Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego osoby starszej daty często zwracają się do osiemnastolatków, a nawet starszych mężczyzn, zwrotem „Drogi Chłopcze”, na czym polega kontrowersyjny zwyczaj pasowania na pełnoletniego i jakie są jego odmiany?

tradycje wchodzenia w dorosłość znaczenie zwrotów grzecznościowych rytuały przejścia współcześnie
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Relacje między pokoleniami od zawsze budzą emocje, a język, jakim się posługujemy, jest tego najlepszym dowodem. Moment wejścia w dorosłość to w polskiej kulturze czas szczególny, obrośnięty wieloma tradycjami, z których niektóre przetrwały w niemal niezmienionej formie, a inne ewoluowały w stronę symboliki. Zrozumienie, dlaczego starsze osoby używają specyficznych zwrotów wobec młodych dorosłych oraz na czym polegają urodzinowe rytuały, pozwala spojrzeć na te zjawiska z szerszej perspektywy socjologicznej i psychologicznej.

Skąd bierze się zwrot „Drogi Chłopcze” w ustach starszych osób?

Dla osiemnastolatka, który właśnie odebrał dowód osobisty, zwrot „Drogi Chłopcze” może brzmieć protekcjonalnie lub wręcz irytująco. Jednak z perspektywy osoby, która przeżyła sześćdziesiąt czy siedemdziesiąt lat, dwudziestolatek obiektywnie znajduje się na samym początku swojej życiowej drogi. Psychologia rozwojowa wskazuje, że starsze pokolenia często postrzegają młodszych przez pryzmat własnych doświadczeń – dla seniora różnica między 18-latkiem a 10-latkiem jest znacznie mniejsza niż dla samego nastolatka.

Używanie tego zwrotu często nie ma na celu umniejszenia godności młodego mężczyzny. To raczej wyraz pewnej hierarchii społecznej, która dawniej była znacznie silniej zarysowana. W dawnej etykiecie wiek dawał naturalne prawo do mentorstwa. „Drogi Chłopcze” w ustach dziadka czy starszego sąsiada to często wyraz czułości, życzliwości i chęci przekazania życiowej mądrości z pozycji kogoś, kto „widział już wszystko”. Warto też zauważyć, że w dawnej polszczyźnie zwroty tego typu były standardem w relacjach mistrz-uczeń czy senior-junior, co do dziś pobrzmiewa w języku osób starszej daty.

Kontrowersyjny zwyczaj pasowania na pełnoletniego

Jedną z najbardziej znanych, a zarazem budzących skrajne emocje tradycji związanych z osiemnastymi urodzinami, jest tzw. pasowanie. Choć nazwa brzmi dumnie i kojarzy się z rycerskimi obyczajami, w rzeczywistości najczęściej przybiera formę „lania” jubilata paskiem. Zwyczaj ten polega na wymierzeniu osiemnastu uderzeń w pośladki, co ma symbolizować ostateczne pożegnanie z dzieciństwem i „zahartowanie” przed trudami dorosłego życia.

Kontrowersja wokół tego obyczaju wynika przede wszystkim z jego przemocowego charakteru. W dobie rosnącej świadomości na temat nienaruszalności cielesnej, publiczne bicie kogoś paskiem – nawet w formie żartu – dla wielu osób jest nieakceptowalne. Przeciwnicy wskazują, że dorosłość powinna kojarzyć się z odpowiedzialnością i szacunkiem, a nie z upokarzającym rytuałem bólu. Z kolei zwolennicy traktują to jako element folkloru miejskiego i okazję do wspólnej zabawy, podkreślając, że wszystko odbywa się za zgodą jubilata.

Odmiany i formy osiemnastkowych rytuałów

Tradycja pasowania nie jest jednolita i w zależności od regionu czy środowiska przybiera różne formy. Można wyróżnić kilka najpopularniejszych wariantów:

  • Pasowanie paskiem (klasyczne): Jubilat pochyla się, a wybrana osoba (często chrzestny, ojciec lub najlepszy przyjaciel) wymierza 18 uderzeń. Czasami dodaje się dziewiętnaste uderzenie „na szczęście” lub „na nowy rok życia”.
  • Pasowanie kieliszkiem: W niektórych kręgach fizyczne uderzenia zastępuje się rytualnym wypiciem określonej liczby toastów. Jest to wariant równie kontrowersyjny ze względu na promowanie ryzykownego spożywania alkoholu.
  • Wersja symboliczna: Zamiast paska używa się dużego, drewnianego klucza do bram dorosłości. Uderzenia są wtedy symboliczne i lekkie, a sam klucz staje się pamiątką, którą jubilat zachowuje na lata.
  • Pasowanie przez „próg”: To wariant rzadziej spotykany, polegający na fizycznym przeniesieniu lub przeciągnięciu jubilata przez próg domu, co ma symbolizować zmianę statusu społecznego.

Ciekawostka: Rytuały przejścia w innych kulturach

Warto wiedzieć, że polskie „pasy” na osiemnastkę to nic innego jak współczesna, uproszczona forma rytuałów przejścia (rites de passage), które występują w niemal każdej kulturze. W starożytnej Sparcie młodzi mężczyźni musieli przejść przez brutalne próby fizyczne, by zostać uznanymi za pełnoprawnych obywateli. Z kolei w niektórych plemionach indiańskich młodzi chłopcy byli wysyłani na samotne wyprawy w głąb puszczy. Nasze rodzime pasowanie paskiem, choć wydaje się surowe, jest dalekim echem tych archaicznych obrzędów, które miały oddzielić „chłopca” od „mężczyzny” poprzez doświadczenie fizycznego dyskomfortu.

Współcześnie coraz częściej odchodzi się od form fizycznych na rzecz bardziej cywilizowanych sposobów świętowania. Popularne stają się przemówienia, wręczanie symbolicznych prezentów (jak wspomniany klucz do dorosłości) czy organizowanie przyjęć, które zamiast na bólu, skupiają się na celebracji nowych możliwości, jakie daje pełnoletność. Bez względu na formę, kluczowe pozostaje to, by każda tradycja odbywała się w atmosferze wzajemnego szacunku i dobrowolności.

Podziel się z innymi: