Jakie masz pytanie?

lub

Czym jest autorytarny model szkoły i w jakich okolicznościach może on funkcjonować w państwie demokratycznym?

Autorytarny model nauczania Sztywna hierarchia szkolna Dyscyplina i posłuszeństwo w szkole
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Współczesna edukacja kojarzy nam się zazwyczaj z otwartością, wspieraniem kreatywności i partnerską relacją na linii uczeń-nauczyciel. Jednak obok nowoczesnych trendów wciąż żywy pozostaje tzw. autorytarny model szkoły. Choć dla wielu brzmi on jak relikt przeszłości, w rzeczywistości jest to system o bardzo konkretnej strukturze, który w określonych warunkach potrafi odnaleźć się nawet w sercu nowoczesnej demokracji. Zrozumienie, jak działa ten mechanizm, pozwala lepiej spojrzeć na to, czego oczekujemy od systemu oświaty.

Czym dokładnie jest autorytarny model szkoły?

W modelu autorytarnym szkoła przypomina dobrze naoliwioną maszynę, w której każdy zna swoje miejsce, a hierarchia jest świętością. Centralną postacią jest nauczyciel – to on jest jedynym źródłem wiedzy, autorytetem niepodważalnym i egzekutorem zasad. Uczeń w tym układzie pełni rolę raczej biernego odbiorcy niż aktywnego uczestnika procesu tworzenia wiedzy.

Główne cechy tego modelu to:

  • Sztywna hierarchia: Dyrektor zarządza nauczycielami, a nauczyciele uczniami, bez większej przestrzeni na dialog czy negocjacje.
  • Dyscyplina i posłuszeństwo: Zachowanie ucznia jest surowo oceniane, a wszelkie odstępstwa od normy są szybko korygowane systemem kar i nagród.
  • Poddawczy model nauczania: Wiedza jest przekazywana w sposób encyklopedyczny. Liczy się zapamiętywanie faktów, a nie ich kwestionowanie czy krytyczna analiza.
  • Standaryzacja: Wszyscy uczniowie muszą realizować ten sam program w ten sam sposób, bez uwzględniania indywidualnych predyspozycji czy talentów.

Warto wspomnieć o pojęciu „pedagogiki bankowej”, o której pisał Paulo Freire. W modelu autorytarnym uczeń jest traktowany jak pusty „bank”, do którego nauczyciel „wpłaca” gotowe porcje wiedzy. Uczeń nie ma za zadanie myśleć – ma jedynie przechowywać te zasoby do czasu egzaminu.

Czy model autorytarny ma prawo bytu w demokracji?

Na pierwszy rzut oka autorytaryzm w szkole i demokracja w państwie wydają się stać w całkowitej sprzeczności. Demokracja promuje przecież wolność słowa, pluralizm i partycypację. Okazuje się jednak, że w państwach demokratycznych model ten nie tylko istnieje, ale czasem jest wręcz pożądany przez pewne grupy społeczne. Jak to możliwe?

Wolność wyboru i szkoły prywatne

W systemie demokratycznym rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Jeśli rodzic uważa, że surowa dyscyplina i tradycyjne metody są najlepsze dla rozwoju jego dziecka, może wybrać szkołę (często prywatną lub wyznaniową), która realizuje taki model. Państwo demokratyczne, szanując wolność obywateli, dopuszcza istnienie takich placówek, o ile realizują one podstawę programową.

Konserwatywne enklawy i tradycja

Często model autorytarny funkcjonuje w społecznościach o silnych tradycjach konserwatywnych lub religijnych. W takich miejscach szkoła jest postrzegana jako przedłużenie domu, w którym panują jasne zasady i szacunek do starszych. W tym kontekście autorytaryzm nie jest postrzegany jako opresja, ale jako narzędzie budowania charakteru i kręgosłupa moralnego młodego człowieka.

Kultura wyników i rankingów

Paradoksalnie, to właśnie demokratyczny rynek edukacyjny może sprzyjać autorytaryzmowi. W dobie wyścigu o miejsca w najlepszych liceach czy na studiach, niektóre szkoły stawiają na „dryl egzaminacyjny”. Aby osiągnąć najwyższe wyniki w testach, rezygnuje się z dyskusji i projektów na rzecz intensywnego, odgórnie sterowanego treningu. Rodzice często akceptują taki model, traktując go jako skuteczną drogę do sukcesu zawodowego dziecka.

Okoliczności sprzyjające powrotowi do twardej ręki

Istnieją specyficzne sytuacje, w których społeczeństwa demokratyczne zaczynają przychylniej patrzeć na autorytarne metody wychowawcze. Najczęściej dzieje się to w momentach kryzysu poczucia bezpieczeństwa. Gdy w szkołach narasta problem agresji, narkotyków czy braku szacunku do nauczycieli, pojawia się tęsknota za „szkołą z zasadami”.

W takich okolicznościach argumenty o wolności ucznia ustępują miejsca potrzebie zaprowadzenia porządku. Państwo może wtedy wprowadzać przepisy zwiększające uprawnienia dyrektorów czy zaostrzające regulaminy dyscyplinarne, co przesuwa system w stronę modelu autorytarnego, mimo że ogólne ramy ustrojowe pozostają demokratyczne.

Ciekawostka: Model pruski, czyli korzenie systemu

Większość współczesnych szkół (nawet tych demokratycznych) wywodzi się z tzw. modelu pruskiego z XVIII i XIX wieku. Został on zaprojektowany tak, aby tworzyć posłusznych żołnierzy i lojalnych urzędników. Dzwonki, siedzenie w ławkach w rzędach i jednolity czas lekcji to pozostałości systemu, który z założenia miał być autorytarny. To, co dziś nazywamy „tradycyjną szkołą”, jest w dużej mierze łagodniejszą wersją tego militarnego projektu.

Czy to zawsze jest złe?

Choć współczesna psychologia wskazuje na wiele wad modelu autorytarnego (takich jak tłumienie kreatywności czy niska samoocena uczniów), niektórzy badacze zauważają, że jasne granice i struktura mogą dawać dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Problem pojawia się wtedy, gdy autorytaryzm staje się celem samym w sobie, a nie narzędziem do osiągnięcia celu edukacyjnego.

W państwie demokratycznym kluczowe jest jednak to, aby model autorytarny nie był jedyną dostępną opcją. Demokracja w edukacji polega na możliwości wyboru między różnymi podejściami – od skrajnie liberalnych szkół demokratycznych, po te oparte na tradycji i silnym autorytecie nauczyciela.

Podziel się z innymi: