Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie, że szkoła to małe państwo, w którym obowiązują pewne zasady. Każdy z nas chce czuć się w nim bezpiecznie i sprawiedliwie traktowany. Jednak w szkolnych korytarzach często słyszy się słowo „kabel” albo „skarżypyta”. Dla wielu uczniów to najgorsza obelga, ale czy na pewno każde przekazanie informacji nauczycielowi jest złe? Jako prawnik, który na co dzień zajmuje się przepisami i sprawiedliwością, pomogę Ci zrozumieć, gdzie leży granica między pomaganiem a zwykłym złośliwym gadaniem.
To najważniejsze słowo w słowniku prawnika. Intencja to nic innego jak Twój cel – to, co masz w głowie, gdy decydujesz się coś powiedzieć dorosłemu.
„Bycie kablem” ma miejsce wtedy, gdy Twoim jedynym celem jest sprawienie komuś przykrości, zemsta lub chęć przypodobania się nauczycielowi. Robisz to w sprawach błahych, które nikomu nie zagrażają. Na przykład: widzisz, że kolega nie zjadł drugiego śniadania, choć mama mu kazała, i biegniesz o tym donieść. To nie poprawia niczyjego bezpieczeństwa, a jedynie stawia kolegę w złym świetle.
Zgłaszanie (albo fachowo: zawiadamianie) dzieje się wtedy, gdy Twoim celem jest ochrona kogoś lub zapobieganie krzywdzie. Jeśli widzisz, że ktoś jest bity, wyśmiewany w internecie albo że ktoś niszczy wspólną własność, Twoim obowiązkiem jest zareagować. Tutaj nie chodzi o „dokopanie” koledze, ale o zatrzymanie zła.
Aby lepiej to poczuć, przyjrzyjmy się dwóm sytuacjom, które mogą wydarzyć się w każdej szkole:
Sytuacja 1: Praca domowa
Kasia zauważyła, że Marek nie odrobił zadania z matematyki i odpisał je na przerwie od koleżanki. Kasia biegnie do pani i mówi: „Proszę pani, Marek oszukuje!”.
Sytuacja 2: Niebezpieczna zabawa
Kuba widzi, że grupa starszych uczniów namawia młodszego kolegę do przejścia przez płot na teren budowy obok szkoły. Kuba idzie do wychowawcy i mówi o tym, co widzi.
W świecie dorosłych mamy coś takiego jak „interes społeczny”. To znaczy, że pewne rzeczy są ważne dla nas wszystkich. Prawo mówi jasno: jeśli jesteś świadkiem poważnego przestępstwa, masz obowiązek o tym zawiadomić. W szkole jest podobnie. Zasady nie są po to, żeby Cię ograniczać, ale po to, żebyś mógł spokojnie się uczyć.
Kiedy ktoś łamie zasady w sposób, który rani innych (np. kradnie, bije, niszczy rzeczy), milczenie nie jest lojalnością wobec kolegów. Milczenie jest wtedy pomaganiem osobie, która robi źle. Prawdziwa lojalność polega na tym, że dbasz o to, by Twoja klasa była miejscem, gdzie nikt nie musi się bać.
W dorosłym życiu zawodowym istnieje pojęcie „sygnalisty” (z angielskiego whistleblower). To osoba, która pracuje w jakiejś firmie i zgłasza, że dzieje się tam coś nielegalnego, np. szef kradnie pieniądze albo firma zatruwa rzekę. Sygnaliści są chronieni przez specjalne prawo, ponieważ ich działanie służy wszystkim, mimo że dla ich nieuczciwych szefów mogą wydawać się „kablami”.
Jeśli nie wiesz, czy powinieneś coś zgłosić, zadaj sobie trzy proste pytania:
Pamiętaj, że dorosły (nauczyciel, pedagog, rodzic) jest tam po to, by rozwiązywać problemy, z którymi dzieci nie zawsze mogą poradzić sobie same. Rozróżnienie między złośliwym donoszeniem a dbaniem o wspólne dobro to jedna z najważniejszych lekcji dojrzałości, jaką możesz odebrać w szkole. Bycie uczciwym wymaga czasem odwagi, by przerwać milczenie, gdy dzieje się coś złego.