Gość (37.30.*.*)
Kiedy myślimy o prehistorycznych gigantach, które miliony lat temu rządziły naszą planetą, pierwszym słowem, jakie przychodzi nam do głowy, jest „dinozaur”. Choć często używamy tego określenia zamiennie z terminem „wielkie gady”, z naukowego punktu widzenia sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Dinozaury faktycznie należą do gromady gadów, ale stanowią w niej tak wyjątkową i odrębną grupę, że zasłużyły na własną nazwę i szczegółową klasyfikację, która do dziś potrafi zaskoczyć niejednego fana paleontologii.
Słowo „dinosaur” nie towarzyszy ludzkości od zawsze. Zostało ukute dopiero w 1842 roku przez brytyjskiego paleontologa, Sir Richarda Owena. Zauważył on, że szczątki ogromnych stworzeń znajdowane w ziemi różnią się od wszystkiego, co znaliśmy do tej pory. Nazwa pochodzi z języka greckiego i jest połączeniem dwóch słów: deinos (straszny, potężny, budzący grozę) oraz sauros (jaszczur).
Owen nie chciał jednak powiedzieć, że były to „straszne jaszczurki” w sensie dosłownym. Chodziło mu raczej o ich majestat i niespotykane rozmiary. Co ciekawe, w tamtym czasie paleontologia dopiero raczkowała, a pierwsze rekonstrukcje dinozaurów (które do dziś można podziwiać w Crystal Palace Park w Londynie) bardziej przypominały ociężałe, przerośnięte legwany niż zwinne drapieżniki, o których wiemy dzisiaj.
To jedno z najczęstszych pytań. Technicznie rzecz biorąc, dinozaury są gadami (archozaurami), ale od współczesnych jaszczurek czy krokodyli dzieli je kluczowa cecha anatomiczna: postawa ciała.
Większość gadów ma kończyny rozstawione szeroko na boki (tzw. postawa rozpięta), co sprawia, że ich brzuch znajduje się blisko ziemi, a poruszanie się wymaga specyficznego „wijącego się” ruchu. Dinozaury natomiast wykształciły postawę wyprostowaną. Ich nogi znajdowały się bezpośrednio pod tułowiem, podobnie jak u dzisiejszych ssaków czy ptaków. Ta zmiana w budowie pozwoliła im na znacznie efektywniejsze poruszanie się, osiąganie ogromnych rozmiarów i większą wytrzymałość podczas biegu. To właśnie ta unikalna cecha sprawiła, że naukowcy oddzielili je od reszty gadów.
Tradycyjny podział dinozaurów, który obowiązywał przez ponad 130 lat, opiera się na budowie ich miednicy. W 1887 roku Harry Govier Seeley zauważył, że dinozaury można podzielić na dwie główne grupy w zależności od tego, w którą stronę skierowana jest ich kość łonowa.
U tych dinozaurów kość łonowa była skierowana do przodu, co przypomina budowę miednicy u dzisiejszych jaszczurek. Do tej grupy należą dwa skrajnie różne typy zwierząt:
W tej grupie kość łonowa była skierowana do tyłu, równolegle do kości kulszowej, co wizualnie przypomina miednicę ptaków (choć, co zabawne, ptaki wcale nie wyewoluowały z tej grupy!). Wszystkie dinozaury ptasiomiedniczne były roślinożercami i wykształciły niesamowite mechanizmy obronne:
W świecie nauki nic nie jest dane raz na zawsze. W 2017 roku światem paleontologii wstrząsnęła publikacja sugerująca, że tradycyjny podział na „gadziomiedniczne” i „ptasiomiedniczne” może być błędny. Zaproponowano nową grupę – Ornithoscelida, która łączyłaby teropody z dinozaurami ptasiomiednicznymi, zostawiając wielkie sauropody nieco na uboczu. Debata na ten temat wciąż trwa, co pokazuje, jak wiele jeszcze musimy się dowiedzieć o tych fascynujących istotach.
Choć powszechnie uważa się, że dinozaury wyginęły 66 milionów lat temu po uderzeniu asteroidy, nie jest to do końca prawda. Z punktu widzenia biologii i systematyki, ptaki są dinozaurami. Wyewoluowały one z małych, opierzonych teropodów i jako jedyna linia przetrwały wielkie wymieranie. Kiedy więc następnym razem zobaczysz wróbla lub gołębia, pamiętaj, że patrzysz na bezpośredniego potomka potężnych władców ery mezozoicznej.
Warto też wiedzieć, że nie wszystko, co prehistoryczne i wielkie, było dinozaurem. Pterozaury (gady latające) oraz plezjozaury czy mozazaury (gady morskie) żyły w tym samym czasie, ale należały do zupełnie innych grup gadów. Dinozaury to wyłącznie zwierzęta lądowe o specyficznej budowie bioder i nóg.