Gość (83.4.*.*)
Czekanie na odpowiedź po rozmowie o pracę to dla wielu kandydatów najbardziej stresujący etap całego procesu rekrutacyjnego. Telefon milczy, skrzynka mailowa świeci pustkami, a Ty zastanawiasz się, czy coś poszło nie tak, czy może po prostu o Tobie zapomniano. Wiele osób w takiej sytuacji czuje narastającą frustrację i zadaje sobie pytanie: czy takie zachowanie firmy jest zgodne z prawem i czy brak informacji zwrotnej można zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy (PIP)?
Krótka i brutalna odpowiedź brzmi: w większości przypadków nie. Choć dobre obyczaje i zasady budowania pozytywnego wizerunku pracodawcy (employer branding) sugerują, że każdy kandydat powinien otrzymać choćby krótką wiadomość o wyniku rekrutacji, polskie prawo pracy nie nakłada na firmy takiego obowiązku.
Kodeks pracy reguluje przede wszystkim relacje między pracownikiem a pracodawcą. Osoba biorąca udział w rekrutacji nie jest jeszcze pracownikiem, więc większość przepisów ochronnych zaczyna działać dopiero w momencie podpisania umowy. Brak "feedbacku" jest uznawany za brak kultury osobistej lub błąd w procesach HR, ale nie za wykroczenie przeciwko prawom pracowniczym.
Państwowa Inspekcja Pracy zajmuje się nadzorem i kontrolą przestrzegania prawa pracy. Ponieważ brak odpowiedzi po rekrutacji nie łamie przepisów Kodeksu pracy, PIP zazwyczaj nie podejmie interwencji w takiej sprawie. Istnieją jednak sytuacje, w których rekrutacja może stać się przedmiotem zainteresowania inspektorów:
Warto jednak pamiętać, że sam "brak telefonu" niezwykle trudno podciągnąć pod powyższe punkty bez twardych dowodów na konkretne, niezgodne z prawem działanie rekrutera.
Choć PIP może nie pomóc w kwestii samej kultury rekrutacji, warto zwrócić uwagę na ochronę danych osobowych. Każdy kandydat ma prawo wiedzieć, co dzieje się z jego CV. Zgodnie z przepisami RODO (Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych), masz prawo do:
Jeśli firma nie odpowiada na Twoje prośby o usunięcie danych lub ich modyfikację, organem właściwym do zgłoszenia takiej nieprawidłowości nie jest PIP, lecz Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO).
Zrozumienie perspektywy drugiej strony nie sprawi, że czekanie stanie się przyjemniejsze, ale może pomóc zmniejszyć frustrację. Najczęstsze powody "ghostingu" w rekrutacji to:
Zjawisko "ghostingu" (nagłego zerwania kontaktu bez słowa wyjaśnienia) stało się plagą dzisiejszego rynku pracy. Co ciekawe, badania pokazują, że coraz częściej to kandydaci... nie przychodzą na umówione rozmowy lub nie pojawiają się w pracy pierwszego dnia, nie informując o tym pracodawcy. To zjawisko sprawia, że obie strony stają się wobec siebie bardziej nieufne i mniej skore do dbania o relacje.
Zamiast pisać skargę do PIP, lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i po prostu zapytać. Jak to zrobić skutecznie?
Jeśli mimo Twojego zapytania firma nadal milczy, potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy. Kultura organizacji objawia się już na etapie rekrutacji – jeśli firma nie szanuje Twojego czasu teraz, prawdopodobnie nie będzie go szanować również wtedy, gdy zostaniesz jej pracownikiem. Czasem brak odpowiedzi jest najlepszą odpowiedzią, jaką możesz otrzymać, by wiedzieć, że to miejsce nie jest dla Ciebie.