Jakie masz pytanie?

lub

Czy naukowcy, w tym psycholodzy, wiedzą, dlaczego zdrowym, dorosłym osobom zdarza się robić tak zwane głupstwa lub posuwać się w swoich działaniach znacznie dalej, niż pierwotnie planowały?

mechanizmy podejmowania decyzji przyczyny irracjonalnych zachowań dlaczego robimy głupstwa
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Każdemu z nas zdarzyło się kiedyś zrobić coś, co po fakcie wydawało się kompletnie irracjonalne. Może to był impulsywny zakup, na który nas nie stać, niepotrzebna kłótnia, czy decyzja o zostaniu na imprezie „jeszcze tylko na jednego”, która skończyła się powrotem o świcie. Psycholodzy i neuronaukowcy od lat badają to zjawisko i mają na nie całkiem konkretne odpowiedzi. To nie jest kwestia braku inteligencji – to wynik skomplikowanej gry biologii, emocji i błędów poznawczych, które są wpisane w ludzką naturę.

Biologiczna walka wewnątrz czaszki

Głównym powodem, dla którego dorośli ludzie robią „głupstwa”, jest nieustanna walka między dwiema częściami mózgu: układem limbicznym a korą przedczołową. Układ limbiczny to nasza ewolucyjna „stara” część, odpowiedzialna za emocje, instynkty i natychmiastową nagrodę. Z kolei kora przedczołowa to „racjonalny zarządca”, który odpowiada za planowanie, przewidywanie konsekwencji i hamowanie impulsów.

Problem polega na tym, że kora przedczołowa jest jak mięsień – może się zmęczyć. Gdy jesteśmy zestresowani, niewyspani lub musieliśmy podjąć w ciągu dnia mnóstwo decyzji, dochodzi do zjawiska zwanego wyczerpaniem ego (ang. ego depletion). Wtedy nasz „wewnętrzny hamulec” puszcza, a do głosu dochodzi układ limbiczny, który chce przyjemności tu i teraz, nie dbając o to, co będzie jutro.

Efekt „a niech to” i eskalacja zaangażowania

Zjawisko posuwania się znacznie dalej, niż pierwotnie planowaliśmy, ma w psychologii swoją nazwę: efekt „a niech to” (ang. what-the-hell effect). Najlepiej widać to na przykładzie diety. Jeśli ktoś założył, że nie je słodyczy, ale ulegnie i zje jedną kostkę czekolady, często pojawia się myśl: „Skoro już i tak złamałem zasadę, to nie ma znaczenia, czy zjem całą tabliczkę”.

Kolejnym mechanizmem jest eskalacja zaangażowania, często powiązana z błędem poznawczym znanym jako pułapka utopionych kosztów. Jeśli zainwestowaliśmy w coś czas, pieniądze lub emocje (nawet jeśli to była zła decyzja), nasz mózg podpowiada nam, by brnąć w to dalej, zamiast się wycofać. Wydaje nam się, że rezygnacja oznaczałaby całkowitą stratę, więc „podbijamy stawkę”, co często prowadzi do jeszcze większych głupstw.

Ciekawostka: Dlaczego nastolatki robią więcej głupstw?

Choć pytanie dotyczy dorosłych, warto wiedzieć, że kora przedczołowa kończy się rozwijać dopiero około 25. roku życia. To dlatego młodzi dorośli statystycznie częściej podejmują ryzykowne działania – ich „system hamowania” fizycznie nie jest jeszcze w pełni gotowy do pracy na pełnych obrotach.

System 1 i System 2, czyli jak myślimy na skróty

Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla, w swojej teorii dwóch systemów wyjaśnia, że nasz mózg pracuje w dwóch trybach. System 1 jest szybki, intuicyjny i automatyczny, ale podatny na błędy. System 2 jest wolny, analityczny i wymaga wysiłku.

Większość naszych codziennych działań obsługuje System 1, bo oszczędza on energię. Niestety, System 1 uwielbia drogę na skróty i często ignoruje fakty, opierając się na emocjach lub stereotypach. Gdy podejmujemy szybką decyzję, która później okazuje się głupia, zazwyczaj oznacza to, że System 2 był zbyt leniwy, by zweryfikować podszepty Systemu 1.

Presja społeczna i „rozmycie odpowiedzialności”

Nawet najbardziej racjonalna osoba może zachować się nierozsądnie, gdy znajdzie się w grupie. Psychologia tłumu i zjawisko konformizmu sprawiają, że często dostosowujemy swoje zachowanie do otoczenia, nawet jeśli wewnętrznie czujemy, że to błąd.

Działa tu również mechanizm społecznego dowodu słuszności – skoro inni tak robią, to pewnie jest to okej. Dodatkowo w grupie następuje rozmycie odpowiedzialności. Czujemy, że konsekwencje ewentualnej porażki rozłożą się na wszystkich, co drastycznie obniża nasz próg ostrożności.

Hormony i chemia mózgu

Nie można zapominać o dopaminie. To neuroprzekaźnik odpowiedzialny za system nagrody. Kiedy robimy coś ekscytującego, zakazanego lub nowego, mózg zalewa fala dopaminy. Ten „haj” jest tak silny, że potrafi całkowicie zagłuszyć logiczne myślenie. W takim stanie dorosły człowiek może czuć się niemal niezniszczalny, co popycha go do działań, których w normalnych warunkach nigdy by nie podjął.

Czy da się tego uniknąć?

Naukowcy sugerują, że kluczem jest uważność (mindfulness) i świadomość własnych procesów myślowych. Wiedząc o istnieniu błędów poznawczych i o tym, jak działa nasz mózg pod wpływem zmęczenia, możemy nauczyć się robić pauzę przed podjęciem impulsywnej decyzji. Czasami wystarczy dziesięć głębokich oddechów, by kora przedczołowa „odpaliła” i uratowała nas przed zrobieniem kolejnego głupstwa.

Podziel się z innymi: