Gość (37.30.*.*)
Każdy z nas przynajmniej raz poczuł tę frustrację: wpisujesz w wyszukiwarkę konkretny model butów, a dostajesz propozycje „podobnych” fasonów, które w ogóle Cię nie interesują. Albo szukasz rzetelnego artykułu naukowego, a algorytm podsuwa Ci luźny wpis na blogu, bo akurat jest popularny. To zjawisko nie jest błędem systemu – to celowe działanie, które wynika z ewolucji technologii oraz modelu biznesowego gigantów technologicznych.
Kiedyś wyszukiwarki działały na zasadzie prostego dopasowania słów kluczowych (tzw. keyword matching). Jeśli wpisałeś „czerwony rower”, system szukał stron, na których te dwa słowa występowały obok siebie. Dzisiaj algorytmy, takie jak te od Google czy Mety, opierają się na wyszukiwaniu semantycznym i sztucznej inteligencji.
Głównym powodem, dla którego nie widzisz wyników 1:1, jest próba zrozumienia Twojej intencji, a nie tylko suchych słów. Algorytm analizuje Twój kontekst: lokalizację, historię przeglądania, porę dnia, a nawet to, jak długo zatrzymujesz wzrok na konkretnych grafikach. Jeśli system uzna, że Twoje zapytanie jest zbyt wąskie i nie znajdzie wystarczająco „wartościowej” (według niego) treści, zacznie rozszerzać kręgi poszukiwań. Wyświetla treści podobne, ponieważ zakłada, że lepiej pokazać cokolwiek, co może Cię zainteresować, niż pustą stronę wyników lub treści o niskiej jakości technicznej.
Algorytmy uczą się Twoich poglądów i preferencji tak skutecznie, że z czasem mogą przestać pokazywać Ci treści sprzeczne z Twoimi zainteresowaniami. To sprawia, że wyniki stają się „podobne” nie tylko tematycznie, ale też światopoglądowo.
Zauważyłeś, że niezależnie od tego, czy otwierasz Instagrama, Facebooka, YouTube’a, czy nawet aplikacje zakupowe, wszędzie atakują Cię krótkie formy wideo? Ekspansja rolek (Reels) i Shortsów to wynik tzw. „tiktokenizacji” internetu.
Głównym powodem tej zmiany jest ekonomia uwagi. Krótkie, dynamiczne filmy dostarczają naszemu mózgowi szybkich strzałów dopaminy. Algorytmy promują rolki tak intensywnie, ponieważ:
Obecnie obserwujemy trend, w którym użytkownicy zmęczeni „inteligentnymi” podpowiedziami algorytmów wracają do bardziej surowych metod wyszukiwania. Przykładem jest dopisywanie słowa „Reddit” do zapytań w Google, aby wymusić wyniki pochodzące od prawdziwych ludzi, a nie wygenerowane przez AI pod kątem SEO.
Algorytmy stają się coraz bardziej przewidywalne w swojej nieprecyzyjności. Ich celem przestało być dostarczenie najdokładniejszej odpowiedzi, a stało się dostarczenie odpowiedzi, która zatrzyma Cię na platformie najdłużej. Zrozumienie tego mechanizmu pozwala nam na bardziej świadome korzystanie z sieci i krytyczne podejście do tego, co serwuje nam „strona główna”.