Gość (37.30.*.*)
To pytanie, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się podchwytliwe lub zabawne, dotyka ciekawego aspektu języka polskiego oraz geografii. Odpowiedź jest jednoznaczna: to Gdańsk leży nad Bałtykiem. Dlaczego tak jest i skąd bierze się to sformułowanie? Warto przyjrzeć się temu bliżej, bo językowe zawiłości często skrywają logiczne uzasadnienia.
W języku polskim przyimek „nad” w kontekście geograficznym nie oznacza, że coś znajduje się fizycznie powyżej czegoś innego (jak lampa nad stołem). Używamy go do określenia bliskiego sąsiedztwa obiektu z linią wody. Kiedy mówimy, że miasto leży „nad morzem”, „nad rzeką” czy „nad jeziorem”, mamy na myśli, że jest ono usytuowane na jego brzegu.
Gdańsk, jako jednostka administracyjna i skupisko budynków, zajmuje konkretny obszar lądowy, który styka się z wodami Zatoki Gdańskiej. Zatem to miasto „opiera się” o morze. Powiedzenie, że „Bałtyk leży nad Gdańskiem”, sugerowałoby, że masy wody znajdują się w powietrzu nad miastem lub że Gdańsk został całkowicie zalany i znajduje się na dnie morza. Choć wizja Atlantydy jest fascynująca, w przypadku stolicy województwa pomorskiego na szczęście nie ma ona miejsca.
W relacjach przestrzennych zazwyczaj to mniejszy lub bardziej statyczny obiekt (miasto) określamy względem większego, charakterystycznego punktu odniesienia (morze, góry).
Jeśli chcielibyśmy być bardzo precyzyjni i szukać sytuacji, w której to morze jest „nad” lądem, musielibyśmy odnieść się do poziomu morza. W geografii używamy pojęcia „metrów nad poziomem morza” (m n.p.m.). Większość Gdańska leży powyżej tego poziomu, ale istnieją w Polsce miejsca, gdzie sytuacja jest odwrotna.
Mowa o depresjach. Najniższy punkt w Polsce znajduje się w miejscowości Marzęcino (niedaleko Elbląga, w rejonie Żuław Wiślanych), gdzie teren leży około 2,2 metra poniżej poziomu morza. W takim specyficznym, technicznym ujęciu można by żartobliwie powiedzieć, że lustro wody Bałtyku znajduje się „wyżej” niż dany grunt, ale w codziennej mowie i tak powiemy, że te miejscowości leżą na Żuławach, a nie „pod Bałtykiem”.
Warto wiedzieć, że Gdańsk jest miastem o bardzo zróżnicowanej wysokości terenu. Podczas gdy dzielnice portowe i dolne miasto znajdują się niemal na poziomie morza, to wzniesienia w dzielnicach takich jak Oliwa czy Piecki-Migowo sięgają nawet ponad 100 metrów n.p.m. (np. Wzgórze Mickiewicza czy Góra Gradowa).
Z perspektywy mieszkańca dzielnicy położonej na wzgórzu, Bałtyk widać w oddali na dole, co jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu, że to miasto dominuje nad linią horyzontu morskiego, a nie odwrotnie.
Gdańsk to jedno z najważniejszych miast portowych nad Bałtykiem, a jego historia, gospodarka i kultura są nierozerwalnie związane z dostępem do wody. Pamiętajmy więc:
Znajomość tych subtelności pozwala nie tylko poprawnie posługiwać się polszczyzną, ale też lepiej zrozumieć, jak postrzegamy przestrzeń, która nas otacza.