Gość (37.30.*.*)
Ach, to jest pytanie, na które nie ma jednej, prostej odpowiedzi, bo co dla jednego jest klasyką, dla drugiego może być tylko sentymentalnym hitem! Ale jeśli mielibyśmy wskazać piosenkę, która jest synonimem klasycznej ballady miłosnej, taką, która przetrwała dekady i jest rozpoznawalna na całym świecie, to bez wahania można postawić na... „Can't Help Falling In Love” w wykonaniu Elvisa Presleya.
Jest to utwór, który zdefiniował romantyzm w muzyce popularnej i do dziś jest absolutnym numerem jeden na ślubnych playlistach i w romantycznych komediach.
Ta piosenka, wydana w 1961 roku, pierwotnie pojawiła się w filmie „Blue Hawaii” z udziałem Króla Rock and Rolla. Jej siła tkwi w prostocie i uniwersalności przekazu. Melodia jest tak łagodna i hipnotyzująca, że natychmiast wpada w ucho, a tekst mówi o nieuchronności miłości – o uczuciu, które po prostu się zdarza, niezależnie od rozsądku, niczym nurt rzeki płynący do morza.
Warto wiedzieć, że melodia „Can't Help Falling In Love” nie jest w stu procentach oryginalna. Jest ona oparta na starej, francuskiej pieśni miłosnej z XVIII wieku, zatytułowanej „Plaisir d'amour” (Radość miłości). To właśnie to historyczne zakorzenienie sprawia, że utwór ma w sobie coś ponadczasowego, co wydaje się być częścią muzycznej tradycji, a nie tylko jednorazowym hitem.
Oczywiście, świat muzyki jest pełen klasycznych piosenek o miłości. W zależności od tego, czy szukamy klasyki amerykańskiej, czy polskiej, lista może się różnić.
Jeśli szukamy innych absolutnie ikonicznych, międzynarodowych klasyków, warto wspomnieć o:
Nie możemy zapomnieć o naszych rodzimych, kultowych utworach, które wzruszają kolejne pokolenia.
Podsumowując, jeśli ktoś prosi o klasyczną piosenkę o miłości, najbezpieczniej i najtrafniej będzie wskazać „Can't Help Falling In Love” Elvisa Presleya. To uniwersalny symbol romantyzmu, który nigdy się nie zestarzeje.