Gość (37.30.*.*)
To jest świetne pytanie, które dotyka sedna psychologii sportu i wystąpień publicznych. Dlaczego jeden artysta wchodzi na scenę z ekscytacją, a drugi z paraliżującym lękiem? Albo dlaczego jeden zawodnik czuje mobilizującą adrenalinę, a drugi pustkę w głowie?
Odpowiedź jest złożona, ale sprowadza się do jednej kluczowej rzeczy: stres to reakcja, a nie fakt. To, jak silnie odczuwamy stres w obliczu występu, zależy od unikalnej mieszanki naszej biologii, historii życia, sposobu myślenia i cech osobowości.
Zacznijmy od podstaw. Stres przed startem czy występem to w dużej mierze ewolucyjny mechanizm obronny, znany jako reakcja "walcz, uciekaj lub zastygnij" (ang. fight or flight). Kiedy stajesz przed publicznością lub na linii startu, Twój organizm interpretuje tę sytuację jako potencjalne zagrożenie — nie fizyczne, ale społeczne (ryzyko porażki, oceny, odrzucenia).
W odpowiedzi na to zagrożenie, do krwiobiegu błyskawicznie uwalniane są hormony stresu, głównie adrenalina, noradrenalina i kortyzol. To one powodują fizyczne objawy, które wszyscy znamy:
W czym tkwi różnica?
Różnica polega na tym, jak silnie i jak szybko Twój układ nerwowy reaguje na ten "alarm" oraz jak interpretujesz te fizyczne objawy.
Największa różnica w poziomie stresu leży jednak w naszej głowie. To, co dzieje się na zewnątrz (zawody, scena), jest mniej ważne niż to, co dzieje się wewnątrz (nasze myśli i przekonania).
Perfekcjonizm często bywa mylony z ambicją, ale w kontekście stresu scenicznego jest on pułapką. Osoby, które dążą do doskonałości za wszelką cenę, często stawiają sobie nierealistyczne wymagania i uzależniają swoją wartość od osiągnięć.
Kluczowym czynnikiem jest niska samoocena. Jeśli Twoje poczucie własnej wartości jest niestabilne i zależy od zewnętrznej oceny (publiczności, sędziów, trenera), sytuacja występu staje się egzaminem z Twojej tożsamości. Lęk przed oceną i odrzuceniem jest główną przyczyną stresu przed wystąpieniami publicznymi.
W skrajnych przypadkach silny lęk sceniczny może być objawem glossofobii (lęku przed wystąpieniami publicznymi) lub mieć związek z lękiem społecznym (fobią społeczną), czyli głębokim strachem przed byciem ocenianym w sytuacjach społecznych.
To, jak się czujemy, jest również wynikiem naszej historii.
Każdy z nas ma inny styl radzenia sobie ze stresem i inną odporność na stres, która jest kształtowana przez wiele czynników, w tym cechy układu nerwowego i doświadczenia z dzieciństwa.
Ciekawostka: Badania sugerują, że kobiety częściej deklarują wyższy poziom lęku scenicznego niż mężczyźni.
Dla osób, które odczuwają mniejszy stres, trema często działa jako eustres (stres pozytywny, mobilizujący). Stan podwyższonego napięcia i adrenaliny pomaga im się skoncentrować, wyostrza zmysły i poprawia wydajność.
Dla tych, którzy stres odczuwają silniej, jest to dystres (stres negatywny, paraliżujący). Zbyt wysoki poziom lęku dezorganizuje myślenie, blokuje pamięć i sprawia, że osiągane efekty są poniżej rzeczywistych możliwości.
Podsumowując, jeśli starty i występy stresują Cię bardziej niż Twoich znajomych, prawdopodobnie wynika to z kombinacji:
Dobra wiadomość jest taka, że choć biologia jest stała, to interpretacja, samoocena i strategie radzenia sobie ze stresem są w pełni modyfikowalne. Właśnie dlatego trening mentalny, techniki oddechowe i praca z psychologiem są tak skuteczne w oswajaniu tremy.