Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego nazwa marki Pampers stała się w języku potocznym synonimem pieluszki?

historia marki pampers fenomen nazw pospolitych psychologia języka potocznego
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Zjawisko, w którym nazwa konkretnej marki staje się w języku potocznym określeniem dla całej grupy produktów, nazywamy generycyzacją lub pospoliceniem nazw towarowych. To marzenie każdego marketingowca, a jednocześnie ich największy koszmar prawny. W przypadku Pampersów proces ten przebiegł wręcz podręcznikowo, a jego korzenie sięgają rewolucji w higienie niemowląt, która na zawsze zmieniła życie rodziców na całym świecie.

Pionier, który zmienił zasady gry

Kluczem do zrozumienia, dlaczego mówimy „pampers” na każdą pieluchę jednorazową, jest fakt, że marka ta była absolutnym pionierem na masową skalę. Zanim Victor Mills, pracownik Procter & Gamble, opracował w latach 50. XX wieku prototyp jednorazowej pieluszki, rodzice musieli radzić sobie z pieluchami tetrowymi. Ich pranie, gotowanie i suszenie było niezwykle czasochłonne i uciążliwe.

Kiedy Pampersy weszły na rynek w 1961 roku, nie oferowały po prostu „nowego produktu” – one oferowały wolność i wygodę, których wcześniej nie znano. Ponieważ przez długi czas były jedynym powszechnie dostępnym i skutecznie reklamowanym produktem tego typu, nazwa marki naturalnie „przykleiła się” do samej czynności przewijania i przedmiotu, który do tego służył.

Dlaczego nasz mózg wybiera „Pampersa”?

Z punktu widzenia psycholingwistyki, nasz mózg dąży do uproszczeń. Słowo „pampers” jest krótkie, dźwięczne i łatwe do wymówienia. W porównaniu do dłuższego określenia „pieluszka jednorazowa”, marka własna wygrywa ekonomią języka.

W Polsce proces ten był jeszcze silniejszy ze względu na uwarunkowania historyczne. W okresie transformacji ustrojowej, kiedy na rynek zaczęły wchodzić zachodnie towary, Pampersy były synonimem luksusu i nowoczesności. Dla pokolenia dzisiejszych rodziców i dziadków był to pierwszy kontakt z taką technologią, więc nazwa marki stała się dla nich definicją samego produktu. Podobny los spotkał w Polsce buty sportowe, które niemal każdy nazywa „adidasami”, niezależnie od tego, czy mają trzy paski, czy logo innej firmy.

Mechanizm „ofiary własnego sukcesu”

Choć dla firmy posiadanie tak rozpoznawalnej marki wydaje się idealną sytuacją, z prawnego punktu widzenia jest to ryzykowne. Zjawisko to nazywa się „utratą zdolności odróżniającej”. Jeśli nazwa marki stanie się zbyt powszechna, firma może stracić prawo do wyłącznego korzystania ze znaku towarowego.

W historii zdarzało się to wielokrotnie. Czy wiedzieliście, że słowa takie jak aspiryna, heroina, termos czy celofan były kiedyś zastrzeżonymi nazwami handlowymi konkretnych producentów? Dziś są to nazwy pospolite, których może używać każdy. P&G (właściciel marki Pampers) wydaje miliony dolarów na kampanie edukacyjne i prawne, aby przypominać konsumentom, że „Pampers to marka pieluszek, a nie rodzaj produktu”.

Ciekawostka: Nie tylko Pampersy!

W języku polskim mamy mnóstwo przykładów marek, które „pożarły” nazwy kategorii produktowych:

  • Rower – nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover, która jako pierwsza zaczęła produkować rowery z dwoma kołami równej wielkości.
  • Żyletka – pochodzi od nazwiska Kinga Campa Gillette’a, wynalazcy maszynki do golenia z wymiennymi ostrzami.
  • Karcher – dla wielu osób każda myjka ciśnieniowa to po prostu „karcher”.
  • Paczkomat – to nazwa zastrzeżona dla firmy InPost, choć w mowie potocznej często używamy jej w stosunku do automatów paczkowych innych firm.

Jak to wygląda w innych krajach?

Co ciekawe, generycyzacja nie zawsze dotyczy tych samych marek w różnych częściach świata. O ile w Polsce i USA „Pampers” dominuje, o tyle w niektórych krajach arabskich czy częściach Afryki na pieluchy mówi się czasem „Libero” lub używa innych lokalnie dominujących marek.

W Wielkiej Brytanii na odkurzacz mówi się „Hoover” (od nazwy firmy), a czynność odkurzania to po prostu „hoovering”. W USA zamiast „skopiować dokument”, mówi się „to xerox”, co pochodzi oczywiście od firmy Xerox. To pokazuje, że mechanizm jest uniwersalny – wygrywa ten, kto pierwszy i najskuteczniej zakorzeni się w świadomości masowego odbiorcy.

Podsumowując, Pampers stał się synonimem pieluszki, ponieważ jako pierwszy rozwiązał ogromny problem społeczny na masową skalę, a jego nazwa była na tyle chwytliwa, że na stałe weszła do naszego słownika, wypierając techniczne i dłuższe określenia.

Podziel się z innymi: