Gość (37.30.*.*)
W dzisiejszych czasach nasze życie niemal w całości przeniosło się do sieci. W telefonach nosimy dostęp do kont bankowych, prywatne zdjęcia, a na komputerach przechowujemy ważne dokumenty i dane zawodowe. Niestety, tam gdzie są cenne informacje, pojawiają się też osoby, które chcą je zdobyć. Cyberbezpieczeństwo może brzmieć jak skomplikowany termin z filmów o hakerach, ale w rzeczywistości to zestaw prostych nawyków, które chronią nas przed większością zagrożeń. Nie musisz być ekspertem IT, aby skutecznie zabezpieczyć swoje cyfrowe życie.
Większość z nas ma tendencję do używania jednego, łatwego do zapamiętania hasła do wielu serwisów. To największy błąd, jaki można popełnić. Jeśli wyciekną dane z małego sklepu internetowego, w którym kiedyś zrobiłeś zakupy, hakerzy natychmiast spróbują użyć tego samego hasła do Twojej poczty czy Facebooka.
Idealne hasło powinno być długie i składać się z kombinacji liter, cyfr oraz znaków specjalnych. Ponieważ zapamiętanie kilkudziesięciu takich ciągów jest niemożliwe, warto skorzystać z menedżera haseł (np. Bitwarden, KeePass czy 1Password). To bezpieczne „sejf”, który pamięta hasła za Ciebie, a Ty musisz znać tylko jedno – to główne.
Czy wiesz, że według statystyk najpopularniejszym hasłem na świecie wciąż pozostaje „123456”? Złamanie go przez algorytmy hakerskie zajmuje mniej niż sekundę. Nawet dodanie jednej wielkiej litery i znaku specjalnego wydłuża ten proces do kilku godzin lub dni.
Nawet jeśli ktoś pozna Twoje hasło, możesz go powstrzymać dzięki weryfikacji dwuetapowej (2FA). Polega ona na tym, że podczas logowania na nowym urządzeniu musisz podać dodatkowy kod. Może on przyjść SMS-em, zostać wygenerowany w specjalnej aplikacji (jak Google Authenticator) lub wymagać potwierdzenia na innym urządzeniu.
To obecnie jedna z najskuteczniejszych metod ochrony. Warto włączyć ją wszędzie, gdzie to możliwe: w bankowości, na poczcie e-mail, w mediach społecznościowych oraz w usługach chmurowych.
Często irytują nas powiadomienia o nowej wersji systemu Windows, Androida czy iOS. Jednak te aktualizacje rzadko dotyczą tylko nowych emotikonów czy wyglądu ikon. Większość z nich to tak zwane „łatki bezpieczeństwa”. Hakerzy nieustannie szukają luk w kodzie programów, a producenci starają się je łatać. Ignorując aktualizacje, zostawiasz otwarte drzwi dla złośliwego oprogramowania.
Zasada jest prosta: jeśli system lub aplikacja prosi o aktualizację, zrób to jak najszybciej. Dotyczy to nie tylko systemu operacyjnego, ale także przeglądarek internetowych i aplikacji mobilnych.
Phishing to metoda, w której oszuści podszywają się pod znane firmy lub instytucje (np. banki, firmy kurierskie, dostawców prądu), aby wyłudzić Twoje dane lub pieniądze. Zazwyczaj otrzymujesz wiadomość e-mail lub SMS z informacją o rzekomej niedopłacie, zablokowanym koncie lub wygranej nagrodzie.
Na co zwrócić uwagę?
[email protected] zamiast prawdziwego adresu).Twój smartfon to w rzeczywistości potężny komputer. Pobieraj aplikacje wyłącznie z oficjalnych sklepów (Google Play, App Store). Zwracaj uwagę na uprawnienia, o które proszą aplikacje – czy prosta gra logiczna naprawdę potrzebuje dostępu do Twojej listy kontaktów i mikrofonu?
Unikaj logowania się do banku czy robienia zakupów, gdy korzystasz z otwartych, publicznych sieci Wi-Fi (np. w kawiarniach czy na lotniskach). Takie sieci są często słabo zabezpieczone, co pozwala przestępcom „podglądać” przesyłane dane. Jeśli musisz z nich korzystać, używaj usługi VPN, która szyfruje Twoje połączenie.
Nawet przy zachowaniu wszystkich zasad, zawsze może dojść do awarii sprzętu lub ataku typu ransomware (złośliwe oprogramowanie, które szyfruje Twoje pliki i żąda okupu). W takim przypadku jedynym ratunkiem jest kopia zapasowa (backup).
Stosuj zasadę 3-2-1:
Regularne robienie kopii zapasowych najważniejszych zdjęć i dokumentów to inwestycja w Twój spokój ducha. W razie kradzieży telefonu lub awarii komputera, Twoje cyfrowe wspomnienia pozostaną bezpieczne.