 72 nakłada na państwo obowiązek zapewnienia ochrony praw dziecka i wyraźnie zaznacza, że każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.
W świetle tych przepisów, bicie dziecka jest traktowane jako naruszenie jego godności osobistej, która jest przyrodzona i niezbywalna.
O ile Kodeks rodzinny wyznacza normy postępowania, o tyle Kodeks karny przewiduje konkretne sankcje za ich naruszenie. Stosowanie kar cielesnych może zostać zakwalifikowane pod kilka różnych paragrafów, w zależności od intensywności i skutków działań opiekuna:
Polska była inicjatorem uchwalenia Konwencji o Prawach Dziecka przez ONZ. To właśnie polscy prawnicy przygotowali pierwszy projekt tego dokumentu w 1978 roku. Konwencja ta, ratyfikowana przez niemal wszystkie państwa świata, w artykule 19 zobowiązuje państwa do ochrony dzieci przed wszelkimi formami przemocy fizycznej i psychicznej.
Stosowanie kar cielesnych narusza również przepisy Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej (dawniej przemocy w rodzinie). Zgodnie z tą ustawą, przemocą jest każde jednorazowe lub powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie, które narusza prawa lub dobra osobiste członka rodziny, w szczególności naraża go na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, narusza jego godność, nietykalność cielesną czy wolność.
W przypadku stwierdzenia stosowania kar cielesnych, odpowiednie służby (policja, pomoc społeczna) mają obowiązek wszczęcia procedury Niebieskiej Karty, która ma na celu monitorowanie sytuacji w rodzinie i zapewnienie bezpieczeństwa dziecku.
Z punktu widzenia prawa, nie istnieje pojęcie „bezpiecznego klapsa”. Każde naruszenie bariery fizycznej dziecka jest złamaniem przepisów. Prawo ewoluowało w tym kierunku, ponieważ liczne badania psychologiczne dowiodły, że kary cielesne nie mają żadnej wartości edukacyjnej, a jedynie uczą dziecko, że silniejszy ma rację i że przemoc jest sposobem rozwiązywania konfliktów.
Warto pamiętać, że oprócz odpowiedzialności karnej, rodzice stosujący kary cielesne narażają się na ingerencję sądu opiekuńczego, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do ograniczenia lub nawet pozbawienia władzy rodzicielskiej. Prawo w tym zakresie jest nieubłagane: dobro dziecka jest wartością nadrzędną.