Gość (185.93.*.*)
To jedno z tych powiedzeń, które potrafią wywołać uśmiech na twarzy, ale i lekkie zakłopotanie u osób nieznających specyfiki gwary śląskiej. Choć współcześnie w języku ogólnopolskim słowo „pipka” kojarzy się jednoznacznie i dość wulgarnie, w kontekście śląskim ma ono zupełnie inne, bardzo konkretne i codzienne znaczenie. Powiedzenie „albo rybka, albo pipka” to nic innego jak regionalna wersja dylematu: „musisz się na coś zdecydować”.
W najprostszym tłumaczeniu „albo rybka, albo pipka” oznacza konieczność dokonania wyboru między dwiema wykluczającymi się opcjami. Nie można mieć wszystkiego naraz – albo ryba, albo fajka. Jest to odpowiednik popularnych w innych częściach Polski zwrotów, takich jak „zjeść ciastko i mieć ciastko” lub „albo rybki, albo akwarium”.
Używamy go w sytuacjach, gdy ktoś próbuje pogodzić dwie rzeczy, których pogodzić się nie da, lub gdy ktoś zwleka z podjęciem decyzji. To dosadne przypomnienie, że życie wymaga deklaracji i nie da się „trzymać dwóch srok za ogon”.
Kluczem do zrozumienia tego powiedzenia jest znajomość gwary śląskiej (etnoletu śląskiego). W tym regionie słowo pipka (pochodzące od niemieckiego Pfeife) oznacza po prostu fajkę do palenia tytoniu. Dla rodowitego Ślązaka „pipka” nie ma podtekstu anatomicznego czy wulgarnego – to przedmiot codziennego użytku, który dawniej był nieodłącznym atrybutem starszych mężczyzn, odpoczywających po ciężkiej pracy w kopalni czy hucie.
Dlaczego jednak zestawiono ją z rybką? Istnieje kilka teorii wyjaśniających to połączenie:
To zależy od tego, gdzie je wypowiesz. Na Śląsku, zwłaszcza wśród starszego pokolenia, jest to zwrot całkowicie naturalny i niewinny. Jednak w języku ogólnopolskim, ze względu na ewolucję znaczenia słowa „pipka”, nabrało ono charakteru kolokwialnego, a nawet grubiańskiego.
Warto o tym pamiętać, używając tego zwrotu w towarzystwie osób spoza regionu. To, co dla Ślązaka jest niewinnym żartem o paleniu fajki, dla kogoś z Warszawy czy Gdańska może brzmieć jak niezbyt wybredny komentarz obyczajowy.
Warto dodać, że „pipka” w gwarze śląskiej nie zawsze musi oznaczać całą fajkę. Czasami określa się tak sam ustnik lub cybuch. Co więcej, w niektórych mikroregionach słowo to mogło odnosić się także do kranu (od niemieckiego Pippe), co jeszcze bardziej oddala je od wulgarnego znaczenia znanego z reszty kraju.
Powiedzenie to jest doskonałym przykładem na to, jak bogata i różnorodna jest polszczyzna oraz jak wielkie znaczenie ma kontekst kulturowy. Dzięki niemu wiemy, że czasem warto odłożyć „pipkę”, by móc cieszyć się „rybką”.