Gość (37.30.*.*)
Kalafior to jedno z tych warzyw, które kojarzą nam się z dzieciństwem i domowym obiadem. W polskiej tradycji kulinarnej niemal nierozerwalnie łączy się on ze złocistą, chrupiącą posypką z bułki tartej smażonej na maśle. Choć smakuje to wybornie, coraz więcej dietetyków i pasjonatów zdrowego odżywiania sugeruje, aby zrezygnować z tego dodatku. Powodów jest co najmniej kilka – od kwestii czysto zdrowotnych, przez kaloryczność, aż po walory smakowe samego warzywa.
Sam kalafior to prawdziwy sprzymierzeniec osób dbających o linię. W 100 gramach ugotowanego warzywa znajduje się zaledwie około 25 kcal. Jest on bogaty w błonnik, witaminę C, K oraz witaminy z grupy B. Problem pojawia się w momencie, gdy ląduje na nim „tradycyjna” okrasa.
Bułka tarta smażona na maśle to w rzeczywistości bomba kaloryczna. Masło, choć smaczne, składa się głównie z nasyconych kwasów tłuszczowych, a bułka tarta to przetworzone węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym. Taka mieszanka potrafi zwiększyć kaloryczność dania nawet kilkukrotnie! Niewielka porcja posypki może mieć więcej kalorii niż cały talerz samego kalafiora. Jeśli Twoim celem jest redukcja wagi lub utrzymanie zdrowej sylwetki, rezygnacja z bułki tartej to najprostszy sposób na „odchudzenie” posiłku bez rezygnacji z objętości jedzenia.
Smażony tłuszcz w połączeniu z węglowodanami to wyzwanie dla naszego układu trawiennego. Proces smażenia bułki tartej na maśle sprawia, że tłuszcz utlenia się i staje się ciężkostrawny. Osoby z wrażliwym żołądkiem, problemami z wątrobą czy pęcherzykiem żółciowym mogą po takim posiłku odczuwać dyskomfort, wzdęcia lub zgagę.
Gotowany kalafior sam w sobie jest lekkostrawny (o ile nie rozgotujemy go na miazgę), ale dodatek ciężkiej, tłustej posypki niweluje tę zaletę. Podając go solo lub z lekkimi dodatkami, pozwalamy organizmowi na szybsze i efektywniejsze przyswojenie cennych składników odżywczych, takich jak sulforafan – silny przeciwutleniacz o działaniu przeciwnowotworowym, z którego słyną warzywa kapustne.
Często używamy bułki tartej z przyzwyczajenia, traktując ją jako jedyny sposób na nadanie kalafiorowi smaku. Tymczasem to warzywo ma bardzo delikatny, lekko orzechowy i słodkawy profil smakowy, który całkowicie znika pod grubą warstwą masła i pszennej kruszonki. Rezygnując z posypki, dajemy sobie szansę na odkrycie naturalnych walorów tego warzywa.
Warto też pamiętać, że bułka tarta kupowana w sklepach często zawiera zbędne dodatki, takie jak cukier czy polepszacze, które dodatkowo obniżają wartość odżywczą posiłku. Jeśli nie wyobrażasz sobie kalafiora bez „czegoś” na wierzchu, warto poszukać zdrowszych alternatyw, które podkreślą jego smak, a nie go przytłoczą.
Jeśli chcesz, aby Twój kalafior był smaczny i ciekawy, ale jednocześnie zdrowy, wypróbuj poniższe propozycje:
Czy wiesz, że kalafior występuje w wielu kolorach? Choć w Polsce najpopularniejszy jest biały, w sklepach coraz częściej można spotkać odmiany fioletowe, zielone (tzw. kalafior rzymski lub Romanesco) oraz pomarańczowe. Każdy z nich ma nieco inne właściwości – fioletowy jest bogaty w antocyjany (podobnie jak jagody), a pomarańczowy zawiera znacznie więcej beta-karotenu niż jego biały kuzyn. Wybierając kolorowe odmiany, możesz stworzyć efektowne danie, które nie potrzebuje żadnych panierowanych ozdobników, by zachwycać na talerzu.