Gość (37.30.*.*)
Biologia bywa czasem skomplikowana, zwłaszcza gdy zaczynamy operować terminami, które brzmią do siebie podobnie. Organizm i organella to dwa pojęcia, które często pojawiają się w podręcznikach obok siebie, ale reprezentują zupełnie inne poziomy życia. Najprościej rzecz ujmując, różnica między nimi to różnica między całą, sprawnie działającą fabryką a pojedynczą maszyną, która stoi w jednej z jej hal. Zrozumienie tej relacji pozwala lepiej pojąć, jak skonstruowany jest świat ożywiony – od najmniejszej bakterii po ogromnego płetwala błękitnego.
Organizm to żywa istota, która stanowi kompletną, biologiczną całość. Jest to najwyższy poziom organizacji w tym zestawieniu. Organizm posiada zdolność do wykonywania wszystkich podstawowych procesów życiowych: odżywia się, oddycha, wydala produkty przemiany materii, rośnie, reaguje na bodźce i – co najważniejsze – rozmnaża się.
Organizmy mogą być bardzo zróżnicowane pod względem budowy:
Najważniejszą cechą organizmu jest jego autonomiczność. Organizm (w odpowiednim środowisku) jest w stanie przeżyć samodzielnie.
Organelle to wyspecjalizowane struktury znajdujące się wewnątrz komórki. Nazwa ta dosłownie oznacza „małe narządy”. Tak jak my mamy serce, płuca i żołądek, tak komórka ma swoje organelle, które pełnią konkretne funkcje pozwalające jej sprawnie działać.
Każda organella ma swoje „zadanie domowe” do wykonania:
Kluczową różnicą jest to, że organella nie jest samodzielna. Wyjęta z komórki, nie potrafi przeżyć ani się rozmnożyć. Jest jedynie elementem składowym większej całości.
Aby łatwiej było zapamiętać te różnice, warto spojrzeć na nie przez pryzmat trzech głównych kategorii:
Organizm stoi wyżej w hierarchii biologicznej. Składa się z układów narządów, te z narządów, narządy z tkanek, tkanki z komórek, a komórki... właśnie z organelli. Można powiedzieć, że organelle są „częściami zamiennymi” komórek, które z kolei budują organizm.
Organizm jest jednostką autonomiczną. Organella jest całkowicie zależna od komórki i organizmu, w którym się znajduje. Bez otoczenia cytoplazmy i dostaw substancji odżywczych z zewnątrz, organella przestaje funkcjonować.
Organizm wykonuje wszystkie funkcje życiowe. Organella jest wyspecjalizowana tylko w jednej, konkretnej czynności (np. tylko w produkcji energii lub tylko w transporcie substancji).
W biologii istnieje fascynująca teoria endosymbiozy. Według niej niektóre organelle, takie jak mitochondria czy chloroplasty, były miliardy lat temu samodzielnymi organizmami (bakteriami)! Zostały one pochłonięte przez większe komórki, ale zamiast zostać strawione, zaczęły z nimi współpracować. Dowodem na to jest fakt, że mitochondria mają własne, niezależne DNA, co jest ewenementem wśród organelli.
Jeśli mielibyśmy stworzyć mapę tej zależności, wyglądałaby ona następująco:
Organelle → Komórka → Tkanka → Narząd → Układ narządów → Organizm.
Różnica między organizmem a organellami jest więc różnicą poziomu skomplikowania i samodzielności. Organizm to „całość”, a organella to „część”. Bez organelli komórka nie mogłaby żyć, a bez komórek nie istniałyby żadne złożone organizmy, które znamy z codziennego życia. Zrozumienie tego podziału to pierwszy krok do zrozumienia, jak genialnie zaprojektowana jest natura – gdzie każdy, nawet najmniejszy element, ma swoje precyzyjnie określone miejsce.