Jakie masz pytanie?

lub

Czy to prawda, że coraz więcej osób rezygnuje z własności domów i mieszkań na rzecz wynajmu, a jeśli tak, to kogo i jakich lokalizacji dotyczy to zjawisko oraz jakie są jego przyczyny?

wynajem czy własność mieszkania przyczyny wzrostu rynku najmu zalety wynajmu nieruchomości
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Obserwując dzisiejszy rynek nieruchomości, trudno nie odnieść wrażenia, że model „mieszkania na własność” powoli przestaje być jedynym słusznym celem życiowym. Choć w Polsce posiadanie własnego M wciąż jest silnie zakorzenione w kulturze i postrzegane jako synonim stabilizacji, dane rynkowe oraz trendy społeczne pokazują, że coraz większa grupa osób świadomie lub z konieczności wybiera najem. Zjawisko to, często określane mianem „Generation Rent” (pokolenie najmu), staje się faktem, zmieniając krajobraz naszych miast.

Dlaczego rezygnujemy z zakupu nieruchomości?

Przyczyn odchodzenia od własności na rzecz wynajmu jest co najmniej kilka i mają one podłoże zarówno ekonomiczne, jak i światopoglądowe. Najważniejszym czynnikiem są oczywiście pieniądze. Ceny mieszkań w największych polskich miastach rosły w ostatnich latach w tempie, za którym trudno nadążyć przeciętnym zarobkom. Dla wielu osób, zwłaszcza tych na początku drogi zawodowej, zgromadzenie wkładu własnego graniczy z cudem.

Kolejną barierą jest dostępność kredytów hipotecznych. Wysokie stopy procentowe sprawiły, że zdolność kredytowa Polaków drastycznie spadła. W sytuacji, gdy rata kredytu przewyższa koszt najmu, a bank wymaga restrykcyjnych zabezpieczeń, wynajem staje się jedyną realną opcją.

Nie bez znaczenia jest też zmiana stylu życia. Współczesne pokolenia cenią mobilność bardziej niż ich rodzice. Praca zdalna, częste zmiany pracodawcy czy chęć podróżowania sprawiają, że trzydziestoletnie zobowiązanie wobec banku bywa postrzegane jako „kula u nogi”. Wynajem daje wolność – jeśli znajdziesz lepszą pracę w innym mieście, po prostu wypowiadasz umowę i się przeprowadzasz.

Kogo najczęściej dotyczy to zjawisko?

Zjawisko rezygnacji z własności nie dotyka wszystkich w równym stopniu. Możemy tu wyróżnić trzy główne grupy:

  • Młodzi profesjonaliści (Gen Z i Millenialsi): To osoby, które dopiero budują swoją karierę. Często wolą zainwestować pieniądze w kursy, rozwój osobisty lub podróże niż w betonowe ściany.
  • Cyfrowi nomadzi: Ludzie pracujący zdalnie, dla których domem jest tam, gdzie aktualnie mają szybki internet. Dla nich posiadanie nieruchomości w jednym miejscu jest wręcz sprzeczne z wybranym stylem życia.
  • Osoby w fazie przejściowej: Rozwodnicy, osoby zmieniające branżę czy studenci, którzy nie wiedzą jeszcze, gdzie osiądą na stałe.

Warto zauważyć, że pojawia się też grupa osób zamożnych, które stać na zakup, ale wybierają wynajem apartamentów o wysokim standardzie. Dzięki temu mogą mieszkać w prestiżowych lokalizacjach, na które zakupowo nie chcą zamrażać ogromnego kapitału.

Gdzie najem wygrywa z własnością?

Trend ten jest najsilniejszy w dużych aglomeracjach i centrach biznesowych. To tam bije serce rynku najmu.

  1. Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk: To miasta, w których ceny zakupu są najwyższe, a rynek pracy najbardziej dynamiczny. Tutaj rotacja lokatorów jest największa.
  2. Dzielnice biurowe i centra miast: Ludzie chcą mieszkać blisko pracy i rozrywek. Ponieważ ceny zakupu w takich lokalizacjach są astronomiczne, wynajem staje się jedynym sposobem na życie w samym centrum wydarzeń.
  3. Ośrodki akademickie: Choć studenci od zawsze wynajmowali pokoje, nowością jest to, że zostają w nich znacznie dłużej po obronie dyplomu, nie spiesząc się z zakupem własnego lokum.

Ciekawostka: Czym jest PRS?

Na polskim rynku coraz częściej słyszy się o sektorze PRS (Private Rented Sector). To najem instytucjonalny, w którym właścicielem całego bloku nie są osoby prywatne, ale wyspecjalizowane firmy lub fundusze inwestycyjne. W przeciwieństwie do tradycyjnego wynajmu od „Pana Kowalskiego”, PRS oferuje jasne zasady, profesjonalną obsługę techniczną i pewność, że nikt nie wypowie nam umowy z dnia na dzień, bo „wnuczek potrzebuje mieszkania”. To rozwiązanie przywędrowało do nas z Zachodu i zyskuje na popularności wśród osób ceniących stabilność najmu.

Czy to trwała zmiana?

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy Polska całkowicie przejdzie na model zachodni (np. niemiecki czy austriacki), gdzie ponad połowa społeczeństwa wynajmuje mieszkania. W Polsce własność wciąż jest postrzegana jako najlepsza emerytura. Jednak przy obecnej sytuacji gospodarczej i demograficznej, elastyczność, jaką daje wynajem, staje się dla wielu nie tylko wyborem, ale i koniecznością.

Rynek nieruchomości ewoluuje. Przestajemy patrzeć na mieszkanie jak na trofeum, a zaczynamy widzieć w nim usługę, która ma zaspokajać nasze potrzeby tu i teraz. Bez względu na to, czy ten trend się utrzyma, jedno jest pewne: sektor wynajmu w Polsce będzie się profesjonalizował, oferując coraz lepsze standardy dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą kupić własnego kąta.

Podziel się z innymi: