Gość (83.4.*.*)
Singapur to państwo, które na całym świecie kojarzy się z niezwykłym porządkiem, czystością i... bardzo surowym prawem. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów tamtejszego systemu sprawiedliwości są kary cielesne, które wciąż są legalne i regularnie stosowane. Choć dla wielu mieszkańców Zachodu może to być szokujące, w Singapurze chłosta (ang. caning) jest traktowana jako skuteczny środek odstraszający i sposób na utrzymanie niskiego poziomu przestępczości.
W Singapurze kara cielesna w formie chłosty jest oficjalną sankcją karną zapisaną w Kodeksie Postępowania Karnego. Nie jest ona stosowana za drobne wykroczenia, takie jak rzucenie papierosa na chodnik, ale za poważne przestępstwa. Do katalogu czynów zagrożonych chłostą należą między innymi: wandalizm (co stało się głośne na świecie za sprawą sprawy Michaela Faya w latach 90.), gwałt, handel narkotykami, napady z bronią oraz nielegalny pobyt w kraju (przekroczenie terminu wizy o ponad 90 dni).
Kara ta jest zarezerwowana wyłącznie dla mężczyzn. Zgodnie z prawem, kobiety oraz mężczyźni powyżej 50. roku życia nie mogą zostać skazani na chłostę. Również osoby, co do których biegli lekarze orzekną, że ich stan zdrowia na to nie pozwala, są zwolnione z tej formy kary.
Procedura jest ściśle określona i monitorowana przez lekarza. Do chłosty używa się rattanowego kija o długości około 1,2 metra i grubości do 1,3 cm. Kij jest wcześniej moczony w wodzie, aby był bardziej elastyczny i nie pękał podczas uderzenia. Skazany jest unieruchamiany w specjalnym stelażu, a jego nerki i lędźwia są chronione specjalną osłoną. Uderzenia są wymierzane w pośladki z dużą siłą, co zazwyczaj prowadzi do pękania skóry i powstawania trwałych blizn.
Singapur jest jednym z niewielu wysoko rozwiniętych państw, w których kary cielesne w szkołach są nadal legalne i praktykowane. Ministerstwo Edukacji (MOE) zezwala na stosowanie chłosty jako środka dyscyplinarnego, ale pod bardzo restrykcyjnymi warunkami:
Wiele szkół w Singapurze traktuje chłostę jako ostateczność, stosowaną w przypadku poważnych wykroczeń, takich jak bójki, palenie papierosów czy nękanie rówieśników.
Jeśli chodzi o wychowanie dzieci przez rodziców, singapurskie prawo nie zakazuje wprost kar cielesnych. Rodzice mają prawo do stosowania "rozsądnej siły" w celach dyscyplinarnych. Granica między karceniem a znęcaniem się jest jednak monitorowana przez ustawę o dzieciach i osobach młodych (Children and Young Persons Act).
Jeśli kara cielesna powoduje poważne obrażenia fizyczne lub emocjonalne, rodzic może zostać oskarżony o maltretowanie dziecka, co wiąże się z surowymi karami więzienia i grzywny. W singapurskim społeczeństwie panuje jednak dość silne przekonanie o skuteczności tradycyjnych metod wychowawczych, choć młodsze pokolenia coraz częściej odchodzą od bicia dzieci na rzecz metod komunikacyjnych.
Warto wiedzieć, że Singapur podchodzi do kwestii porządku bardzo kompleksowo. Oto kilka faktów, które mogą Cię zaskoczyć:
Singapurski system prawny opiera się na filozofii, że surowa kara jest najlepszym sposobem na zapobieganie przestępczości. Choć organizacje międzynarodowe często krytykują Singapur za stosowanie chłosty, władze miasta-państwa argumentują, że to właśnie dzięki takim przepisom Singapur pozostaje jednym z najbezpieczniejszych miejsc do życia na świecie.