Gość (37.30.*.*)
Praca z modelami językowymi (LLM) przypomina czasem rozmowę z niezwykle inteligentnym, ale czasem rozkojarzonym asystentem. Aby wycisnąć z AI to, co najlepsze, i uniknąć błędów, warto zrozumieć techniczne fundamenty jej działania. Mechanizmy self-check, zarządzanie limitem kontekstu oraz techniki takie jak few-shot prompting to kluczowe elementy, które decydują o tym, czy otrzymasz genialną odpowiedź, czy stek bzdur.
Mechanizmy self-check (samo-weryfikacji) to techniki stosowane w celu zminimalizowania tzw. halucynacji, czyli sytuacji, w których model z dużą pewnością siebie podaje nieprawdziwe informacje. W dużym uproszczeniu polega to na tym, że model w trakcie generowania odpowiedzi lub tuż po jej zakończeniu wykonuje dodatkową pętlę logiczną, by ocenić spójność własnego tekstu.
W praktyce może to wyglądać tak, że system prosi model o:
Warto wiedzieć, że zaawansowane systemy AI często wykorzystują architekturę wieloagentową, gdzie jeden model generuje treść, a drugi (pełniący rolę „krytyka”) szuka w niej luk. Dzięki temu końcowy wynik jest znacznie bardziej rzetelny.
Każdy model AI ma swój limit kontekstu, mierzony w tokenach (fragmentach słów). Można to porównać do pamięci krótkotrwałej – jeśli wrzucisz do niej zbyt wiele informacji naraz, model zacznie „zapominać” o tym, co było na początku, lub po prostu przestanie przetwarzać nadmiarowe dane.
Ignorowanie tego limitu poprzez wprowadzanie zbyt dużej liczby przykładów lub gigantycznych bloków tekstu prowadzi do kilku problemów:
Metoda few-shot prompting to jedna z najskuteczniejszych technik pracy z AI. Polega ona na podaniu modelowi kilku konkretnych przykładów (zazwyczaj od 2 do 5) par „pytanie-odpowiedź” lub „zadanie-wynik” przed zadaniem właściwego pytania.
Działa to na zasadzie „pokaż, a nie tylko mów”. Zamiast pisać długą instrukcję: „Chcę, żebyś tłumaczył teksty z polskiego na angielski w sposób bardzo formalny, unikając kolokwializmów i używając specyficznego słownictwa biznesowego”, lepiej zastosować few-shot:
Dzięki temu model błyskawicznie „łapie” styl, formatowanie i oczekiwany poziom skomplikowania odpowiedzi bez konieczności czytania elaboratów na temat zasad gramatyki.
Stosowanie podsumowań to najlepszy sposób na walkę z ograniczeniami limitu kontekstu. Zamiast wklejać modelowi całą treść 50-stronicowego raportu i zadawać pytania, lepiej najpierw poprosić o streszczenie kluczowych punktów.
Dlaczego to działa?
Warto pamiętać, że limit kontekstu nie dotyczy liczby słów, a tokenów. W języku polskim, ze względu na skomplikowaną fleksję, jedno słowo może składać się z kilku tokenów. Przykładowo, słowo „programowanie” może być dla AI jednym tokenem, ale już rzadsze nazwisko lub techniczny termin może zostać rozbity na trzy części. To dlatego polskie teksty „zużywają” limit kontekstu nieco szybciej niż te w języku angielskim.
Zrozumienie tych mechanizmów pozwala na przejście z poziomu „użytkownika, który wpisuje przypadkowe pytania” na poziom „prompt engineera”, który potrafi precyzyjnie sterować modelem, oszczędzając czas i zasoby. Wykorzystanie metody few-shot oraz dbanie o czystość kontekstu to najprostsza droga do uzyskania wyników, które faktycznie ułatwiają pracę.