Gość (37.30.*.*)
Wybór projektu domu to jedna z najważniejszych decyzji w życiu, która rzutuje nie tylko na komfort mieszkania, ale przede wszystkim na portfel – zarówno na etapie budowy, jak i późniejszej eksploatacji. Przeglądając współczesne osiedla domów jednorodzinnych, trudno nie zauważyć pewnego trendu: dominują budynki piętrowe lub z poddaszem użytkowym, a piwnice niemal całkowicie odeszły do lamusa. Zmiana ta nie wynika jedynie z mody, ale z twardej kalkulacji ekonomicznej i technologicznej.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu piwnica była standardem. Służyła jako skład opału, spiżarnia czy miejsce na kocioł węglowy. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej. Głównym powodem rezygnacji z podpiwniczenia są ogromne koszty. Szacuje się, że budowa pełnej piwnicy może podnieść koszt stanu surowego o 20, a nawet 30%. Wynika to z konieczności wykonania głębokich wykopów, solidnych fundamentów oraz – co najtrudniejsze i najdroższe – perfekcyjnej hydroizolacji i termoizolacji.
W dobie nowoczesnych systemów grzewczych (takich jak pompy ciepła), które zajmują tyle miejsca co lodówka, oddzielna kotłownia w piwnicy przestała być potrzebna. Dodatkowo, współczesne przepisy dotyczące energooszczędności (w Polsce WT 2021) stawiają bardzo wysokie wymagania izolacyjne. Ocieplenie ścian zagłębionych w ziemi tak, aby nie uciekało przez nie ciepło, jest znacznie trudniejsze i kosztowniejsze niż w przypadku ścian nadziemnych. Jeśli działka ma wysoki poziom wód gruntowych, budowa piwnicy staje się wręcz walką z naturą, która często kończy się wilgocią i problemami z pleśnią po kilku latach.
Decyzja o budowie domu piętrowego zamiast parterowego często wynika z wielkości działki. Dom o powierzchni 150 m² rozłożony na jednej kondygnacji zajmuje znacznie więcej miejsca niż ten sam metraż podzielony na dwa piętra. Pozwala to na zachowanie większej powierzchni ogrodu. Ale co z bardziej ekstrawaganckimi pomysłami, jak dwa budynki połączone łącznikiem?
Budowa dwóch brył połączonych "mostem" na wysokości piętra to rozwiązanie efektowne architektonicznie, ale rzadko uzasadnione ekonomicznie. Każda dodatkowa ściana zewnętrzna to większa powierzchnia, przez którą ucieka ciepło. Z punktu widzenia fizyki budowli, najbardziej efektywna jest zwarta bryła (najlepiej kostka lub prostokąt). Łącznik generuje mnóstwo trudnych detali konstrukcyjnych, tzw. mostków termicznych, i wymaga skomplikowanego systemu odwodnienia dachu. Ma to sens jedynie w przypadku domów wielopokoleniowych, gdzie chcemy zachować pełną autonomię dwóch rodzin, lub gdy prowadzimy w domu uciążliwą działalność gospodarczą i chcemy oddzielić biuro od strefy prywatnej.
Polskie prawo budowlane, a konkretnie Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, jasno określa zasady doświetlenia pomieszczeń. Kluczowe jest rozróżnienie na pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi oraz pomieszczenia pomocnicze.
W pokojach mieszkalnych (salon, sypialnia, gabinet) stosunek powierzchni okien do powierzchni podłogi musi wynosić co najmniej 1:8. Oznacza to, że nie można legalnie zaprojektować sypialni bez okna. W pomieszczeniach, gdzie przebywamy krócej niż 2 godziny dziennie (łazienki, garderoby, spiżarnie), okna nie są wymagane, a stosunek ten może wynosić 1:12, o ile w ogóle przewidziano tam przeszklenia.
Jeśli chodzi o lokalizowanie pomieszczeń pod ziemią, przepisy są dość rygorystyczne. Pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi nie powinny znajdować się poniżej poziomu terenu, chyba że jest to budynek użyteczności publicznej (np. restauracja w piwnicy) i zapewniono odpowiednią wentylację oraz oświetlenie elektryczne o określonych parametrach. W domach jednorodzinnych "pokoje mieszkalne" w piwnicy są dopuszczalne tylko pod warunkiem, że poziom podłogi znajduje się nie niżej niż 90 cm poniżej poziomu terenu, a okna zapewniają odpowiednie doświetlenie.
Czeskie przepisy (Vyhláška č. 268/2009 Sb., o technických požadavcích na stavby) są bardzo zbliżone do polskich, co wynika z konieczności dostosowania norm krajowych do dyrektyw unijnych. W Czechach również kładzie się ogromny nacisk na tzw. "denní osvětlení" (oświetlenie dzienne).
Czeska norma ČSN 73 0580 określa dokładne parametry natężenia światła. W pomieszczeniach mieszkalnych okna są obowiązkowe. Podobnie jak w Polsce, dopuszcza się brak okien w pomieszczeniach technicznych, łazienkach czy korytarzach, pod warunkiem zapewnienia sprawnej wentylacji mechanicznej. Czesi są jednak nieco bardziej restrykcyjni w kwestii ochrony przed radonem – gazem, który może przenikać z gruntu do piwnic. Budując tam dom z pomieszczeniami podziemnymi, należy wykonać dokładne pomiary i zastosować odpowiednie izolacje przeciwradonowe, co dodatkowo podnosi koszty budowy pod ziemią.
W dawnej architekturze wiejskiej i podmiejskiej piwnica pełniła rolę naturalnej lodówki. Dzięki stałej temperaturze (ok. 8-12 stopni Celsjusza przez cały rok) była idealna do przechowywania ziemniaków czy przetworów. Dzisiaj, w dobie lodówek i sklepów czynnych 24/7, ta funkcja straciła na znaczeniu. Co więcej, nowoczesne domy są tak szczelne, że piwnica bez bardzo drogiej wentylacji mechanicznej z rekuperacją szybko stałaby się siedliskiem wilgoci, co w starym budownictwie było niwelowane przez nieszczelne okna i naturalny ciąg kominowy.
Podsumowując, rezygnacja z piwnicy to obecnie najbardziej racjonalny wybór ekonomiczny. Z kolei budowa piętra zamiast rozległego parteru pozwala na lepsze zarządzanie energią i przestrzenią na działce. Choć nowoczesna architektura pozwala na łączniki i fantazyjne bryły, warto pamiętać, że każdy "wyłom" w prostej konstrukcji to dodatkowy koszt na etapie budowy i wyższe rachunki za ogrzewanie w przyszłości.