Gość (37.30.*.*)
Większość z nas szuka recepty na lepszy sen w nowych materacach, zaciemniających zasłonach czy suplementach, zapominając, że klucz do regeneracji często leży na naszym talerzu. To, co jemy w ciągu dnia, a zwłaszcza wieczorem, ma bezpośredni wpływ na produkcję hormonów odpowiedzialnych za zasypianie i głębokość snu. Jeśli wieczorami przewracasz się z boku na bok, warto przyjrzeć się swojej diecie i wprowadzić do niej kilka „sennych superbohaterów”.
Zasypianie to proces chemiczny, w którym główną rolę odgrywa melatonina, nazywana hormonem nocy. Aby organizm mógł ją wyprodukować, potrzebuje aminokwasu o nazwie tryptofan. Nasze ciało nie potrafi go wytworzyć samodzielnie, dlatego musimy dostarczać go wraz z pożywieniem.
Proces ten wygląda następująco:
Gdzie szukać tryptofanu? Jego doskonałymi źródłami są pestki dyni, nasiona sezamu, sery żółte, ryby (szczególnie dorsz i halibut) oraz mięso z indyka. Co ciekawe, aby tryptofan łatwiej dotarł do mózgu, warto połączyć go z niewielką ilością węglowodanów złożonych, na przykład zjedzenie kromki pełnoziarnistego chleba z hummusem może być świetnym pomysłem na kolację.
Magnez jest pierwiastkiem, który odgrywa kluczową rolę w wyciszaniu układu nerwowego. Pomaga on obniżyć poziom kortyzolu (hormonu stresu) i rozluźnia mięśnie, co ułatwia wejście w fazę głębokiego snu. Niedobory magnezu często objawiają się nie tylko skurczami łydek, ale też płytkim snem i częstym wybudzaniem się w nocy.
Produkty bogate w magnez, które warto włączyć do diety:
Niektóre owoce mają udowodnione naukowo działanie poprawiające jakość snu. Na szczególną uwagę zasługują dwa z nich: kiwi oraz cierpkie wiśnie.
Badania wykazały, że jedzenie dwóch owoców kiwi na godzinę przed snem przez kilka tygodni może znacząco przyspieszyć zasypianie i wydłużyć czas trwania snu. Kiwi jest bogate w serotoninę oraz antyoksydanty, które pomagają zwalczać stany zapalne w organizmie, co również sprzyja regeneracji.
Z kolei cierpkie wiśnie (szczególnie odmiana Montmorency) są jednym z nielicznych naturalnych źródeł melatoniny. Picie soku z tych wiśni rano i wieczorem może pomóc osobom cierpiącym na bezsenność. Jeśli nie masz dostępu do soku, suszone wiśnie bez dodatku cukru będą równie dobrą przekąską.
Nawet najlepsza dieta „nasenna” nie zadziała, jeśli będziemy obciążać organizm produktami, które go pobudzają lub zmuszają do ciężkiej pracy w nocy.
Większość z nas wie, że kawa przed snem to zły pomysł, ale kofeina kryje się też w czarnej i zielonej herbacie, napojach energetycznych, a nawet w niektórych lekach przeciwbólowych. Pamiętaj, że okres półtrwania kofeiny w organizmie wynosi około 6 godzin – jeśli wypijesz kawę o 16:00, o 22:00 połowa jej dawki wciąż krąży w Twojej krwi.
Choć lampka wina może pomóc szybciej zasnąć, drastycznie obniża ona jakość snu. Alkohol zaburza fazę REM (najbardziej regenerującą część snu), co sprawia, że rano budzimy się zmęczeni i „rozbici”. Dodatkowo alkohol sprzyja chrapaniu i bezdechowi sennemu.
Tłuste burgery, pizza czy bardzo ostre dania z chili zmuszają układ trawienny do intensywnej pracy, zamiast pozwolić mu odpocząć. Ostre przyprawy mogą dodatkowo podnosić temperaturę ciała, co jest przeciwieństwem tego, czego potrzebuje organizm do zasypiania (nasza temperatura wewnętrzna musi naturalnie spaść, abyśmy mogli zasnąć).
Oprócz tego, co jemy, liczy się także to, jak i kiedy to robimy. Oto kilka prostych nawyków, które odmienią Twój poranek:
Nasze babcie miały rację – szklanka ciepłego mleka przed snem faktycznie pomaga. Nie chodzi tylko o tryptofan, ale też o aspekt psychologiczny. Ciepły napój działa kojąco, a wapń zawarty w mleku pomaga mózgowi wykorzystać tryptofan do produkcji melatoniny. Jeśli nie pijesz mleka krowiego, napój migdałowy zadziała podobnie dzięki zawartości magnezu.