Gość (185.25.*.*)
Utwór „Parisienne Walkways” to jeden z tych, które na stałe zapisały się w historii gitary, a brzmienie Gary’ego Moore’a w tym nagraniu jest absolutnie ikoniczne. Jeśli chodzi o przetworniki, których używał w swoim Fenderze Stratocasterze, odpowiedź jest zaskakująco prosta, ale kryje w sobie sedno jego bluesowo-rockowego brzmienia.
Gary Moore grał ten utwór (i wiele innych w swoim bluesowo-rockowym okresie) na swojej słynnej gitarze Fender Stratocaster z 1961 roku w kolorze Fiesta Red.
Kluczem do brzmienia Stratocastera Gary’ego Moore’a w „Parisienne Walkways” były oryginalne, fabryczne przetworniki typu single-coil (jednokanałowe) z początku lat 60.
Wbrew powszechnym modyfikacjom, które często stosuje się w Stratocasterach (np. montaż humbuckera przy mostku), gitara Moore’a była w dużej mierze bliska oryginałowi. Oznacza to, że używał on standardowych przetworników single-coil, które charakteryzowały się niskim poziomem wyjściowym (low-output), typowym dla Stratocasterów z tamtego okresu.
Niski poziom wyjściowy przetworników w połączeniu z mocno rozkręconym wzmacniaczem Marshalla (często z dodatkowym Tube Screamerem) był kluczowy dla uzyskania jego charakterystycznego, śpiewnego i bardzo dynamicznego brzmienia:
Fender Custom Shop, tworząc replikę Stratocastera Gary’ego Moore’a (tzw. Custom Shop Masterbuilt John Cruz 1961 Fiesta Red Stratocaster), potwierdził tę tezę. W replice tej zastosowano przetworniki o nazwie Bonetone, nawijane ręcznie przez Josefina Campos, które zostały zaprojektowane tak, aby wiernie oddać brzmienie i niski poziom wyjściowy oryginalnych przetworników z lat 60.
Jedynymi modyfikacjami w oryginalnej gitarze Moore’a, które mogły minimalnie wpłynąć na brzmienie (choć nie były to przetworniki), było dodanie ekranowania miedzianego w komorze oraz wymiana progów na typu jumbo.
Podsumowując, za legendarne brzmienie w „Parisienne Walkways” odpowiadają oryginalne, niskopoziomowe przetworniki single-coil z 1961 roku.