Gość (37.30.*.*)
Choć korzystamy z nich każdego dnia, rzadko zastanawiamy się nad tym, jak skomplikowana (lub genialnie prosta) jest ich konstrukcja. Toaleta i pisuar to fundamenty współczesnej higieny, które przeszły długą drogę od zwykłych dziur w ziemi do zaawansowanych technologicznie urządzeń. Zrozumienie ich budowy nie tylko pomaga w drobnych naprawach domowych, ale też pozwala docenić inżynierię, która stoi za utrzymaniem czystości w naszych domach.
Sedes, zwany profesjonalnie miską ustępową, to urządzenie sanitarne służące do oddawania fekaliów i moczu. Jego sercem nie jest wcale spłuczka, lecz syfon – wygięty kanał w kształcie litery „U” lub „S”, który znajduje się wewnątrz ceramicznej obudowy. To właśnie w syfonie zawsze pozostaje pewna ilość wody, która tworzy tzw. zamknięcie wodne. Blokuje ono przedostawanie się nieprzyjemnych zapachów z kanalizacji do łazienki.
Standardowy zestaw składa się z kilku kluczowych elementów:
Ciekawostką jest fakt, że nowoczesne miski coraz częściej są „bezkołnierzowe” (rimless). Tradycyjne modele mają rant, pod którym gromadzą się bakterie. Wersje bezkołnierzowe mają gładką powierzchnię, co ułatwia utrzymanie sterylności.
Pisuar to urządzenie zaprojektowane głównie z myślą o mężczyznach, choć istnieją również modele dla kobiet (choć są rzadkością). Jego główną zaletą jest oszczędność miejsca oraz wody. Podczas gdy tradycyjny sedes zużywa od 3 do 6 litrów wody na jedno spłukanie, nowoczesne pisuary potrzebują zaledwie 1-2 litrów, a modele bezwodne – wcale.
Budowa pisuaru obejmuje:
W pisuarach bezwodnych zamiast wody stosuje się specjalne wkłady z płynem lżejszym od moczu (tworzącym barierę zapachową) lub specjalne membrany, które przepuszczają ciecz tylko w jedną stronę.
Projektanci sanitariatów potrafią wykazać się niezwykłą wyobraźnią, łącząc funkcjonalność z czystą sztuką lub... absurdem. Oto kilka przykładów, które zapadają w pamięć:
Stworzony przez włoskiego artystę Maurizio Cattelana, ten w pełni funkcjonalny sedes wykonany jest z 18-karatowego złota. Został zainstalowany w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku, gdzie odwiedzający mogli z niego normalnie korzystać. Jego wartość szacuje się na około 6 milionów dolarów.
To jedne z najbardziej kontrowersyjnych pisuarów na świecie, zaprojektowane przez holenderską artystkę Meike van Schijndel. Mają kształt otwartych, czerwonych ust. Choć stały się hitem w niektórych designerskich klubach, wywołały liczne protesty i oskarżenia o seksizm.
Dla fanów natury powstały spłuczki, które są jednocześnie działającymi akwariami. Woda do spłukiwania jest oddzielona od przestrzeni, w której pływają rybki, więc zwierzętom nie grozi „odpłynięcie”, ale widok podczas korzystania z łazienki jest z pewnością unikalny.
Choć w Japonii to standard, dla reszty świata toalety z wbudowanymi bidetami, podgrzewaną deską, funkcją masażu wodnego, a nawet odtwarzaczem muzyki (by zagłuszyć krępujące dźwięki), wciąż uchodzą za szczyt technologicznego dziwactwa.
Jeśli szukasz alternatywy dla standardowej miski ustępowej – czy to z powodów ekologicznych, zdrowotnych, czy braku dostępu do kanalizacji – wybór jest całkiem spory.
Wybór odpowiedniego rozwiązania zależy od naszych potrzeb i stylu życia. Podczas gdy w miastach dominuje ceramika podłączona do sieci, w nurcie eko coraz częściej wracamy do rozwiązań, które oszczędzają wodę i pozwalają na recykling materii organicznej.
Warto wiedzieć, że w wielu publicznych pisuarach na dnie maluje się małą muchę. Nie jest to ozdoba, lecz zabieg psychologiczny – mężczyźni podświadomie celują w owada, co pozwala utrzymać czystość wokół urządzenia nawet o 80% skuteczniej!