Jakie masz pytanie?

lub

Co warto wiedzieć o flądrach i dlaczego określenie to jest stosowane w odniesieniu do niektórych kobiet?

ciekawostki o flądrach właściwości zdrowotne ryb pochodzenie słowa flądra
avatar

Gość (188.146.*.*)



Odpowiedź:

Flądra to jedna z tych ryb, które kojarzą się nam przede wszystkim z wakacjami nad polskim morzem, smażalniami i zapachem jodu. Choć na talerzu prezentuje się dość znajomo, jej biologia jest absolutnie fascynująca i pełna ewolucyjnych dziwactw. Z kolei w języku potocznym słowo to nabrało zupełnie innego, niekoniecznie miłego znaczenia. Warto przyjrzeć się obu tym obliczom – zarówno temu morskiemu, jak i językowemu.

Niezwykła biologia flądry, czyli ryba „płaska jak naleśnik”

Flądra nie rodzi się płaska. To jedna z największych ciekawostek dotyczących tej ryby. Młode flądry po wykluciu wyglądają jak „normalne” ryby – pływają pionowo, a ich oczy znajdują się po obu stronach głowy. Dopiero z czasem dochodzi do niesamowitej metamorfozy. Jedno oko zaczyna „wędrować” na drugą stronę czaszki, a ciało ryby spłaszcza się bocznie.

W efekcie dorosła flądra spędza życie, leżąc na jednym boku na dnie morza. Co ciekawe, strona, na której leży, jest zazwyczaj jasna i pozbawiona pigmentu, natomiast strona „górna” (ta z oboma oczami) potrafi idealnie upodobnić się do koloru podłoża. Flądry to mistrzynie kamuflażu – potrafią zmieniać ubarwienie w zależności od tego, czy leżą na piasku, żwirze czy mulistym dnie. Dzięki temu są niemal niewidoczne zarówno dla swoich ofiar, jak i dla drapieżników.

Dlaczego warto jeść flądrę?

Z punktu widzenia dietetycznego flądra to doskonały wybór. Jest to ryba chuda, niskokaloryczna, a jednocześnie bogata w pełnowartościowe białko. W 100 gramach mięsa znajdziemy zaledwie około 80-90 kalorii. Jest też dobrym źródłem selenu, fosforu oraz witaminy B12. Jej mięso jest delikatne, białe i ma subtelny smak, co sprawia, że smakuje nawet osobom, które za rybami zazwyczaj nie przepadają.

Skąd wzięło się określenie „flądra” w stosunku do kobiet?

Przechodząc z głębin morskich na grunt językowy, musimy przyznać, że określenie „flądra” nie jest komplementem. W języku polskim używa się go w stosunku do kobiet w sposób pejoratywny, ale warto wiedzieć, że znaczenie tego słowa ewoluowało na przestrzeni lat.

Pierwotnie, jeszcze kilkadziesiąt lat temu, „flądrą” nazywano kobietę niechlujną, brudną lub taką, która nie dba o porządek w domu. Skojarzenie to wzięło się prawdopodobnie z wyglądu samej ryby – jest ona śliska, żyje w mule przy dnie i często wygląda na „ubrudzoną” piaskiem. W dawnej polszczyźnie istniało przekonanie, że coś, co leży w błocie, jest z natury nieczyste.

Z czasem znaczenie to uległo rozszerzeniu i zmianie. Dziś mianem „flądry” określa się kobietę:

  • o wątpliwej reputacji moralnej,
  • złośliwą, kłótliwą lub niesympatyczną,
  • taką, którą chce się po prostu obrazić, podważając jej charakter lub sposób bycia.

Warto zauważyć, że wiele nazw ryb w języku polskim służy jako inwektywy (np. „płotka” o kimś nieznaczącym czy „rekin” o kimś drapieżnym w biznesie), jednak „flądra” jest jednym z najbardziej nacechowanych emocjonalnie określeń wymierzonych konkretnie w kobiety.

Ciekawostki o flądrach, których mogliście nie znać

Jeśli chcecie zabłysnąć wiedzą przy nadmorskim stole, oto kilka faktów, które wykraczają poza standardową wiedzę o tej rybie:

Nie każda flądra to flądra

W potocznym nazewnictwie „flądra” to nazwa zbiorcza dla wielu gatunków ryb płastugokształtnych. W Bałtyku najczęściej spotykamy stornię (to ona najczęściej ląduje na naszych talerzach jako flądra), gładzicę oraz skarpa (turbota). Choć wyglądają podobnie, różnią się np. strukturą skóry – stornia ma charakterystyczne szorstkie brodawki wzdłuż linii bocznej.

Ryby, które „widzą” skórą

Badania sugerują, że mechanizm kamuflażu u fląder jest niezwykle skomplikowany. Ryba nie tylko analizuje obraz otoczenia za pomocą oczu, ale jej skóra posiada receptory światłoczułe, które pomagają jej dopasować pigmentację do otoczenia, nawet jeśli nie widzi ona dokładnie podłoża, na którym leży.

Długowieczność na dnie

Niektóre gatunki płastug potrafią żyć zaskakująco długo. Choć bałtyckie flądry żyją zazwyczaj kilkanaście lat, ich więksi kuzyni z innych mórz, jak np. halibut (który również jest płastugą), mogą dożywać nawet 50 lat i osiągać ogromne rozmiary.

Flądra to zatem przykład na to, jak biologia i język potrafią się przeplatać. Z jednej strony mamy fascynujący przykład ewolucyjnego przystosowania do życia przy dnie, a z drugiej – niezbyt fortunne określenie, które na stałe weszło do słownika potocznych wyzwisk. Bez względu na konotacje językowe, warto docenić tę rybę za jej unikalność i walory smakowe.

Podziel się z innymi: