Gość (37.30.*.*)
Wielu z nas przynajmniej raz w życiu stanęło przed dylematem: uczyć się do rana, by „wcisnąć” do głowy jeszcze kilka faktów, czy odpuścić i położyć się spać? Intuicja podpowiada, że im więcej czasu poświęcimy na naukę, tym lepszy będzie wynik. Nauka jednak mówi coś zupełnie innego. Stwierdzenie, że osoba niewyspana zda egzamin gorzej, nie jest tylko ludową mądrością – to fakt poparty licznymi badaniami z zakresu neurobiologii i psychologii.
Kiedy się uczymy, informacje trafiają najpierw do pamięci krótkotrwałej, którą zarządza hipokamp. Można go porównać do pamięci RAM w komputerze – ma ograniczoną pojemność. Aby wiedza została utrwalona i przeniesiona do „dysku twardego”, czyli kory mózgowej, potrzebujemy snu. To właśnie podczas fazy głębokiej (NREM) oraz fazy REM dochodzi do konsolidacji śladów pamięciowych.
Jeśli rezygnujemy ze snu na rzecz nauki, nasz mózg nie ma szansy na uporządkowanie i „zapisanie” nowych informacji. W efekcie, mimo że spędziliśmy nad książkami całą noc, rano możemy mieć problem z przypomnieniem sobie nawet podstawowych definicji. Niewyspany mózg jest jak przeciekające wiadro – wlewasz do niego wiedzę, ale ona ucieka szybciej, niż zdążysz ją wykorzystać.
Egzamin to nie tylko sprawdzian pamięci, ale także umiejętności logicznego myślenia i kojarzenia faktów. Brak snu drastycznie obniża sprawność kory przedczołowej, która odpowiada za funkcje wykonawcze. Badania wykazują, że osoba, która nie spała przez 24 godziny, funkcjonuje poznawczo na poziomie kogoś, kto ma około 1 promila alkoholu we krwi.
W takim stanie znacznie trudniej jest:
Niewyspany student często „zawiesza się” na prostych zadaniach, co generuje dodatkowy stres i stratę cennego czasu podczas egzaminu.
Wiele osób wierzy, że kilka filiżanek mocnej kawy lub napój energetyczny zniwelują skutki braku snu. To jednak tylko złudzenie. Kofeina blokuje receptory adenozyny (substancji wywołującej senność), ale nie regeneruje neuronów ani nie wspomaga procesu konsolidacji pamięci. Możesz czuć się pobudzony, ale Twoje zdolności analityczne pozostaną na niskim poziomie.
Co więcej, nadmiar kofeiny w połączeniu ze stresem egzaminacyjnym może prowadzić do drżenia rąk, kołatania serca i gonitwy myśli, co jeszcze bardziej utrudnia skupienie się na arkuszu egzaminacyjnym.
Sen pełni również funkcję regulatora emocjonalnego. Osoba niewyspana jest znacznie bardziej podatna na stres i lęk. Podczas egzaminu, gdy pojawia się trudne pytanie, u wypoczętego ucznia włącza się tryb rozwiązywania problemów. U osoby skrajnie zmęczonej częściej dochodzi do reakcji „walcz lub uciekaj” – pojawia się panika, pustka w głowie (tzw. blackout) i poczucie beznadziei.
Wypoczęty mózg lepiej radzi sobie z presją czasu i potrafi zachować spokój nawet w obliczu trudności. To często właśnie ta stabilność emocjonalna, a nie tylko sucha wiedza, decyduje o końcowej ocenie.
Jeśli naprawdę brakuje Ci czasu, nauka sugeruje, że nawet krótka, 20-minutowa drzemka (tzw. power nap) może przynieść lepsze efekty niż kolejna godzina ślęczenia nad notatkami. Taki krótki odpoczynek pozwala zresetować systemy uwagi i nieco poprawić czujność. Nie zastąpi on jednak pełnowartościowego, 7-8 godzinnego snu, który jest niezbędny do pełnej regeneracji kognitywnej.
Analizy wyników studentów regularnie potwierdzają korelację między długością snu a średnią ocen. Osoby, które sypiają regularnie i dbają o odpoczynek przed ważnymi sprawdzianami, osiągają średnio o kilkanaście procent lepsze wyniki niż ich koledzy „nocne marki”.
Wniosek jest prosty: jeśli masz do wyboru przeczytanie rozdziału po raz trzeci o 3:00 nad ranem albo pójście spać – wybierz sen. Twoje szanse na sukces na egzaminie będą wtedy znacznie wyższe.