Gość (37.30.*.*)
Trudno wyobrazić sobie współczesny świat bez kanapek. Towarzyszą nam w pracy, szkole, na wycieczkach i podczas szybkich kolacji. Choć jedzenie chleba z dodatkami wydaje się czymś naturalnym i starym jak świat, to konkretna nazwa i legenda o „pierwszej kanapce” wiążą się z XVIII-wieczną Anglią i pewnym arystokratą, który nie chciał przerywać swojej ulubionej rozrywki.
Oficjalna historia kanapki, jaką znamy dzisiaj, zaczyna się w 1762 roku. To właśnie wtedy John Montagu, 4. hrabia Sandwich, miał zapoczątkować modę na tę formę posiłku. Legenda głosi, że hrabia był zapalonym hazardzistą i spędzał długie godziny przy stole do gry w karty. Nie chcąc przerywać partii ani brudzić kart tłustymi palcami, poprosił swojego kucharza o przygotowanie czegoś, co mógłby zjeść jedną ręką bez użycia sztućców.
Kucharz podał mu kawałki mięsa włożone między dwie kromki opieczonego chleba. Rozwiązanie to okazało się genialne w swojej prostocie – chleb chronił dłonie przed tłuszczem z mięsa, a całość była sycąca i wygodna do zjedzenia „w biegu”. Inni gracze, widząc to danie, zaczęli zamawiać „to samo co Sandwich”, co ostatecznie doprowadziło do utrwalenia nazwy, której używamy do dziś.
Pierwsza kanapka, serwowana na dworze hrabiego, nie była tak skomplikowana jak dzisiejsze burgery czy wielowarstwowe club sandwich. Składała się zaledwie z dwóch podstawowych elementów:
W tamtym wydaniu nie było mowy o sałacie, pomidorze, majonezie czy wyszukanych sosach. Liczyła się przede wszystkim funkcjonalność i smak mięsa.
Choć John Montagu spopularyzował nazwę i formę, historycy kulinarni są zgodni: ludzie jedli chleb z dodatkami znacznie wcześniej. Już w starożytności różne kultury stosowały podobne rozwiązania.
Jednym z najstarszych zapisanych przykładów „kanapki” jest tradycja żydowska sięgająca I wieku p.n.e. Mędrzec Hillel Starszy miał zapoczątkować zwyczaj jedzenia podczas Paschy kawałków jagnięciny i gorzkich ziół owiniętych w macę (przaśny chleb). Do dziś w tradycji żydowskiej znana jest „kanapka Hillela”, co czyni ją znacznie starszą od angielskiego wynalazku o ponad 1700 lat.
W średniowiecznej Europie zamiast talerzy często używano grubych pajd czerstwego chleba, zwanych trenchers. Kładziono na nich mięso i warzywa z sosami. Po zjedzeniu dodatków, nasiąknięty sosami chleb zjadano lub oddawano biednym i psom. Była to forma otwartej kanapki, choć rzadko przykrywano ją drugą kromką.
Choć 4. hrabia Sandwich prawdopodobnie nie wymyślił samego konceptu kładzenia jedzenia na chlebie, to właśnie dzięki jego pasji do kart (i niechęci do brudzenia rąk) kanapka stała się światowym fenomenem, który do dziś ratuje nas w chwilach głodu.