Gość (37.30.*.*)
Temat zmian klimatycznych i stężenia dwutlenku węgla w atmosferze często kojarzy nam się z ogromnymi liczbami, które trudno sobie wyobrazić. Jednak w skali całej planety nawet ułamki procenta mogą mieć kolosalne znaczenie dla globalnej temperatury. Aby zrozumieć, jak spadek zawartości $CO_2$ o konkretne wartości procentowe wpływa na klimat, musimy najpierw przyjrzeć się temu, ile tego gazu właściwie jest w powietrzu i jak działa tzw. czułość klimatu.
Obecnie stężenie dwutlenku węgla w atmosferze wynosi około 420 ppm (części na milion), co w przeliczeniu na wartości procentowe daje nam około 0,042% całkowitego składu powietrza. Choć wydaje się to kroplą w morzu (azot i tlen stanowią łącznie 99%), to właśnie ta „kropla” decyduje o tym, czy na Ziemi panują warunki sprzyjające życiu, czy też zamieniamy się w lodową pustynię lub rozpalony piec.
W klimatologii do szacowania zmian temperatury używa się pojęcia równowagowej czułości klimatu (ECS). Przyjmuje się, że podwojenie stężenia $CO_2$ w atmosferze powoduje wzrost średniej temperatury o około 3°C (zakres szacowany przez IPCC to 2,5°C – 4,0°C). Ten sam mechanizm działa w drugą stronę – spadek stężenia powoduje ochłodzenie.
Wzór, który pozwala nam to obliczyć, wygląda następująco:
$$\Delta T = S \cdot \frac{\ln(C_{końcowe} / C_{początkowe})}{\ln(2)}$$
Gdzie:
W tym przypadku nie mówimy o spadku o 0,005% z obecnej ilości $CO_2$, ale o odjęciu 0,005 punktu procentowego z całego składu atmosfery.
Wynik: Jeśli zawartość $CO_2$ w powietrzu spadnie o 0,005% (czyli z 420 ppm do 370 ppm), temperatura na Ziemi spadnie o około 0,55°C.
Tutaj mamy do czynienia z bardzo subtelną zmianą, która na pierwszy rzut oka wydaje się nieistotna.
Wynik: Jeśli zawartość $CO_2$ spadnie o 0,00005% (czyli o 0,5 ppm), temperatura na Ziemi spadnie o około 0,005°C.
Może się wydawać, że pół stopnia Celsjusza (wynik z pierwszego scenariusza) to niewiele. Warto jednak pamiętać, że podczas ostatniej epoki lodowcowej średnia temperatura globalna była zaledwie o około 4-6°C niższa niż obecnie. Spadek o 0,55°C to zatem znacząca zmiana, która mogłaby realnie wpłynąć na ekosystemy, długość okresów wegetacyjnych czy zasięg lodowców górskich.
Ciekawostką jest fakt, że zależność między ilością $CO_2$ a temperaturą jest logarytmiczna. Oznacza to, że każda kolejna tona dwutlenku węgla dodana do atmosfery ma nieco mniejszy wpływ na ocieplenie niż tona dodana wcześniej, gdy stężenie było niskie. Jednak przy obecnych poziomach wciąż jesteśmy w fazie, gdzie zmiany liczone w setnych częściach procenta składu atmosfery przekładają się na odczuwalne różnice klimatyczne.
Warto zauważyć, że spadek o 0,005% całkowitego składu powietrza to w rzeczywistości redukcja ilości samego dwutlenku węgla o blisko 12%. To pokazuje, jak potężnym narzędziem regulacji termicznej jest ten gaz. Nawet jeśli zmiana w skali całej atmosfery wydaje się mikroskopijna, dla bilansu energetycznego planety jest to przesunięcie o ogromnej skali.
Dla porównania, od czasów rewolucji przemysłowej zwiększyliśmy zawartość $CO_2$ o około 0,014% całkowitego składu powietrza (z 280 ppm do 420 ppm), co przełożyło się na wzrost temperatury o około 1,1-1,2°C. To idealnie koresponduje z wyliczeniami opartymi na czułości klimatu.